Tusk wypisał Podkarpacie z kolejowego projektu CPK, więc z pomocą przyszli Czesi. A zyskają Niemcy

Jednym pociągiem, bez przesiadek, z Przemyśla aż na lotnisko we Frankfurcie nad Menem – taką możliwość zaoferuje od 25 czerwca czeski przewoźnik Leo Express. Nowe połączenie przejedzie przez całą Polskę, Czechy i Niemcy, łącząc wschodni kraniec kraju z jednym z największych portów lotniczych w Europie.
To propozycja, która wyraźnie kontrastuje z porzuconą przez obecny rząd koncepcją pełnej, ogólnopolskiej sieci Kolei Dużych Prędkości, mającej dowozić mieszkańców wszystkich regionów do Centralnego Portu Komunikacyjnego w czasie około dwóch godzin.
Zamiast CPK – Frankfurt nad Menem
Przypomnijmy: projekt forsowany przez rząd Donalda Tuska zakłada dziś istnienie szybkiej kolei wyłącznie na trasie tzw. „Y”, łączącej cztery miasta – Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław – z CPK w Baranowie. Oznacza to rezygnację z ambicji skomunikowania reszty kraju w szybkim czasie z centralnym hubem transportowym.
Tymczasem Czesi proponują rozwiązanie odmienne w skali, choć zupełnie inne w ambicji: połączenie kolejowe prowadzące przez całą Polskę, ale kończące się nie w Baranowie, a na lotnisku we Frankfurcie nad Menem.
Trasa przez trzy państwa
Nowy pociąg wyruszy z Przemyśla i zatrzyma się m.in. w Rzeszowie, Tarnowie, Krakowie, Katowicach i Tychach. Następnie wjedzie do Czech, gdzie zaplanowano postoje m.in. w Boguminie, Ostrawie, Ołomuńcu, Pardubicach, Pradze i Uściu nad Łabą.
Po stronie niemieckiej skład zatrzyma się m.in. w Bad Schandau, Dreźnie, Lipsku, Weimarze i Erfurcie, by zakończyć bieg we Frankfurcie nad Menem oraz na tamtejszym lotnisku.
Cała trasa liczy ponad 1300 kilometrów, co czyni ją jedną z najdłuższych bezpośrednich relacji kolejowych w Europie.
– To jedno z najdłuższych bezpośrednich połączeń kolejowych na kontynencie – podkreśla prezes Leo Express Peter Köhler, cytowany przez "Tygodnik Solidarność".
Ponad 18 godzin jazdy
Pociąg wyruszający z Przemyśla o godz. 13:31 dotrze na lotnisko Frankfurt następnego dnia o 7:53. Podróż zajmie więc ponad 18 godzin. Kurs powrotny wyjedzie z Frankfurtu o 8:27 i przyjedzie do Przemyśla o 2:23.
Składy będą wyposażone w Wi-Fi, gniazdka elektryczne, klimatyzację oraz ofertę gastronomiczną. Przewoźnik przekonuje, że godzina przyjazdu do Frankfurtu umożliwi wygodne przesiadki na loty europejskie i międzykontynentalne. Bilety są już dostępne w sprzedaży, a ceny na trasie między stacjami końcowymi zaczynają się od 48 zł.
Symboliczny kontrast
Nowe połączenie pokazuje wyraźny kontrast w podejściu do roli kolei. Podczas gdy Polska rezygnuje z koncepcji szybkiego, powszechnego dojazdu do własnego centralnego lotniska, zagraniczny przewoźnik oferuje bezpośredni, choć długi, dojazd do jednego z głównych hubów lotniczych Europy Zachodniej.
Nie dwie godziny do CPK, a ponad 18 godzin do Frankfurtu. Nie polski centralny port, a niemieckie lotnisko. Cóż – szkoda.
źr. wPolsce24 za tysol.pl











