Publicystyka

Dla Tuska to koniec CPK. Kto mu wymyślił tę nową nazwę?

opublikowano:
Warszawa, 12.12.2025. Premier Donald Tusk (C) oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak (P) podczas spotkania "Lotnisko centralne - przyszłość i możliwości" w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, 12 bm. PAP/Leszek Szymański
Warszawa, 12.12.2025. Premier Donald Tusk (C) oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak (P) podczas spotkania "Lotnisko centralne - przyszłość i możliwości" w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, 12 bm. (PAP/Leszek Szymański)
Donald Tusk oficjalnie obwieścił, że projekt CPK ostatecznie przechodzi do lamusa. Jego miejsce ma zająć nowy twór o nazwie, w której trudno nie dostrzec pewnego rysu kolonializmu - Port Polska. Problem polega na tym, że według ekspertów, to tylko PR-owa zagrywka, bo nazwa wynika wprost z ustawy i żeby ją zmienić, potrzebna jest zgoda prezydenta.

- Jestem bardzo dumny z pracy tych wszystkich, którzy się uparli, żeby nasz port lotniczy, nasza duma, stał się faktem, a nie propagandową hucpą (...) Nie będziemy więcej używać nazwy, którą nasi poprzednicy zhańbili(...) dlatego chciałem dzisiaj uroczyście ogłosić, żeby to lotnisko (...) nazwać Port Polska  - powiedział łamiącym się głosem Donald Tusk, z trudem cedząc słowa. 

Cały komunikat - zarówno jego treść, jak i forma - każe po raz kolejny zadać pytanie, czy z premierem polskiego rządu na pewno jest wszystko w porządku.

Po pierwsze publicznie oświadczył, że zmieni nazwę projektu, który jest zapisany ustawą i na co zgodę musi wyrazić prezydent, i który powiązany jest z innymi regulacjami prawnymi, na co zwrócił uwagę m. in. poseł Marcin Horała:

Po drugie, zaproponowana przez premiera nazwa sugeruje dziwne kolonialne kompleksy, bo "Port Polska" brzmi jak jakiś punkt na dużej niemieckiej mapie. Przystanek zaledwie.

Po trzecie, oświadczenie Tuska wskazuje też na ogromne kompleksy względem poprzedników.

I po czwarte jeszcze, szef rządu założył, że projekt zostanie zrealizowany przez jego ekipę, a przecież nawet najbardziej optymistyczne sondaże raczej nie wróżą mu, że za dwa lata ponownie obejmie władzę. 

Nic zatem dziwnego, że Tuskowy występ z miejsca został rozniesiony w puch przez popularnych  internetowych komentatorów i publicystów.

Żeby nie znęcać się nad premierem wybraliśmy kilka tych najbardziej merytorycznych.

źr. wPolsce24

Polska

Ropa na świecie w dół, w Polsce w górę! Czarnek: Tusk okrada Polaków na wakacjach

opublikowano:
Przemysław Czarnek krytykuje rząd Donalda Tuska za wysokie ceny paliw i wzrost kosztów oleju napędowego
Przemysław Czarnek o cenach paliw i zarzutach wobec rządu (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Światowe ceny ropy spadają, a na polskich stacjach litr oleju napędowego dobija do ośmiu złotych. Przemysław Czarnek nie ma wątpliwości – to wina Donalda Tuska i jego koalicji, którzy zamiast ulżyć kierowcom, przyglądają się biernie, jak portfele Polaków kurczą się w wakacyjnym słońcu. Były minister edukacji w ostrym wystąpieniu oskarża rząd o celowe drenowanie budżetów obywateli i wzywa do natychmiastowych obniżek podatków.
Polska

Polityczny patronat dla chuliganów? Tusk znowu oskarża prawicę bez dowodów. I znowu wykorzystuje tragedię do politycznej rozgrywki

opublikowano:
remier wielokrotnie próbował łączyć środowiska prawicowe z chuliganerią, nie przedstawiając na to żadnych dowodów
"Bandyci mają polityczny patronat" – twierdzi Tusk. I jak zwykle nie potrafi wskazać, kto dokładnie i na czym ten patronat polega(fot. wpolsce24)
Premier Donald Tusk po brutalnym pobiciu ukraińskiej pary we Wrocławiu oskarżył prawicę o udzielanie "politycznego patronatu" chuliganom. Jak do tego doszedł? Proces myślowy był wyjątkowo skomplikowany: „Opieram się na wypowiedziach polityków prawicy, prezydenta, który chwalił szlachetne walki wręcz mówiąc o ustawkach kiboli”.
Publicystyka

Widać że jest w formie. Przemysław Czarnek na pełnym luzie rozwala narrację "Wyborczej". "Wszyscy Mateusze, to fajne chłopaki"

opublikowano:
Przemysław Czarnek punktuje "Wyborczą"
Przemysław Czarnek punktuje "Wyborczą" (fot. wPolsce24)
Podczas gdy lewicowo-liberalne media szukają taniej sensacji, poseł Przemysław Czarnek z właściwym sobie dystansem, poczuciem humoru i pełnym luzem punktuje tę narrację i na pierwszym miejscu stawia prawdziwe problemy Polaków. W odpowiedzi na kuriozalne pytania dziennikarzy polityk przypomniał, co naprawdę liczy się dla obywateli, a „Gazecie Wyborczej” życzył po prostu… udanego urlopu.
Publicystyka

Czy chodziło o pogłos? "Panie kierowniku” w Tarnawie Kolonii. Kierwiński odsunięty przez Tuska

opublikowano:
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów (fot. wPolsce24)
Polityczna rządowa manifestacja po raz kolejny stała się obiektem kpin w sieci. Wszystko za sprawą krótkiego gestu podczas pokazówki z udziałem premiera i najważniejszych ministrów w jego rządzie w Tarnawie Kolonii. Sytuacja ta w wymiarze wizerunkowym przekształciła się w szybki pokaz hierarchii wewnątrz obozu władzy i przypomniała o sytuacji, o której szef MSWiA wolałby nie pamiętać. 
Publicystyka

Ma kilkanaście mieszkań, a nie chciał naszego kubeczka i wyzwał naszego reportera

opublikowano:
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka (fot. wPolsce24)
Sejmowe korytarze widziały już niemal wszystko – od polityków uciekających przed mikrofonami niczym zające po chaszczach, po patetyczne przemowy i płomienne manifesty. Jednak sceny, jakich dostarcza nam ostatnio poseł Robert Kropiwnicki w starciu z reporterem wPolsce24, zasługują na osobną statuetkę w kategorii „Najlepsza Wiejska Komedia Korytarzowa”.
Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!