Polska

Z Auschwitz znikają polskie symbole. „Eliminacja pamięci” czy konieczność?

opublikowano:
Historyczna brama w Muzeum Auschwitz-Birkenau
Spór o pamiątkowe tablice w Muzeum Auschwitz-Birkenau. (fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Wokół Muzeum Auschwitz-Birkenau wybuchł spór dotyczący usuwania tablic upamiętniających polskie i chrześcijańskie ofiary obozu. Podczas gdy niektórzy dopatrują się w tym „eliminacji pamięci”, przedstawiciele placówki tłumaczą decyzję względami konserwatorskimi i ochroną autentyczności miejsca.

Z bloku 15 na terenie byłego obozu Auschwitz I zdemontowano dwie tablice: upamiętnienie bohaterów Armii Krajowej ze znakiem Polski Walczącej oraz tablicę poświęconą zamordowanym polskim harcerzom. Oba upamiętnienia zostały ufundowane w przeszłości przez byłych więźniów, którzy z własnych środków chcieli zadbać o pamięć o swoich towarzyszach. Warto przypomnieć, że w odsłonięciu tablicy AK w 1995 roku brała udział Zofia Pilecka-Optułowicz, córka rotmistrza Witolda Pileckiego.

Oprócz tablic z bloku 15, z przestrzeni Birkenau zniknęła również tabliczka upamiętniająca świętą Edytę Stein, postawiona przez harcerzy w latach 90..

Zarzuty o „selektywne usuwanie pamięci”

Sprawę nagłośnił w mediach społecznościowych polityk Konfederacji Paweł Usiądek, który twierdzi, że mamy do czynienia z celowym działaniem wymierzonym w polskie ślady w obozie. Argumentuje on, że podczas gdy polskie tablice są usuwane, inne upamiętnienia – takie jak tablica żydowskich więźniarek na bloku 27, pomnik Romów i Sinti czy upamiętnienie francuskich Żydów – pozostają na swoich miejscach.

- Auschwitz był obozem zbudowanym przez Niemców dla Polaków. Później stał się miejscem zagłady Żydów. Obie prawdy są prawdziwe i obie powinny trwać w pamięci. Selektywne usuwanie polskich i chrześcijańskich śladów pamięci - przy jednoczesnym zachowaniu innych upamiętnień - nie jest konserwacją. Jest wyborem – napisał polityk na platformie X. Dodał, że od 2016 roku podczas obchodów rocznicy pierwszego transportu do Auschwitz nie odprawia się już mszy świętej.

Na wpis polityka zareagowali przedstawiciele Muzeum Auschwitz. Zapewnili, że działania te wynikają z nadrzędnej strategii ochrony historycznej substancji obozu. Według rzecznika placówki, umieszczanie tablic bezpośrednio na ścianach poobozowych budynków ingeruje w ich strukturę. Muzeum podkreśla, że od wielu lat nie pozwala na montowanie żadnych nowych upamiętnień tego typu na historycznych murach.

Co stanie się ze zdjętymi tablicami?

W komunikacie czytamy, że wymienione przez polityka Konfederacji tablice zostaną poddane specjalistycznym zabiegom konserwatorskim. Docelowo mają trafić do „specjalnie dla nich dedykowanego miejsca”. Przedstawiciele Muzeum zapewniają, że chcą, aby nadal pełniły swoją rolę edukacyjną, ale bez negatywnego wpływu na chronioną, autentyczną przestrzeń poobozową.

Obecnie nie wskazano jednak konkretnej daty, kiedy tablice powrócą do przestrzeni ekspozycyjnej w nowej lokalizacji. Muzeum zapewnia, że prace konserwatorskie, finansowane m.in. przez Fundację Auschwitz-Birkenau, mają na celu zachowanie wszystkich oryginalnych pozostałości poobozowych dla przyszłych pokoleń.

źr. wPolsce24 za X.com

Polska

Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy

opublikowano:
4 (3)
Tusk chce usunąć prezydenta Nawrockiego?! Szokujące kulisy operacji w TK (fot. wPolsce24)
Przejąć Trybunał Konstytucyjny, całkowicie podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej i ostatecznie pozbawić władzy prezydenta Karola Nawrockiego – taki ma być brutalny plan Donalda Tuska i jego zaufanych ludzi. W centrum tej bezwzględnej operacji politycznej znajduje się jeden człowiek. To Maciej Berek.
Polska

Policja blokowała wejście. Matecki znalazł inny sposób!

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej.
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej (fot,Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Poseł Dariusz Matecki zdecydował się na przeskoczenie ogrodzenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby wspomóc swoją partyjną koleżankę Marię Kurowską, która od kilku dni przebywa w gmachu budynku. Stało się tak pomimo silnej obstawy ze strony państwowej policji.
Polska

Rosyjski dron wojskowy na polskiej plaży! Za Tuska bezpieczeństwo państwa to tylko kwestia szczęścia?

opublikowano:
mid-26913296
Bezpieczeństwo państwa na słowo honoru. Rosyjski wrak na plaży to symbol zaniechań rządu Tuska (fot. PAP/Piotr Nowak)
Na polskim wybrzeżu odnaleziono wrak rosyjskiego drona wojskowego typu Gerbera, który najprawdopodobniej dryfował w wodach Bałtyku. To nie tylko dowód na zuchwałość Moskwy, ale przede wszystkim bolesne obnażenie słabości obecnego rządu w kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Polska

Kompromitacja TVP Info! Pokazali fałszywe zdjęcie „polskiego” drona

opublikowano:
TVP Info wykorzystało w materiale o rosyjskim dronie wyłowionym z Bałtyku fałszywe zdjęcie maszyny z oznaczeniami sugerującymi jej związek z Polską.
TVP Info zaliczyło potężną wpadkę wizerunkową. Wszystko przez publikację fałszywego zdjęcia wyłowionego dzisiaj z Bałtyku rosyjskiego drona, które sugerowało, iż maszyna pochodzi... z Polski.
Polska

Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

opublikowano:
Radosław Sikorski przekonuje, że europejskie państwa NATO byłyby w stanie szybko odpowiedzieć na rosyjską agresję nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Radosław Sikorski twierdzi, że Polska byłaby w stanie bardzo szybko pokonać Rosję. Co więcej, miałaby to zrobić bez pomocy Stanów Zjednoczonych.
Polska

Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego

opublikowano:
Grafika do artykułu o zeznaniach pacjentki dotyczących wpłaty 10 tys. zł przed operacją i fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego
Pacjentka zeznała, że wpłata pieniędzy miała mieć znaczenie dla terminu operacji. W sprawie pojawia się również wątek fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego (fot. Fratria/graf. AI)
Kolejne wstrząsające kulisy łapówkarskiego procederu w szczecińskim szpitalu ujrzały światło dzienne. W tle przewija się fundacja założona przez Tomasza Grodzkiego, który w sprawie występuje zaledwie jako świadek. Podczas gdy pacjenci opowiadają o konieczności wpłacania ogromnych kwot za ratujące zdrowie zabiegi, obecna władza dba o swoich, a uwagę opinii publicznej odwraca sztucznym chaosem informacyjnym.