Mieszkańcy chcieli obwodnicy, dostali „podwodnicę”. Katastrofalny stan drogi widma

Mieszkańcy Bolesławia w powiecie olkuskim bardzo chcieli, by w ich mieście zbudowano obwodnicę. Ich marzenie spełniło się pod koniec 2022 roku. Oddano wtedy do użytku prawie dwukilometrową drogę, której budowa kosztowała 7,5 mln złotych.
Szybko pojawił się zapadliska
Mieszkańcy nie nacieszyli się nią długo. Jak informował serwis Money.pl, już w lutym 2023 roku, kilkanaście metrów od obwodnicy, pojawiło się zapadlisko o średnicy ok. 8 metrów i głębokości ok. 5 metrów. Po niecałych trzech miesiącach nie było innego wyjścia, jak zamknąć nowo wybudowaną drogę.
Pod koniec maj powstała na drodze a dziura o średnicy 2,5 metra, wchłaniając część asfaltu. Zapadliska miały związek z dawną działalnością górniczą – eksploatacją rud cynku i ołowiu, którą w ostatnim czasie prowadziła kopalnia Olkusz-Pomorzany, należąca do Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesławiec w Bukowinie. Ich wydobycia zaprzestano w 2020 roku, a wkrótce potem wyłączono pompy odwadniające wyrobiska.
Zalała ją woda
Jak donosi serwis olkusz.naszemiasto.pl, woda przy obwodnicy pojawiła się w 2024 roku i jej poziom szybko zaczął się podnosić. Miało to związek z podnoszeniem się poziomu wód gruntowych po zamknięciu tej kopalni. W połowie zeszłego roku woda zalała ponad sto metrów zalanej drogi, a zalewisko liczyło już 9 hektarów – według prognoz sięgnie 22 hektarów.
Zalana obwodnica, którą mieszkańcy nazwali „podwodnicą”, stała się atrakcją turystyczną. Jak informują lokalne media, w ładny dzień można tam spotkać prawdziwe tłumy. Służby ostrzegają jednak, że jest to bardzo niebezpieczne. W każdej chwili mogą tam powstać nowe zapadliska, a nikt nie sprawdził składu chemicznego wody. Zignorowanie tabliczki z zakazem wstępu czy barierek może spowodować wystawienie przez policję mandatu, w wysokości nawet kilku tysięcy złotych.
Wciąż powstają kolejne zapadliska
Jak informował portal Money.pl, starostwo zwróciło się do ZGH Bolesław o naprawę szkód. Firma odpowiedziała jednak, że obwodnicę zbudowano w miejscu nie nadającym się do zabudowy, dokumentacja projektowa miała wady, a badania terenu przed rozpoczęciem inwestycji były niewystarczające.
W lutym zeszłego roku Inspektor Nadzoru Budowlanego w Olkuszu zdecydował, że droga pozostanie zamknięta do czasu, aż zmienią się warunki hydrologiczne i geologiczne wzdłuż jezdni.
Na to jednak się nie zapowiada. Jak informuje "Gazeta Krakowska", specjalny zespół powołany przez ZGH Bolesław ds. zapadlisk opublikował pierwszy w tym roku raport z prac. Wynika z niego, że w pierwszym kwartale 2026 odnotowano osiem nowych zapadlisk, wszystkie w rejonie Bolesławia. Nowe zapadliska utworzyły się także w okolicach „podwodnicy” - w jej nasypie i przy stawie „Pasternik”.
Źr. wPolsce24 za "Gazeta Krakowska", Money.pl, olkusz.naszemiasto.pl











