Polska

Uśmiechnijcie się i płaćcie więcej za "czystą wodę". Wzrosły ceny abonamentu

opublikowano:
Relacje telewizyjne z wyborow europejskich 19;30
Takie kadry w TVP za którą płacimy abonament to standard (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Abonament RTV drożeje od stycznia – rząd Donalda Tuska na każdym kroku doi obywateli mimo deklarowanej wcześniej „walki z haraczami”.

O czym jest ten artykuł:

  • Abonament RTV w 2026 r.: radio 9,50 zł, telewizja 30,50 zł miesięcznie. 
  • Obowiązek płacenia dotyczy posiadania odbiornika, nie korzystania z treści. 
  • Rząd obiecywał reformy i eliminację „haraczu”, a zamiast tego utrzymuje i podnosi opłaty.
  • Zwolnienia przewidziano tylko dla wybranych grup i wiążą się z dodatkowymi formalnościami.

Od 1 stycznia 2026 r. wzrosła opłata za abonament RTV – za korzystanie z odbiornika radiowego zapłacimy 9,50 zł miesięcznie, a za telewizyjny lub radiowo-telewizyjny aż 30,50 zł. To podwyżka w stosunku do 2025 r., kiedy stawki wynosiły odpowiednio 8,70 zł i 27,30 zł. 

Więcej pieniędzy z naszych kieszeni – nawet jeśli nie oglądamy TVP

Większość Polaków, którzy posiadają telewizor lub radio, będzie musiała zapłacić więcej, niezależnie od tego, czy korzystają z tradycyjnej telewizji czy nowoczesnych platform cyfrowych. Obowiązek dotyczy nawet tych, którzy rzadko włączają odbiornik – bo opłata jest za samo posiadanie urządzenia, nie za korzystanie z mediów

Choć obecnie rządzący przez lata we wszystkich możliwych wystąpieniach krytykowali „haracze abonamentowe” i zapowiadali reformę systemu finansowania mediów publicznych, to po zdobyciu władzy szybko zapomnieli o tych hasłach. W praktyce oznacza to, że Polacy nadal są zmuszeni płacić "na telewizję" i to coraz więcej.

Podczas gdy obiecywano nowy model – np. finansowanie z budżetu państwa lub całkowitą likwidację opłat – zmiana ta nie nastąpiła  i konsumenci muszą sięgnąć głębiej do portfela. Z naszych pieniędzy finansowane są m. in. publiczne telewizja i radio w likwidacji i tak wybitne programy, jak "Kwiatki polskie" czy "Niebezpieczne związki" Doroty Wysockiej-Sznepf. 

Hipokryzja rządu: obietnice kontra rzeczywistość

Jeszcze niedawno przedstawiciele rządu Donalda Tuska deklarowali, że chcą odchodzić od „przymusowego abonamentu” jako reliktu PRL-u i XXI-wiecznego haraczu – a w mediach publicznych widzieliśmy zapowiedzi zmian, które miały uwolnić obywateli od obowiązku comiesięcznych opłat. Tymczasem:

  • Abonament pozostał i został podwyższony dla większości gospodarstw domowych.

  • Nawet osoby, które praktycznie nie korzystają z publicznych stacji, są zmuszone do płacenia, jeśli mają telewizor lub radio. 

  • Rząd najpierw obiecuje ulgę i reformy, potem – gdy przychodzi konkret – belkę w oko wbija własnym wyborcom.

Takie działania pokazują kolejny obszar, gdzie rząd Tuska obiecywał ułatwienia, a w praktyce zdziera z nas jeszcze więcej pieniędzy.

Zwolnienia tylko dla wybranych

Część osób może uzyskać zwolnienie z opłat – dotyczy to m.in. seniorów powyżej 75. roku życia czy osób z orzeczoną niepełnosprawnością i niskimi dochodami – jednak procedura jest biurokratyczna i wymaga formalności w oddziale Poczty Polskiej. 

Dla wielu rodzin, szczególnie tych o niższych dochodach, podwyżki abonamentu oznaczają kolejny, stały wydatek, który uderza w domowe budżety.

Ten news pokazuje, że mimo głośnych deklaracji o liberalizacji i odciążeniu obywateli, realna polityka finansowa rządu Tuska to nieustanne drenowanie portfeli Polaków na każdym kroku, a obietnice o „mniejszym obciążeniu” pozostają jedynie pustymi hasłami.

źr. wPolsce24 

Polska

Wołyńska ziemia oddaje szczątki Polaków. Widok pogruchotanych czaszek jest wstrząsający

opublikowano:
Ziemia oddaje polskie ofiary na Wołyniu
Ekshumacje w Woli Ostrowieckiej trwają
W Woli Ostrowieckiej na Wołyniu kończy się trzeci dzień prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej. To jedno z miejsc kaźni Polaków zamordowanych w czasie rzezi wołyńska. Relacja dyrektora programowego wPolsce24 Mariusza Pilisa z miejsca prac nie pozostawia wątpliwości — skala zbrodni i sposób jej dokonania porażają.
Polska

Teść Wysockiej-Schnepf trafił tam, gdzie jego miejsce - na tablicę hańby

opublikowano:
Symboliczny cmentarz - Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Gibach
Symboliczny cmentarz - Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Gibach (Fot. Fratria)
W Dom Pamięci Obławy Augustowskiej uzupełniono wystawę stałą poświęconą jednej z najtragiczniejszych kart powojennej historii Polski. Tuż przed 81. rocznicą krwawej operacji na ekspozycji pojawiła się nowa tablica dotycząca Maksymiliana Schnepfa – oficera Ludowego Wojska Polskiego, którego pododdział brał udział w działaniach przeciwko polskiemu podziemiu.
Polska

Ukraińcy zabili Polaka, a media próbowały to ukryć? Kulisy brutalnego zabójstwa Polaka wywołały burzę w sieci

opublikowano:
Rafał Jarząbek, reporter TV wPolsce24 na miejscu zdarzenia
(fot. wPolsce24)
Mieszkańcy Bytowa są wstrząśnięci. Po brutalnym pobiciu 36-letniego Polaka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu, w mediach społecznościowych i lokalnej społeczności wybuchła burza. Czy narodowość sprawców celowo próbowano ukryć przed opinią publiczną? Sprawa wywołuje ogromne emocje, a pytania o transparentność działań służb i lokalnych mediów padają coraz głośniej.
Polska

„Sowiecka mentalność” Zełenskiego? Wiceminister Gramatyka nie gryzie się w język!

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-07-17 090101
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka „Rozmowie Wikły” ocenił kondycję swojej formacji i skomentował tarcia wewnątrz koalicji rządzącej. Polityk nie szczędził też krytyki zarówno pod adresem partyjnych kolegów z koalicji, jak i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w kontekście relacji Warszawa-Kijów.
Polska

To ona ma bronić obywateli? Kim naprawdę jest nowa RPO od tajnych planów grupy „Wejście”

opublikowano:
Sylwia Gregorczyk-Abram podczas rozmowy z dziennikarzami
Sylwia Gregorczyk-Abram została nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. (fot. PAP/Marcin Obara)
Sejm zdecydował o powołaniu mec. Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. To wybór osoby, wokół której już wcześniej pojawiało się wiele pytań o jej przeszłość. Nazwisko mecenas popieranej przez Koalicję Obywatelską, Lewicę oraz PSL od lat pojawia się w kontekście głośnych afer, które dla wielu środowisk dyskwalifikują ją jako bezstronnego strażnika praw obywatelskich.
Polska

W PiS zaczęli od "trzęsienia ziemi", ale zamiast eskalacji jest studzenie emocji. Rozłamu nie będzie?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej (Fot. PAP/Marcin Obara)
Jeszcze kilka dni temu w Prawie i Sprawiedliwości wrzało. Wewnętrzny konflikt wybuchł z siłą politycznego „trzęsienia ziemi” — nagłe ultimatum władz partii wobec środowiska Mateusza Morawieckiego wywołało falę spekulacji o możliwym rozłamie. Dziś jednak, gdy pierwsze emocje opadają, coraz więcej wskazuje na to, że scenariusz rozpadu wcale nie jest przesądzony.