Skandalicznie wykluczający program PARP na wspieranie małych firm. Ważne pytania do minister Kotuli

Cel? Wsparcie profesjonalnego designu w mikro, małych i średnich przedsiębiorstwach z Polski Wschodniej. Pieniądze można przeznaczyć m.in. na audyt wzorniczy, strategię projektową, zakup maszyn, oprogramowania, licencji czy szkolenia.
Odwrócona nierówność?
PARP podkreśla, że kobiety w biznesie nie potrzebują „przywilejów”, lecz dostępu do narzędzi. W tej edycji programu szczególnie wspierane mają być "przedsiębiorczynie realnie wpływające na rozwój firm" – właścicielki, wspólniczki z prawem reprezentacji czy członkinie zarządów.
Program obejmuje konkretne województwa i jasno określa kryteria udziału, ale jednym z kluczowych warunków jest właśnie rola kobiety w strukturze właścicielskiej lub zarządczej. To rozwiązanie zapewne będzie tłumaczone jako działanie wyrównawcze, mające wspierać aktywność kobiet w biznesie. Jednak dla części opinii publicznej może to wyglądać jak "odwrócona nierówność".
W debacie o równości często podkreśla się zasadę niedyskryminowania ze względu na płeć. Czy w tym przypadku mamy do czynienia z uzasadnioną polityką wsparcia, czy z kontrowersyjnym uprzywilejowaniem jednej grupy? Wnioski o dofinansowanie można składać do 20 maja 2026 r.
Pytania się mnożą, czekamy na odpowiedzi
Za równe traktowanie w Polsce odpowiada wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy - minister ds. równości Katarzyna Kotula. W związku z wykluczającym program PARP skierowaliśmy do jej biura następujące pytania z prośbą o komentarz.
Czy selekcja ze względu na płeć nie budzi wątpliwości?
Skoro mowa o środkach publicznych – współfinansowanych z pieniędzy podatników – to czy wykluczenie przedsiębiorców-mężczyzn z możliwości ubiegania się o grant nie jest formą dyskryminacji?
Czy jeśli rozpoznają Państwo rzeczony program wsparcia jako formę dyskryminacji, to czy zostanie podjęta interwencja w jego sprawie?
źr. wPolsce24 za parp.gov.pl











