Polska

Powyborcze problemy w pięknej kaszubskiej wsi. Z czego wynika wstrzymywanie rozwoju i blokowanie inwestycji?

opublikowano:
summer-2314678_1280
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Wstrzymywane inwestycje, wątpliwości i niejasności, do tego opieszałość w szeroko pojętej komunikacji. To tylko kilka problemów składających się na obraz znacznej części tzw. Polski lokalnej, której mieszkańcy dali kredyt zaufania środowiskom liberalnym w wyborach samorządowych w 2024 roku. Kiedy zaczyna się badać i sprawdzać niektóre tematy, bardzo szybko w tzw. "lokalnych mediach" pokazują się artykuły, które chwalą nowe władze i pokazują, jak świetnie realizują one swoje obowiązki.

W niewielkiej, acz kiedyś bogatej gminie Stężyca na Kaszubach, zaledwie kilkaset głosów zdecydowało o tym, że w lokalnych władzach zasiadł nowy wójt. Początkowe, optymistyczne nastawienie mieszkańców do potencjalnych zmian, zostało boleśnie zweryfikowane przez rzeczywistość. Gmina, która planowała budowę pierwszej w regionie biogazowni, rozwój komunikacji lokalnej dzięki autobusom hybrydowym, szereg nowych inwestycji, utknęła.

Komunikacja lokalna: STOP

Na początku 2024 roku lokalne media informowały także, że samorząd Stężycy pozyskał dotację na zakup aż ośmiu autobusów hybrydowych, które miały uzdrowić lokalny transport publiczny. Ich koszt to 32 mln zł, z tego ponad 23,4 mln zł miało pochodzić z dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności.

Dziś gmina informuje tylko – Stężyca zamierza w przyszłości wprowadzić system transportu publicznego. Obecnie jest on "w fazie planowania". O niemal 24 milionach złotych, które samorząd miał otrzymać, nowe władze nie wspominają ani słowem. Gdzie podziały się te – niemałe przecież – pieniądze?

Biogazownia: STOP

W gminie nie powstanie również biogazownia – wniosek odrzucił bowiem NFOŚ. Były wójt Stężycy był przekonany, że mieszkańcy mogą dostać zarówno nowy obiekt, jak również wygenerowane dzięki niemu oszczędności.

Nowe władze informują tylko:

- Gmina nie wyklucza w przyszłości budowy biogazowni, jednak jest to temat do rozmów z mieszkańcami. Informujemy jednocześnie, że w obowiązującej Wieloletniej Prognozie Finansowej nie ma planów na podjęcie innych działań z wykorzystaniem niskoemisyjnych źródeł energii w gospodarce komunalnej – pisze rzecznik prasowy gminy.

Płatne zastępstwa: STOP

Według informacji, do których dotarła redakcja, nowy wójt obiecał mieszkańcom gminy m.in. możliwość korzystania z płatnych zastępstw przez nauczycieli. Niestety, i tu wstrzymuje swoje działania.

Władze zasłaniają się problemami budżetowymi. Nie wyjaśniają jednak mieszkańcom, co stało się z pieniędzmi, które były w gminnej dyspozycji. A przecież Stężyca przez lata uznawana była za jedną z najbogatszych gmin w regionie.

Gdzie są gminne pieniądze – pyta były wójt

- Wójt Stencel skusił mieszkańców gminy szeregiem obietnic. W jego programie wyborczym było ich niemal 50. Z perspektywy doświadczonego samorządowca, z dużym zainteresowaniem przyglądałem się – i nadal przyglądam – ich realizacji. Na razie skutki są opłakane. Przez długie lata mieszkańcy naszego regionu mogli korzystać z jego zamożności. Dziś już korzyści nie czerpią – mówi Tomasz Brzoskowski przez lata sprawujący urząd wójta.

Płacą za to wyższe podatki od nieruchomości, płacą więcej za wodę. To zadziwiające w momencie, kiedy gmina otrzymała około 18 milionów złotych więcej, niż za moich czasów, z podatku PIT. Co dzieje się z tymi pieniędzmi? Co stało się z 24 milionami złotych dotacji na autobusy hybrydowe?! – pyta Brzoskowski.

Nie ma chleba, są igrzyska

Plany rozwojowe Stężycy wydają się odległe, gmina planuje natomiast inwestycje w lokalny stadion, choć obecny wójt obiecywał mieszkańcom oszczędności właśnie na sporcie. Do lokalnego klubu trafiają również zagraniczni piłkarze, m.in. z Uzbekistanu.

Warto przypomnieć, że Ireneusz Stencel zasiada we władzach Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Jest współpracownikiem prezesa Radosława Michalskiego. W politykę postanowił zaangażować się pod hasłem walki o dobro gminy.

Nowy wójt, być może wzorem ogólnopolskim, próbuje zajmować się mydleniem oczu i rozliczeniami poprzedniej władzy. Niestety, nie robi nic realnego dla mieszkańców. Z żalem patrzę na to, co stało się z naszą Szkołą Mistrzostwa Sportowego, na to, jak rozpływają się gminne środki, które miały trafić na inwestycje – podkreśla Tomasz Brzoskowski.

Wiele wskazuje na to, iż w gminie pojawiają się problemy związane m.in. z lokalnymi przetargami i w co najmniej jednym przypadku mogliśmy mieć do czynienia z nieprawidłowościami. Czy faktycznie tak było? Między innymi o kwestie przetargów zapytaliśmy władze gminy, ale na poniższe pytania odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Opublikujemy je, jeśli gmina zdecyduje się do nich ustosunkować:

  1. Czy gmina sfinalizowała przetarg, o którym mowa w zarządzeniu wójta nr 107/2024?
  2. Kiedy i gdzie umieszczone zostało ogłoszenie o przetargu?
  3. Kiedy i gdzie umieszczona została listę osób zakwalifikowanych do udziału przetargu?
  4. Czy gmina spotkała się z jakimkolwiek odzewem dotyczącym tego przetargu; czy pojawiły się odwołania lub działania administracji publicznej związane z tym postępowaniem?
  5. Jak zmieniały się stawki podatku od nieruchomości w gminie Stężyca w latach 2022 – 2025?
  6. Czy i kiedy uchwalone zostały w gminie ostatnie plany zagospodarowania przestrzennego dla przedsiębiorców?
  7. Jakie były przesłanki wykorzystania zamówienia w trybie „in-house” i co zmieniło się od czasu, kiedy Krajowa Izba Odwoławcza zdecydowała o konieczności unieważnienia poprzedniego przetargu dot. odbioru nieruchomości przez Gminne Przedsiębiorstwo Komunalne w Stężycy?

O tę sprawę pytaliśmy także w prokuraturze i w lokalnej delegaturze CBA, ale wciąż nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Bez wątpienia będziemy do tej sprawy wracać. Gdy zaczęliśmy badać temat, na stronach internetowych Radia Gdańsk pojawiło się - dzień po dniu - kilka tekstów chwalących... nowe inwestycje w Stężycy. Wszystkie są podpisane przez tego samego redaktora. Przypadek?

źr. wPolsce24.tv

 

 

 

 



Polska

Wrzucałeś pieniądze do tych puszek? Prokuratura ujawnia: Miliony na chore dzieci poszły na prywatne konta!

opublikowano:
Pieniądze rozrzucone na szklanym stole
Fundacja miała przelewać pieniądze ze zbiórek na prywatne konta. (fot. Fratria)
Potężny skandal związany z Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej. Zamiast na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci, ponad 3 miliony złotych z publicznych zbiórek trafiało bezpośrednio na prywatne konta osób powiązanych ze stowarzyszeniem. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już poważne zarzuty trzem kluczowym osobom, którym grozi teraz do 10 lat więzienia.
Polska

Dzień Niepodległości Ukrainy w Warszawie: Sponsorzy uciekają, frekwencja leci w dół. Wtedy wkracza Andrzej Seweryn i zaczyna pouczać Polaków

opublikowano:
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców (fot. Fratria, x.com)
Zaledwie dwie firmy zdecydowały się w tym roku wesprzeć finansowo obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym w Warszawie – wynika z ustaleń medialnych. W ubiegłym roku wydarzenie sponsorowało 20 podmiotów. W obliczu wyraźnego ochłodzenia nastrojów społecznych i topniejącego zaangażowania biznesu, do udziału w wiecu wezwał aktor Andrzej Seweryn, dzieląc Polaków na tych o „naszej” oraz „agresywnej i nietolerancyjnej” twarzy.
Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Będzie nową Kopacz? Nasz reporter zapytał ją o to otwarcie. Sobkowiak kluczy

opublikowano:
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 w rozmowie z Wikłą
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce4)
Medialna ofensywa, próby przypisywania sobie cudzych sukcesów i wymijające odpowiedzi na kluczowe pytania o bezpieczeństwo państwa. Wizyta wiceminister Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej w programie „Rozmowa Wikły” w telewizji wPolsce24 obnażyła styl działania obecnego kierownictwa resortu obrony: zamiast twardych konkretów – marketing polityczny, zakulisowe plotki o sukcesji po Tusku i unikanie odpowiedzialności.
Polska

Kasta lekarska bezkarna? Zabiła troje motocyklistów, ale za kraty nie pójdzie. Skandaliczna decyzja sądu w Łodzi

opublikowano:
MK2_krzmtck_19_06_lll_sss_DSC01446
Prawomocny wyrok pięciu lat więzienia, trzy niewinne ofiary śmiertelne, rozbite rodziny i… wolność dla sprawczyni. Sąd Okręgowy w Łodzi odrzucił zażalenie prokuratury i podtrzymał decyzję o odroczeniu wykonania kary dla Agnieszki Z. Młoda kobieta, pochodząca z wpływowej rodziny łódzkich lekarzy, która pędząc ponad 120 km/h zmiotła z drogi dwa motocykle, nadal cieszy się pełnią życia. Ta sprawa to podręcznikowy przykład patologii wymiaru sprawiedliwości, w którym „równi i równiejsi” wciąż dzielą Polaków na dwie kategorie.