Przejęcie giełdy, siekiera w aucie i milczenie służb. Wstrząsająca relacja siostry S. Suszka. „O śmierci brata dowiedzieliśmy się z telewizji”
Gdy w marcu 2022 roku Sylwester Suszek zniknął bez śladu, jego bliscy wciąż wierzyli, że żyje i wróci do domu. Tę nadzieję brutalnie przekreśliły niedawne słowa wiceministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który publicznie ogłosił, że twórca BitBay został zamordowany.
Największą tragedią dla moich rodziców było dowiedzieć się z telewizji, że ich syn nie żyje. Do dziś nie ma stuprocentowych dowodów, a nikt ze służb nawet do nas nie zadzwonił przed tą konferencją – mówiła łamiącym się głosem Nicole Suszek w programie „Na linii ognia”.
Zastraszanie i ucieczka do Szwajcarii: siekiera wbita w maskę
Według relacji siostry biznesmena, dramatyczne wydarzenia zaczęły się na długo przed marcowym zniknięciem w 2022 roku. Już w 2021 roku wokół Suszka narastała atmosfera bezpośredniego zagrożenia życia.
Jednym z najbardziej wymownych sygnałów ostrzegawczych była siekiera wbita w luksusowy samochód przedsiębiorcy. Jak twierdzi Nicole Suszek, sprawa została zgłoszona policji, a za aktem zastraszania miały stać osoby powiązane ze śląskim półświatkiem i biznesem, w tym wymieniany przez nią lokalny biznesmen.
Wstrząśnięty groźbami Suszek zdecydował się na natychmiastową ewakuację najbliższych do Szwajcarii. Pragnienie powrotu do kraju przeważyło jednak nad ostrożnością. Krótko po powrocie do Polski twórca potęgi BitBay zaginął.
Przejęcie imperium: Zaufanie, które okazało się pułapką
Jak to możliwe, że kontrolę nad jedną z największych giełd kryptowalut w Europie Środkowo-Wschodniej przejęli ludzie z jego otoczenia? Nicole Suszek tłumaczy, że jej brat był z natury ufny i wierzył, że buduje w pełni legalny, transparentny biznes (szkolił m.in. policjantów w Szczytnie, płacił podatki, wspierał szpitale i WOŚP).
Gdy firma dynamicznie rosła, Suszek potrzebował wsparcia prawnego i reprezentacji na rynkach międzynarodowych. Wtedy w jego otoczeniu pojawił się prawnik Przemysław Kral.
Mój brat podpisał pełne pełnomocnictwa do reprezentacji spółek i zarządzania majątkiem, bo nie mógł być w dwóch miejscach naraz. To zaufanie zostało bezwzględnie wykorzystane – tłumaczy Nicole Suszek.
Z ujawnionych dokumentów z luksemburskiego rejestru wynika, że już w listopadzie 2021 roku doszło do kluczowych zmian właścicielskich, a po zniknięciu Suszka Kral całkowicie przejął stery w platformie, przekształcając ją w Zondacrypto. Co szokujące, siostra zaginionego przez niemal dwa lata odbijała się od urzędniczych ścian, nie mogąc uzyskać od policji oficjalnego zaświadczenia o zaginięciu brata, co uniemożliwiało wpisanie go do bazy ITAKI. W tym samym czasie w spółkach trwały formalne roszady.
Ginące nagrania i psy tropiące na stacji paliw. „To były czyste zaniechania”
W wywiadzie padły niezwykle ciężkie oskarżenia pod adresem śląskiej policji i prokuratury. Nicole Suszek punkt po punkcie wyliczała błędy popełnione tuż po zaginięciu jej brata:
-
Monitoring z paczkomatu i stacji: Tuż obok miejsca zaginięcia znajdował się paczkomat InPost z kamerą 24/7 oraz stacja benzynowa. Nagrania nie zostały zabezpieczone na czas. Co więcej, rodzina zdobyła dowody, że właścicielka stacji miała usunąć kluczowe taśmy na polecenie osób powiązanych ze sprawą.
-
Psy tropiące po dwóch tygodniach: Zwierzęta sprowadzono na stację paliw i myjnię dopiero po 14 dniach, gdy zapachy benzyny, spalin i chemikaliów całkowicie uniemożliwiały podjęcie tropu.
-
Ignorowanie logowania telefonu: Mimo wskazania przez rodzinę lokalizacji polskiego telefonu Suszka w pobliżu głębokiej na 120 metrów kopalni, teren przeszukano pobieżnie i ze znacznym, półrocznym opóźnieniem.
Polityczny teatr i mały świadek koronny
Sprawa kryminalna w ostatnich miesiącach zderzyła się z wielką polityką. Do katowickiej prokuratury doprowadzono znanego inwestora Rafała Z., a w mediach rozpoczęła się wojna na taśmy rejestrowane w gabinetach platformy.
Szczególne kontrowersje budzi fakt, że obrońcą obecnego szefa giełdy, Przemysława K., został... poseł Koalicji Obywatelskiej mecenas Roman Giertych (wraz z mec. Jackiem Duboisem). Według doniesień medialnych, prawnicy mieli zabiegać dla swojego klienta o status małego świadka koronnego.
Pan Roman Giertych sam szukał ze mną kontaktu przez pośredników. Próbował wyciągnąć ode mnie informacje o Kralu. Czuję się tym wszystkim dotknięta i zażenowana. Zamiast skupić się na morderstwie mojego brata, robi się z tego polityczną grę i próbuje dyskredytować moją osobę - podkreślała siostra biznesmena.
Sprawę komplikuje fakt, że zaledwie chwilę przed tym, jak premier Donald Tusk z mównicy sejmowej sugerował powiązania Zondacrypto z rosyjską mafią, platforma była członkiem wspierającym Związku Banków Polskich, a jej przedstawiciele aktywnie opiniowali rządowe projekty ustaw regulujących rynek kryptoaktywów.
Dla rodziny Sylwestra Suszka polityczne przepychanki nie mają jednak znaczenia. Jak podsumowuje Nicole Suszek, przez 4,5 roku zamiast rzetelnego śledztwa bliscy zderzali się z ignorancją instytucji państwowych, podczas gdy majątek twórcy polskiego rynku krypto został bezpowrotnie rozdrapany.
źr. wPolsce24









