Polska

Przejęcie giełdy, siekiera w aucie i milczenie służb. Wstrząsająca relacja siostry S. Suszka. „O śmierci brata dowiedzieliśmy się z telewizji”

opublikowano:
Cztery i pół roku po tajemniczym zniknięciu Sylwestra Suszka, twórcy giełdy BitBay (później Zondacrypto), sprawa powraca ze zdwojoną siłą. W emocjonalnej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 siostra zaginionego biznesmena, Nicole Suszek, ujawnia kulisy przejmowania imperium kryptowalutowego, zastraszania rodziny oraz rażących zaniechań organów ścigania. W tle pojawiają się nazwiska wpływowych mecenasów, polityków i ludzi z półświatka.

Gdy w marcu 2022 roku Sylwester Suszek zniknął bez śladu, jego bliscy wciąż wierzyli, że żyje i wróci do domu. Tę nadzieję brutalnie przekreśliły niedawne słowa wiceministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który publicznie ogłosił, że twórca BitBay został zamordowany.

Największą tragedią dla moich rodziców było dowiedzieć się z telewizji, że ich syn nie żyje. Do dziś nie ma stuprocentowych dowodów, a nikt ze służb nawet do nas nie zadzwonił przed tą konferencją – mówiła łamiącym się głosem Nicole Suszek w programie „Na linii ognia”.

Zastraszanie i ucieczka do Szwajcarii: siekiera wbita w maskę

Według relacji siostry biznesmena, dramatyczne wydarzenia zaczęły się na długo przed marcowym zniknięciem w 2022 roku. Już w 2021 roku wokół Suszka narastała atmosfera bezpośredniego zagrożenia życia.

Jednym z najbardziej wymownych sygnałów ostrzegawczych była siekiera wbita w luksusowy samochód przedsiębiorcy. Jak twierdzi Nicole Suszek, sprawa została zgłoszona policji, a za aktem zastraszania miały stać osoby powiązane ze śląskim półświatkiem i biznesem, w tym wymieniany przez nią lokalny biznesmen.

Wstrząśnięty groźbami Suszek zdecydował się na natychmiastową ewakuację najbliższych do Szwajcarii. Pragnienie powrotu do kraju przeważyło jednak nad ostrożnością. Krótko po powrocie do Polski twórca potęgi BitBay zaginął.

Przejęcie imperium: Zaufanie, które okazało się pułapką

Jak to możliwe, że kontrolę nad jedną z największych giełd kryptowalut w Europie Środkowo-Wschodniej przejęli ludzie z jego otoczenia? Nicole Suszek tłumaczy, że jej brat był z natury ufny i wierzył, że buduje w pełni legalny, transparentny biznes (szkolił m.in. policjantów w Szczytnie, płacił podatki, wspierał szpitale i WOŚP).

Gdy firma dynamicznie rosła, Suszek potrzebował wsparcia prawnego i reprezentacji na rynkach międzynarodowych. Wtedy w jego otoczeniu pojawił się prawnik Przemysław Kral.

Mój brat podpisał pełne pełnomocnictwa do reprezentacji spółek i zarządzania majątkiem, bo nie mógł być w dwóch miejscach naraz. To zaufanie zostało bezwzględnie wykorzystane – tłumaczy Nicole Suszek.

Z ujawnionych dokumentów z luksemburskiego rejestru wynika, że już w listopadzie 2021 roku doszło do kluczowych zmian właścicielskich, a po zniknięciu Suszka Kral całkowicie przejął stery w platformie, przekształcając ją w Zondacrypto. Co szokujące, siostra zaginionego przez niemal dwa lata odbijała się od urzędniczych ścian, nie mogąc uzyskać od policji oficjalnego zaświadczenia o zaginięciu brata, co uniemożliwiało wpisanie go do bazy ITAKI. W tym samym czasie w spółkach trwały formalne roszady.

Ginące nagrania i psy tropiące na stacji paliw. „To były czyste zaniechania”

W wywiadzie padły niezwykle ciężkie oskarżenia pod adresem śląskiej policji i prokuratury. Nicole Suszek punkt po punkcie wyliczała błędy popełnione tuż po zaginięciu jej brata:

  • Monitoring z paczkomatu i stacji: Tuż obok miejsca zaginięcia znajdował się paczkomat InPost z kamerą 24/7 oraz stacja benzynowa. Nagrania nie zostały zabezpieczone na czas. Co więcej, rodzina zdobyła dowody, że właścicielka stacji miała usunąć kluczowe taśmy na polecenie osób powiązanych ze sprawą.

  • Psy tropiące po dwóch tygodniach: Zwierzęta sprowadzono na stację paliw i myjnię dopiero po 14 dniach, gdy zapachy benzyny, spalin i chemikaliów całkowicie uniemożliwiały podjęcie tropu.

  • Ignorowanie logowania telefonu: Mimo wskazania przez rodzinę lokalizacji polskiego telefonu Suszka w pobliżu głębokiej na 120 metrów kopalni, teren przeszukano pobieżnie i ze znacznym, półrocznym opóźnieniem.

Polityczny teatr i mały świadek koronny

Sprawa kryminalna w ostatnich miesiącach zderzyła się z wielką polityką. Do katowickiej prokuratury doprowadzono znanego inwestora Rafała Z., a w mediach rozpoczęła się wojna na taśmy rejestrowane w gabinetach platformy.

Szczególne kontrowersje budzi fakt, że obrońcą obecnego szefa giełdy, Przemysława K., został... poseł Koalicji Obywatelskiej mecenas Roman Giertych (wraz z mec. Jackiem Duboisem). Według doniesień medialnych, prawnicy mieli zabiegać dla swojego klienta o status małego świadka koronnego.

Pan Roman Giertych sam szukał ze mną kontaktu przez pośredników. Próbował wyciągnąć ode mnie informacje o Kralu. Czuję się tym wszystkim dotknięta i zażenowana. Zamiast skupić się na morderstwie mojego brata, robi się z tego polityczną grę i próbuje dyskredytować moją osobę - podkreślała siostra biznesmena.

Sprawę komplikuje fakt, że zaledwie chwilę przed tym, jak premier Donald Tusk z mównicy sejmowej sugerował powiązania Zondacrypto z rosyjską mafią, platforma była członkiem wspierającym Związku Banków Polskich, a jej przedstawiciele aktywnie opiniowali rządowe projekty ustaw regulujących rynek kryptoaktywów.

Dla rodziny Sylwestra Suszka polityczne przepychanki nie mają jednak znaczenia. Jak podsumowuje Nicole Suszek, przez 4,5 roku zamiast rzetelnego śledztwa bliscy zderzali się z ignorancją instytucji państwowych, podczas gdy majątek twórcy polskiego rynku krypto został bezpowrotnie rozdrapany.

źr. wPolsce24

Polska

Wystarczyło kilkusekundowe nagranie. „Pierwszy ochroniarz w Polsce” zbiera żniwo spotkania z Grzegorzem Braunem

opublikowano:
Grzegorz Braun
Prezes Polskiej Izby Ochrony widziany z Grzegorzem Braunem. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Kilkusekundowe nagranie, które przypadkowo ujawniło współpracę Marcina Pyclika z kontrowersyjnym politykiem Grzegorzem Braunem, wstrząsnęło środowiskiem ochroniarskim. Pyclik jest powszechnie uznawany za jedną z najważniejszych postaci w polskim sektorze bezpieczeństwa, dlatego też jego zachodnie nie spodobało się wielu przedsiębiorcą.
Polska

"Nie chcieli nas obsłużyć, bo jesteśmy Ukraińcami". Na szczęście kelnerki wszystko nagrywały

opublikowano:
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni (Fot. X-Marcin Torz, kolaż Fratria)
We Wrocławiu doszło do zdarzenia, które mogło łatwo zostać przedstawione zupełnie inaczej, gdyby nie nagranie wykonane przez osobę pracującą w kawiarni.
Polska

Mocne uderzenie Jarosława Kaczyńskiego. Te słowa o Tusku wywołają wściekłość w rządzie

opublikowano:
Prezes Jarosław Kaczyński ocenił Tuska na sejmowym korytarzu
Prezes Jarosław Kaczyński ocenił Tuska (fot. wPolsce24)
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas konferencji w korytarzach sejmowych jednoznacznie i bezkompromisowo rozprawił się z kolejną falą insynuacji rzucanych przez obóz Donalda Tuska. Polityk odniósł się m.in. do forsowanej przez koalicję rządzącą sprawy kryptowalut, politycznych ataków na opozycję oraz bezprecedensowego zamachu na Trybunał Konstytucyjny i forsowania do niego Macieja Berka.
Polska

Rząd nadal czeka, a sklepy już działają! Rewolucyjne zmiany w systemie kaucyjnym

opublikowano:
Mężczyzna wrzucający butelki do butelkomatu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polacy, którzy zwracają puste plastikowe butelki i puszki do butelkomatów, zyskali potężne ułatwienie. Choć rząd dopiero przygotowuje ustawowe zmiany, część popularnych sieci handlowych w Polsce postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i już teraz wydłużyła ważność voucherów otrzymywanych za zwrot opakowań. W niektórych miejscach termin ten wzrósł kilkukrotnie, a w innych bony stały się wręcz bezterminowe.
Polska

Karty mobilizacyjne trafiają do skrzynek pocztowych Polaków. Po co wojsko je wysyła?

opublikowano:
Karta mobilizacyjna w skrzynce pocztowej oznacza, że armia na nas liczy w razie potrzeby
Karta mobilizacyjna w skrzynce pocztowej oznacza, że armia na nas liczy w razie potrzeby (Fot. Fratria)
Do kolejnych Polaków trafiają karty mobilizacyjne. Karta jest wydawana w czasie pokoju i informuje o przydziale mobilizacyjnym na wypadek ogłoszenia mobilizacji albo wybuchu wojny. Co ważne, dokument może otrzymać nie tylko żołnierz rezerwy. W określonych sytuacjach przydział mogą dostać także cywile – między innymi lekarze, informatycy czy specjaliści związani z transportem, energetyką i łącznością.
Polska

Tusk się wierci, Giertych pokrzykuje, Bogucki bezlitośnie punktuje rząd! Potężne wystąpienie prezydenckiego ministra w Sejmie rozbiło narrację koalicji

opublikowano:
Tusk i Giertych w Sejmie. Bogucki był dla nich bezlitosny
Tusk i Giertych zmiażdżeni przez fakty (fot. PAP/Albert Zawada)
To był prawdziwy polityczny nokaut przy Wiejskiej. Minister Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego, stanął na sejmowej mównicy i w bezkompromisowy, precyzyjny sposób obnażył obłudę ekipy Donalda Tuska. Skala zdemaskowania manipulacji rządzących wywołała po lewo-liberalnej stronie ław sejmowych autentyczną nerwowość: Donald Tusk demonstracyjnie wiercił się w fotelu, a Roman Giertych ratował się nerwowym pokrzykiwaniem z sali.