Polska

Karty mobilizacyjne trafiają do skrzynek pocztowych Polaków. Po co wojsko je wysyła?

opublikowano:
Karta mobilizacyjna w skrzynce pocztowej oznacza, że armia na nas liczy w razie potrzeby
Karta mobilizacyjna w skrzynce pocztowej oznacza, że armia na nas liczy w razie potrzeby (Fot. Fratria)
Do kolejnych Polaków trafiają karty mobilizacyjne. Karta jest wydawana w czasie pokoju i informuje o przydziale mobilizacyjnym na wypadek ogłoszenia mobilizacji albo wybuchu wojny. Co ważne, dokument może otrzymać nie tylko żołnierz rezerwy. W określonych sytuacjach przydział mogą dostać także cywile – między innymi lekarze, informatycy czy specjaliści związani z transportem, energetyką i łącznością.

Sama karta mobilizacyjna jest dokumentem informacyjnym. W czasie pokoju wskazuje, jaki przydział mobilizacyjny otrzymała dana osoba. Dokument zawiera między innymi informację o jednostce oraz miejscu, do którego należy się zgłosić, ale obowiązek stawienia się powstaje dopiero w przypadku ogłoszenia mobilizacji lub wybuchu wojny.

Kto może otrzymać kartę mobilizacyjną?

Najczęściej karty trafiają do żołnierzy rezerwy. Nie jest to jednak jedyna grupa, której może zostać nadany przydział. Wojsko potrzebuje również osób posiadających konkretne kwalifikacje. Dlatego karta może trafić do cywilnych specjalistów, których umiejętności mogą mieć znaczenie dla funkcjonowania państwa i sił zbrojnych w sytuacji kryzysowej. Chodzi między innymi o lekarzy, informatyków i logistyków.

Wśród potencjalnych adresatów są także wybrani cywile, którzy w razie mobilizacji lub wojny mogliby zostać wykorzystani przy zadaniach związanych z energetyką, transportem, łącznością czy administracją. Podobne rozwiązania dotyczą funkcjonariuszy służb mundurowych. Sens takiego rozwiązania jest prosty: odpowiednie osoby mają zostać przypisane do konkretnych zadań jeszcze w czasie pokoju. W sytuacji kryzysowej nie trzeba wówczas ustalać od podstaw, kto ma wykonywać określone obowiązki i gdzie powinien się stawić.

Karta mobilizacyjna to nie wezwanie do wojska

Warto rozróżnić dwie rzeczy. Otrzymanie karty mobilizacyjnej nie oznacza, że w danym momencie rozpoczyna się służba wojskowa. Dokument jest wydawany wcześniej i ma charakter informacyjny. Wskazuje, jaki przydział otrzymała dana osoba i gdzie będzie musiała się zgłosić, jeśli zostanie ogłoszona mobilizacja lub wybuchnie wojna. Dopiero wystąpienie takiej sytuacji uruchamia obowiązek stawienia się w miejscu wskazanym w dokumentach.

Co grozi za niestawienie się?

To jednak nie oznacza, że przydział mobilizacyjny można po prostu zignorować. W przypadku ogłoszenia mobilizacji lub wojny osoba zobowiązana do stawienia się musi wykonać określone obowiązki. Za niestawienie się w wyznaczonym miejscu i terminie mogą grozić poważne konsekwencje karne, w tym kara pozbawienia wolności nie krótsza niż trzy lata.

Przepisy przewidują jednak sytuacje, w których przydział może zostać cofnięty albo obowiązek może nie mieć zastosowania.

Kiedy przydział może zostać cofnięty?

Jedną z przyczyn może być przekroczenie określonego wieku przez żołnierza rezerwy. Znaczenie może mieć również stały wyjazd za granicę, uznanie danej osoby za nieprzydatną do pełnienia określonej funkcji albo prawomocne skazanie na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania.

Uwzględniane mogą być również określone okoliczności rodzinne. Jak wynika z informacji RMF FM, wyjątek może dotyczyć sytuacji, w której oboje małżonkowie otrzymają wezwanie w tym samym czasie, a wychowują dziecko, które nie ukończyło 18 lat.

Kolor karty ma znaczenie

Na karcie mobilizacyjnej znajdują się również kolorowe paski. Nie są one przypadkowe. Wskazują rodzaj przydziału oraz związane z nim obowiązki w przypadku mobilizacji lub wojny.

Czerwony pasek oznacza przydział dla żołnierza pasywnej rezerwy, który w razie ogłoszenia mobilizacji albo w czasie wojny ma obowiązek stawić się do czynnej służby wojskowej w wyznaczonej jednostce.

Zielony pasek również dotyczy żołnierza pasywnej rezerwy. W tym przypadku powołanie następuje za pomocą karty powołania albo w drodze obwieszczenia, zgodnie z rozwiązaniami określonymi w przepisach.

Niebieski pasek oznacza natomiast pracowniczy przydział mobilizacyjny. Dotyczy pracowników resortu obrony narodowej oraz innych osób, którym taki przydział został nadany. W przypadku mobilizacji, stanu wojennego lub wojny osoby te mają obowiązek stawić się w miejscu wskazanym w karcie i wykonywać pracę na potrzeby wojska.

Po co wojsko robi to już w czasie pokoju?

Mechanizm ma przede wszystkim pozwolić państwu przygotować się wcześniej na sytuację nadzwyczajną. Zamiast dopiero po ogłoszeniu mobilizacji szukać ludzi z konkretnymi kwalifikacjami, wojsko może wcześniej przypisać ich do określonych zadań.

Dlatego kartę mobilizacyjną może otrzymać zarówno żołnierz rezerwy, jak i cywil posiadający umiejętności istotne z punktu widzenia funkcjonowania państwa.

Samo otrzymanie dokumentu nie oznacza więc, że mobilizacja została ogłoszona ani że adresat ma natychmiast zgłaszać się do jednostki. Jest to element przygotowania systemu obronnego państwa na sytuację, w której taki obowiązek rzeczywiście powstanie.

źr. wPolsce24 za rmf.fm

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Mocne uderzenie Jarosława Kaczyńskiego. Te słowa o Tusku wywołają wściekłość w rządzie

opublikowano:
Prezes Jarosław Kaczyński ocenił Tuska na sejmowym korytarzu
Prezes Jarosław Kaczyński ocenił Tuska (fot. wPolsce24)
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas konferencji w korytarzach sejmowych jednoznacznie i bezkompromisowo rozprawił się z kolejną falą insynuacji rzucanych przez obóz Donalda Tuska. Polityk odniósł się m.in. do forsowanej przez koalicję rządzącą sprawy kryptowalut, politycznych ataków na opozycję oraz bezprecedensowego zamachu na Trybunał Konstytucyjny i forsowania do niego Macieja Berka.
Polska

Rząd nadal czeka, a sklepy już działają! Rewolucyjne zmiany w systemie kaucyjnym

opublikowano:
Mężczyzna wrzucający butelki do butelkomatu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polacy, którzy zwracają puste plastikowe butelki i puszki do butelkomatów, zyskali potężne ułatwienie. Choć rząd dopiero przygotowuje ustawowe zmiany, część popularnych sieci handlowych w Polsce postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i już teraz wydłużyła ważność voucherów otrzymywanych za zwrot opakowań. W niektórych miejscach termin ten wzrósł kilkukrotnie, a w innych bony stały się wręcz bezterminowe.
Polska

Tusk się wierci, Giertych pokrzykuje, Bogucki bezlitośnie punktuje rząd! Potężne wystąpienie prezydenckiego ministra w Sejmie rozbiło narrację koalicji

opublikowano:
Tusk i Giertych w Sejmie. Bogucki był dla nich bezlitosny
Tusk i Giertych zmiażdżeni przez fakty (fot. PAP/Albert Zawada)
To był prawdziwy polityczny nokaut przy Wiejskiej. Minister Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego, stanął na sejmowej mównicy i w bezkompromisowy, precyzyjny sposób obnażył obłudę ekipy Donalda Tuska. Skala zdemaskowania manipulacji rządzących wywołała po lewo-liberalnej stronie ław sejmowych autentyczną nerwowość: Donald Tusk demonstracyjnie wiercił się w fotelu, a Roman Giertych ratował się nerwowym pokrzykiwaniem z sali.
Polska

Nie uwierzysz, kto został przewodniczącym Komisji ds. Służb Specjalnych. Będzie wychodził z posiedzeń?

opublikowano:
Koalicja rządząca wybrała na przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych posła Lewicy Dariusza Wieczorka
Dariusz Wieczorek (Fot. Fratria)
Koalicja rządząca wybrała na przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych posła Lewicy Dariusza Wieczorka. Decyzja wywołała ostre komentarze, głównie ze strony opozycji. Poseł i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) zwrócił uwagę na poważny problem formalny: Wieczorek najprawdopodobniej nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa uprawniającego do dostępu do informacji o klauzuli „ściśle tajne”.
Polska

Gorąco w Sejmie! Szef Kancelarii Prezydenta zmiażdżył Tuska i Berka. To był nokaut

opublikowano:
Minister Bogucki miażdży Tuska i Berka
Minister Bogucki miażdży Tuska i Berka (fot. wPolsce24)
W Sejmie doszło do ostrego starcia podczas procedowania kandydatury ministra Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Z mównicy sejmowej z bezkompromisowym wystąpieniem wystąpił szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Polityk w punkt wypunktował hipokryzję koalicji rządzącej pod wodzą Donalda Tuska, demaskując próby politycznego zawłaszczenia wymiaru sprawiedliwości oraz rażące braki formalne po stronie rządowego kandydata.