„Ty mi wisisz tyle, że to nie do opisania”. Ujawniono nagranie rozmowy Suszka z Zaorskim!

Wspólne interesy
Jak ujawnił serwis TVN24, w dniu dzisiejszym doszło do zatrzymania inwestora Rafała Zaorskiego w ramach śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka. Przypomnijmy, że kontakt z byłym szefem Zondacrypto urwał się około 2023 roku. Od tego czasu nieznany jest dalszy los mężczyzny, który był określany mianem „króla kryptowalut”.
Zaorski był przez lata powiązany z Suszkiem, a obaj prowadzili wspólnie interesy. Inwestor zbudował sobie na tyle silną pozycję u byłego szefa Zondacrypto, że ten był gotowy pożyczać mu ogromne sumy pieniędzy na realizację jego pomysłów, które miały przynieść im wspólne zyski. Jak się jednak okazuje, mężczyzna nie zawsze był w stanie prawidłowo wykorzystać powierzone mu środki, czego dowodem ma być ujawniona treść rozmowy pomiędzy nimi, do której doszło w 2020 roku i która została w całości nagrana przez Suszka.
Suszek oskarża Zaorskiego o kradzież
Cała konwersacja dotyczyła pożyczki, jakiej ówczesny szef giełdy Zondacrypto udzielił kilka lat wcześniej Zaorskiemu. Zaorski od samego początku próbuje tłumaczyć się ciężkim 2018 rokiem, kiedy miał, jak sam to określa, „popłynąć”, przez co stracił niemal wszystkie zarobione wcześniej pieniądze. Prosi nawet Suszka, aby ten znalazł jakiś sposób na wykorzystanie tego, co jeszcze posiada, by pomóc mu w spłacie zadłużenia. Przez cały czas trwania rozmowy przyjmuje postawę uległą, przyznając, że to on zawinił.
W pewnym momencie „król kryptowalut” stwierdził, że Zaorski go okradł. Nawiązał do nieopisanej szczegółowo sytuacji w Dubaju, kiedy inwestor miał zwrócić się do niego po pożyczkę z przyrzeczeniem jej oddania, czego ostatecznie nie zrobił. Co więcej, miał on wcześniej wypłacić pieniądze z jednego ze spółkowych kont, których nie powinien był ruszać.
Sylwester Suszek nie ukrywał swojej irytacji podczas rozmowy. Z kontekstu wypowiedzi można wywnioskować, że oskarżał Zaorskiego o ukrywanie się, czemu ten kategorycznie zaprzeczył, twierdząc, iż celowo się izoluje, aby przemyśleć strategię pozwalającą mu odrobić straty i spłacić dług.
– Ja to jestem przy tobie, Rafał, k***a pokrzywdzony (...) i to lekko od dwóch lat – słyszymy na nagraniu. – Ty mi wisisz tyle k***a, że to jest nie do opisania. Ja nie mam żadnego innego takiego dłużnika jak k***a ciebie.
Szef Zondacrypto ostrzegał inwestora
Były szef Zondacrypto sam przyznał, iż posiada ogromny zasób dowodów świadczących na niekorzyść Zaorskiego, m.in. w postaci wiadomości SMS, e-maili czy wyciągów z kont. Zasugerował nawet, że jeśli w pewnym momencie dojdzie do kontroli ze strony audytorów albo zapadnie decyzja sądu dotycząca ujawnienia finansów firmy, wówczas to Zaorski może mieć większy problem z wyjaśnieniem nieautoryzowanych wypłat z kont.
Źr.wPolsce24 za Rzeczpospolita i X











