Polska

Miasto Chełm nie ustaje w walce o upamiętnienie ofiar Wołynia. Przeciwnikami są sądy i resort kultury w rządzie Tuska

opublikowano:
Kadr z wizualizacji obiektu, którego powstanie nie będzie możliwe bez dotacji MKiDN
Kadr z wizualizacji obiektu, którego powstanie nie będzie możliwe bez dotacji MKiDN (Fot. X/Miasto Chełm)
Chełm nie rezygnuje z walki o upamiętnienie polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Choć sąd odrzucił pozew miasta przeciwko Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczący wypowiedzenia umowy na finansowanie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej, samorząd zapowiada dalsze kroki prawne. Stawką jest nie tylko blisko 162 mln zł dotacji, ale – jak podkreślają władze miasta – prawo do zachowania i instytucjonalnego utrwalenia pamięci o jednej z najtragiczniejszych kart polskiej historii.

Sąd Okręgowy w Lublinie odrzucił pozew miasta wobec MKiDN, argumentując, że „droga sądowa jest niedopuszczalna”, ponieważ sprawa nie ma charakteru cywilnego, a dotyczy porozumienia administracyjnego. W ocenie sądu kwestie związane z obowiązywaniem lub skutecznością rozwiązania takiej umowy powinny być rozpatrywane przez sądy administracyjne. Postanowienie nie jest prawomocne.

Miasto Chełm nie zgadza się z tą interpretacją. Jak zapowiedział Kacper Jasyk z chełmskiego ratusza, po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem samorząd złoży zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Lublinie. – Uważamy, że sprawa nie jest zakończona – podkreślają przedstawiciele miasta.

"Negatywne przesłanki" - decyzja Sienkiewicza

Spór dotyczy umowy zawartej w listopadzie 2023 r., jeszcze za czasów ministra kultury Piotra Glińskiego. Zakładała ona współprowadzenie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej przez resort kultury oraz wieloletnie finansowanie budowy instytucji.

W styczniu 2024 r. nowy szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz zdecydował o jej wypowiedzeniu. Ministerstwo tłumaczyło tę decyzję „negatywną oceną przesłanek stojących za podpisaniem umowy” oraz brakiem środków w budżecie na realizację wielomilionowych zobowiązań.

Dla władz Chełma ta argumentacja jest trudna do zaakceptowania. Miasto od lat konsekwentnie realizuje projekt muzeum, który rozpoczął się w 2020 r. Zakup siedmiohektarowego terenu pod inwestycję był możliwy dzięki dotacji z budżetu państwa, udzielonej pod warunkiem utworzenia placówki. Całość przedsięwzięcia oszacowano na około 180 mln zł, z czego zdecydowaną większość miała stanowić dotacja z MKiDN. W 2024 r. resort przekazał jedynie 1 mln zł na bieżącą działalność instytucji.

W tle sporu coraz wyraźniej wybrzmiewa pytanie o politykę pamięci państwa. Upamiętnienie ofiar Rzezi Wołyńskiej od lat pozostaje tematem trudnym – zarówno w relacjach polsko-ukraińskich, jak i w krajowej debacie publicznej. Dla strony polskiej wydarzenia z lat 1943–1945 są jednoznacznie ludobójstwem, w którym zginęło około 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. W ukraińskiej narracji często przedstawiane są jako element symetrycznego konfliktu, a OUN i UPA postrzegane są głównie jako formacje antysowieckie i... bohaterskie.

Rząd Tuska i pamięć o polskich ofiarach w praktyce

W tym kontekście decyzja resortu kultury o wycofaniu się z projektu muzeum w Chełmie budzi kontrowersje i rodzi oskarżenia o brak realnej woli państwa do instytucjonalnego upamiętnienia polskich ofiar. Choć przedstawiciele rządu – w tym wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz – deklarowali wsparcie dla idei muzeum, sugerując nawet przejęcie projektu przez Muzeum Wojska Polskiego, konkretne rozwiązania wciąż pozostają w sferze zapowiedzi.

Chełm tymczasem zapowiada, że nie ustąpi. Dla miasta spór z resortem kultury i sądami nie jest wyłącznie konfliktem prawnym czy finansowym. To walka o pamięć – trudna, długotrwała i prowadzona wbrew instytucjonalnym oporom, które coraz częściej sprawiają wrażenie, jakby upamiętnienie polskich ofiar nie było dla państwa priorytetem.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Były rzecznik MSZ ocenia działania rządu Tuska w czasie kryzysu na Bliskim Wschodzie: Pycha ich zabija

opublikowano:
Jasina
Łukasz Jasina, były rzecznik MSZ skrytykował w programie „Kontra” sposób komunikacji resortu spraw zagranicznych oraz ton wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu w sprawie Polaków, którzy po wybuchu wojny w Iranie utknęli na Bliskim Wschodzie.
Polska

Prezydent i prezes NBP ogłaszają "Polski SAFE zero procent" - alternatywa dla europejskiej pożyczki

opublikowano:
Wspólne wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego
Wspólne wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Trwa konferencja prasowa prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego, podczas której zaprezentowano bezodsetkową alternatywę dla SAFE.
Polska

TYLKO U NAS. 100 tys. zł z resortu sprawiedliwości dla prawnika Żurka? Bo Skarb Państwa mógłby stracić... 20 tysięcy

opublikowano:
Żeby "uratować" Skarb Państwa przed roszczeniem na 20 tysięcy złotych, minister Żurek opłaca prawnika do 100 tysięcy
Żeby "uratować" Skarb Państwa przed roszczeniem na 20 tysięcy złotych, minister Żurek opłaca prawnika do 100 tysięcy (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Telewizja wPolsce24 dotarła do dokumentów z Ministerstwa Sprawiedliwości, które rodzą poważne wątpliwości. Resort kierowany przez Waldemara Żurka zawarł umowę z adwokatem Michałem Romanowskim na zastępstwo procesowe Skarbu Państwa z limitem wynagrodzenia dla adwokata do 100 tys. zł. Problem w tym, że wartość ewentualnych roszczeń w tej sprawie ma wynosić maksymalnie 20 tys. zł – czyli pięciokrotnie mniej!
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Były szef CBA o zarzutach w sprawie Pegasusa. „Bez takich narzędzi państwo jest ślepe”

opublikowano:
bejda
– Bez takich narzędzi jak Pegasus państwo jest ślepe i bezradne wobec przestępczości – przekonywał były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernest Bejda w programie Rozmowa Wikły.
Polska

Brutalny napad na kobietę w Kutnie. Wiemy, jak Kolumbijczyk trafił do Polski

opublikowano:
Kutno
28-letni obywatel Kolumbii, który w Kutnie skatował 49-letnią kobietę, najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Reporter telewizji wPolsce24 ustalił nieoficjalnie, że sprawca przyjechał do Polski z frontu na Ukrainie.
Polska

Ujawniamy szokujące kulisy zbrodni w Kutnie! Kolumbijczyk wrócił z wojny w Ukrainie i skatował przypadkową kobietę

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-03-05 194907
Brutalny napad na panią Annę wstrząsnął mieszkańcami Kutna. Wczesnym rankiem napastnik zaatakował idącą do pracy kobietę, przewrócił ją na ziemię i bił pięściami po głowie. Policja zatrzymała już 28-letniego obywatela Kolumbii, który usłyszał poważne zarzuty. W sprawie pojawił się niepokojący wątek związany z jego wcześniejszym pobytem na froncie w Ukraina.