Witold Tumanowicz o sojuszu Konfederacji z PiS: Jarosław Kaczyński staje się obciążeniem dla porozumienia i może być „hamulcowym” zmian
Polityk podkreślał, że współpraca środowisk prawicowych jest niezbędna, choć jednocześnie wytykał błędy liderowi PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu, uznając go za potencjalny hamulec porozumienia:
- Nie jest to proste, ale jest to konieczność, ponieważ każda doba rządu Donalda Tuska przybliża Polskę do upadku. Jako Konfederacja jesteśmy konkurentami dla PiS, ale wiemy, gdzie jest wróg. Wróg jest tam, gdzie nie są realizowane interesy Polski. Jesteśmy konkurentami, a nie wrogami - mówił poseł Konfederacji.
- PiS powinno najpierw rozwiązać problemy we własnych szeregach, bo brakuje tam jedności, mimo wspólnych konferencji. My mamy własny program i walczymy o wiarygodność. Suma wiarygodnych ugrupowań może pozwolić na odsunięcie Donalda Tuska od władzy. To nie jest moment na rozmowy o wspólnej konfiguracji rządowej, ale o arytmetyce - dodawał gość Marcina Wikły.
W rozmowie poruszono również kwestię prezydentury Karola Nawrockiego, którego Tumanowicz widzi w roli patrona łączącego różne nurty opozycji, w tym środowiska patriotyczne i kibicowskie.
- On już jest patronem życia politycznego jako prezydent wybrany 10,5 milionami głosów, w tym wyborców Sławomira Mentzena. Liczymy, że będzie prezydentem obywatelskim, który wskaże ugrupowania działające w interesie Rzeczypospolitej - tłumaczył Tumanowicz.
Poseł bronił swojej obecności w nowej radzie parlamentarzystów, argumentując to potrzebą sprawnego dialogu nad ustawami i dbaniem o polski interes narodowy. Ważnym wątkiem rozmowy była krytyka polityki zagranicznej, w tym ratyfikacja umowy z Merkosur oraz postawa ambasady Izraela wobec incydentów sportowych w Polsce.
Pełna treść rozmowy w materiale wideo nad tekstem.
źr. wPolsce24











