Polska

Były poseł do Jarosława Kaczyńskiego: nikt Pana na Marsz Niepodległości nie zapraszał. Internauci odpowiedzieli

opublikowano:
Jedno zdanie wystarczyło, by wywołać falę komentarzy w sieci. Były poseł Konfederacji, Michał Urbaniak, skomentował doniesienia o planowanym udziale Jarosława Kaczyńskiego w tegorocznym Marszu Niepodległości słowami:
Marsz Niepodległości od lat przyciąga tłumy Polaków, o różnych sympatiach politycznych (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Jedno zdanie wystarczyło, by wywołać falę komentarzy w sieci. Były poseł Konfederacji, Michał Urbaniak, skomentował doniesienia o planowanym udziale Jarosława Kaczyńskiego w tegorocznym Marszu Niepodległości słowami: „Nikt Pana nie zapraszał, ale wypraszać też nie będziemy.”

Dla tysięcy Polaków Marsz Niepodległości to wydarzenie symboliczne — ponadpartyjne, obywatelskie i wspólnotowe. W tym roku, jak co roku, do Warszawy mają przyjechać uczestnicy z całego kraju: rodziny, kombatanci, kibice, harcerze, studenci, seniorzy.

W tym kontekście wpis Urbaniaka zabrzmiał dla wielu jak próba zawłaszczenia święta narodowego przez środowisko Konfederacji.
W komentarzach nie brakowało oburzenia:

„Pan też może pójść. Ego radzę zostawić w domu, bo się nie zmieści.” - napisał dziennikarz wPolsce24 Krzysztof Feusette.

„Ja rozumiem, że czujecie się z****ci, fajni i w ogóle Wasze ego ostatnio wywaliło poza orbitę. Ale Marsz Niepodległości to nie jest wasze partyjne święto i to nie wy będziecie mówić, kto ma tam być, a kto nie. Trochę pokory.”

„A mnie kto zapraszał? Czy ja też muszę dostać zaproszenie, żeby przejść z biało-czerwoną flagą?”

Niektórzy komentujący wprost zarzucali byłemu posłowi arogancję i „partyjną sodówkę”:

„Od kilku lat jestem na Marszu Niepodległości, nie wiedziałem, że trzeba mieć zaproszenie, a łaską jest, jak mnie jakiś bufon z sodówą w głowie nie wyprosi.”

Marsz — święto wspólne, nie partyjne

Wielu internautów przypominało, że Marsz Niepodległości już dawno przekroczył granice politycznych środowisk.
Choć formalnie jego organizatorami są Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolska, to od lat w wydarzeniu uczestniczą ludzie o różnych poglądach, z prawej, centrowej, a nawet bezpartyjnej strony sceny publicznej.

„To w końcu każdy obywatel może uczestniczyć w tym Marszu, czy musi dostać zaproszenie od organizatorów?” – pytał jeden z użytkowników X (dawniej Twittera).

Inny dodawał ironicznie: „Ojojoj. Konfederacja Obywatelska, która wrogo przejęła Marsz, znów stawia jakieś warunki, a potem płacze, że wszyscy mają to gdzieś?”

Dodajmy, że Michał Urbaniak ma 34 lata, posłem był przez jedną kadencję. W 2023 nie udało mu się dostać do Sejmu. 

Tegoroczny Marsz Niepodległości odbędzie się jak zwykle 11 listopada w Warszawie. Telewizja wPolsce24 jest oficjalnym partnerem wydarzenia.

źr. wPolsce24 za X

Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.
Polska

Trzęsienie ziemi w Warszawie! „Salonik VIP” pogrążył zarząd szpitala, wszyscy stracili stołki

opublikowano:
Zdjęcia polityków Koalicji Obywatelskiej ustawione przed Szpitalem Południowym w Warszawie
Cały zarząd Szpitala Południowego w Warszawie został odwołany. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos w sprawie afery dotyczącej uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz astronomicznych zarobków jednego z lekarzy-radnych. Jak przekazał polityk, cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany.
Polska

Taki przelew dostał lekarz z 26-letnim stażem! Jemu wystarczy na pizzę, a "kolega" kupił Porsche

opublikowano:
Lekarze podczas operacji i zdjęcie przelewu bankowego
Kolejny lekarz ujawnił swoje zarobki. (fot. screen z Instagram/marcinsocha1975)
W polskiej służbie zdrowia obok siebie istnieją dwa światy. W jednym doświadczony chirurg szczękowy z 26-letnim stażem otrzymuje przelew, który nazywa „kosztowną ekstrawagancją”. W drugim 29-letni lekarz w trakcie specjalizacji zarabia miliony, kupuje luksusowe Porsche i współtworzy system „uprzywilejowanej kasty” dla polityków. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym odsłoniła głębokie nierówności, które uderzają nie tylko w kieszenie medyków, ale przede wszystkim w godność zwykłego pacjenta.
Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Dorwali się do koryta, a teraz próbują umyć ręce od sprawy Kacprzyka"

opublikowano:
Marek Jakubiak w rozmowie Wikły
(fot. wPolsce24)
Szpital Południowy w Warszawie, który miał służyć zwykłym Polakom, stał się symbolem arogancji i oderwania od rzeczywistości obecnej władzy. Skandal z "salonikiem VIP", w którym politycy Koalicji Obywatelskiej bez kolejki korzystali z luksusowej opieki medycznej, obnaża prawdziwe oblicze ekipy Donalda Tuska. "To jest naprawdę gruby wał, który może być ośmiorniczkami 2.0 albo 3.0" – ocenia wprost poseł Wolnych Republikanów, Marek Jakubiak.
Polska

HIT. Poseł Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem. Próbował wyprowadzić dziennikarza z równowagi, ale coś nie wyszło

opublikowano:
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem (fot. wPolsce24)
Politycy Koalicji Obywatelskiej przyzwyczaili się już do „ciepłej wody w kranie” i potakiwania ze strony zaprzyjaźnionych mediów. Co się jednak dzieje, gdy na sejmowym korytarzu wyrasta przed nimi reporter telewizji wPolsce24, redaktor Jarząbek? Dochodzi do scen, które błyskawicznie stają się hitem sieci!