Polska

Policjant ofiarą "bombowego love story"? Winny wybuchu na komendzie zatrzymany

opublikowano:
69-latek, który przyznał się wysłania wybuchowej przesyłki w rękach funkcjonariuszy
69-latek, który przyznał się wysłania wybuchowej przesyłki w rękach funkcjonariuszy (Fot. Komenda Policji w Iławie)
Najpierw huk, potem ewakuacja komendy i interwencja służb. Teraz zatrzymanie 69-letniego mężczyzny i coraz więcej pytań: czy za niebezpieczną przesyłką, która trafiła do Iławy, kryje się osobista historia?

Do zdarzenia doszło tydzień temu. Wieczorem do komendy policji w Iławie zgłosiła się kobieta, przynosząc paczkę nieznanego pochodzenia. W chwili jej otwarcia doszło do nagłego rozszczelnienia – funkcjonariusz usłyszał huk, a w pomieszczeniu gwałtownie rozprzestrzeniła się nieznana substancja.

Eksplozja na komendzie

Natychmiast zarządzono ewakuację budynku. Policjant, który miał kontakt z zawartością przesyłki, doznał podrażnienia oczu i poparzeń skóry twarzy. Na szczęście obrażenia nie były poważne – po krótkiej obserwacji został wypisany ze szpitala. Służby wykluczyły zagrożenie pirotechniczne i skażenie, a po kilku godzinach komenda wróciła do pracy.

Przełom nastąpił kilka dni później. W niedzielę, na terenie województwa śląskiego, policja zatrzymała 69-letniego mężczyznę podejrzewanego o związek ze sprawą.

Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli m.in. pojemniki z nieznaną substancją, petardy, nośniki danych oraz krzaki marihuany. Śledczy uznali, że zabezpieczone przedmioty mogą mieć bezpośredni związek ze zdarzeniem w Iławie.

Mężczyzna usłyszał poważne zarzuty – od posiadania narkotyków, przez użycie substancji mogącej sprowadzić zagrożenie, po narażenie innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Najbardziej intrygujący jest jednak wątek relacji między podejrzanym a kobietą, do której trafiła paczka.

– Mężczyzna i kobieta znali się i najprawdopodobniej ta relacja była powodem tej decyzji – przyznał rzecznik warmińsko-mazurskiej policji podkom. Tomasz Markowski.

To była paczka od niego

Sam zatrzymany częściowo przyznał się do winy i potwierdził, że to on przygotował przesyłkę. Jak wynika z jego wyjaśnień, paczka była adresowana do kobiety, ale ostatecznie trafiła na komendę.

Na razie śledczy nie ujawniają szczegółów znajomości między 69-latkiem a adresatką przesyłki. To właśnie ten wątek może okazać się kluczowy dla wyjaśnienia motywów działania podejrzanego.

Czy była to nieudana próba zwrócenia na siebie uwagi? Osobisty konflikt? A może coś znacznie bardziej niepokojącego?

Na wniosek prokuratury sąd w Iławie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Śledztwo trwa, a odpowiedzi na najważniejsze pytania wciąż pozostają nieznane.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.