Polska

Wielki exodus z Polski 2050. Hołownia zostawia partię, a jego posłowie szukają pracy u Tuska

opublikowano:
W partii Szymona Hołowni dzieje się źle — i to bardzo. Jak ustalili dziennikarze RMF FM, co najmniej sześcioro posłów Polski 2050 prowadzi rozmowy z PSL-em o zmianie barw, a kolejni sondują możliwość przejścia do Platformy Obywatelskiej.
Kto ostatni zgasi światło w Polsce 2050? (Fot. Fratria)
W partii Szymona Hołowni dzieje się źle — i to bardzo. Jak ustalili dziennikarze RMF FM, co najmniej sześcioro posłów Polski 2050 prowadzi rozmowy z PSL-em o zmianie barw, a kolejni sondują możliwość przejścia do Platformy Obywatelskiej.

Kryzys, który od miesięcy narastał w ugrupowaniu Hołowni, dziś wszedł w fazę otwartego rozpadu. Parlamentarzyści nie kryją, że stracili wiarę w przyszłość projektu Polska 2050. Jak mówią w rozmowie z RMF FM, decydujące były dwa czynniki: rozczarowanie decyzją Hołowni o porzuceniu własnego ugrupowania oraz brak nadziei na jakikolwiek polityczny sens dalszego trwania w partii, która powstała wokół jego nazwiska.

„Kapitan pierwszy opuścił okręt” — mówią politycy, komentując marzenia Hołowni o karierze międzynarodowej, być może w ONZ.

Walka o schedę po Hołowni

W partii trwa już walka o władzę, ale — jak słyszymy od polityków Trzeciej Drogi — niektórzy uważają, że nie ma już czego zbierać. Na razie jedynym oficjalnym kandydatem na nowego lidera jest Ryszard Petru, znany z indywidualnych ambicji i raczej chłodnego podejścia do gry zespołowej.

Jego kontrkandydatką ma być Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, obecna wiceszefowa partii i minister w rządzie Donalda Tuska. To ona — według relacji m.in. Michała Koboski — ma stawiać na konfrontacyjny kurs wobec premiera, co w praktyce oznacza, że Polska 2050 nie miałaby czego szukać przy rządowym stole.

„Nie rozpadniemy się”? Minister zapewnia, rzeczywistość mówi co innego

Tymczasem dziś rano, w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie RMF FM, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapewniała, że partia się nie rozpadnie, bo jej członków łączy „wspólny program i wartości”.

Złośliwie można by zauważyć, że te wartości to dziś przede wszystkim wartość pieniądza. Miejsca w spółkach Skarbu Państwa, w administracji rządowej, w instytucjach zależnych — to one stają się kluczem do „wspólnych ideałów”.

A że Polska 2050 może mieć coraz większy problem z przekroczeniem progu wyborczego, to wielu działaczy zaczyna rozglądać się za nowym szyldem, zanim zostaną bez pracy i bez wpływów.

źr. wPolsce24 za rmf24.pl

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

30 tysięcy złotych na Campus Polska z budżetu Pomorza? Radna dla wPolsce24: „Nie widzę korzyści dla mieszkańców”

opublikowano:
Campus Polska Przyszłości oraz radna województwa pomorskiego Marta Müller-Gajek, która pyta o finansowanie wydarzenia ze środków samorządowych
Campus Polska Przyszłości i pytania o wydatki samorządów (fot. Fratria/Marta Müller-Gajek)
Samorząd Województwa Pomorskiego przeznaczy 30 tys. zł na promocję regionu podczas Campusu Polska Przyszłości. Tyle że to nie jest zwykła promocja regionu. To finansowanie partyjnej imprezy Koalicji Obywatelskiej z publicznych pieniędzy. Radna Sejmiku Województwa Pomorskiego Marta Müller-Gajek w rozmowie z portalem wPolsce24 pyta, czy taki wydatek rzeczywiście służy mieszkańcom.
Polska

CBOS sprawdził, skąd bierze się wśród Polaków narastający dystans wobec Ukraińców. Wszystko jasne

opublikowano:
Artykuł opisuje spór wokół wypowiedzi mera Iwano-Frankiwska o rzekomej odmowie przyjmowania ukraińskich dzieci przez polskie miasta, wskazując, że decyzje samorządów miały charakter organizacyjny i zapadły wcześniej, a nie z powodów politycznych.
Flaga Polski i Ukrainy
Wyniki najnowszego badania CBOS wyraźnie pokazują, że pierwotny entuzjazm i bezwarunkowe wsparcie dla obywateli Ukrainy ustępują miejsca głębokiemu rezerwowaniu i zmęczeniu. Badani Polacy bez owijania w bawełnę punktują zjawiska, które od miesięcy budziły emocje w przestrzeni publicznej.
Polska

Stanowczy krok Kancelarii Prezydenta! Nawrocki pisze do Zełenskiego. W tle nierozwiązane spory

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki przemawia podczas uroczystości z okazji rocznicy zaprzysiężenia go na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Prezydent RP Karol Nawrocki przemawia podczas uroczystości z okazji rocznicy zaprzysiężenia go na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy prezydent Karol Nawrocki napisał oficjalny list do Wołodymyra Zełenskiego. Poza słowami wsparcia dla walki Ukraińców o suwerenność i opór wobec rosyjskiej agresji, polski prezydent jednoznacznie zaznaczył, że dojrzałe relacje sąsiedzkie muszą opierać się na prawdzie historycznej oraz szacunku dla polskich ofiar.
Polska

Dziwne zachowanie Andrzeja Seweryna w czasie hymnu Polski. "Wymowne i przykre. Żal patrzeć na takie zachowanie, ale mówi samo za siebie"

opublikowano:
Warszawa, 24.08.2026. Podświetlenie Pałacu Kultury i Nauki w barwach narodowych Urainy, 24 bm. w Warszawie. Trwają obchody Dnia Niepodległości Ukrainy. Państwo 35 lata temu proklamowało niepodległość. (sko) PAP/Paweł Supernak
(PAP/Paweł Supernak/screen za X)
Podczas warszawskich obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy doszło do sytuacji, która wywołała ogromne oburzenie wśród internautów i komentatorów. W chwili odgrywania Mazurka Dąbrowskiego wzrok wielu przykuło zachowanie znanego aktora Andrzeja Seweryna. Zamiast powagi i postawy na baczność, widzieliśmy nerwowe kroki i dezorientację. W sieci pojawiły się ostre komentarze pytające o elementarny szacunek do polskich symboli narodowych.
Polska

Te polskie miejscowości Polacy wybierają najczęściej

opublikowano:
Turyści w Łebie
Turyści w Łebie (fot. shutterstock)
Pomimo nieustannych prób lansowania przez część wielkomiejskich mediów mody na egzotyczne wojaże i narzekania na rzekomą „drożyznę nad Bałtykiem”, rodacy po raz kolejny pokazali, gdzie bije prawdziwe serce wakacyjnego wypoczynku. Z najnowszych danych i podsumowań sezonu wynika jednoznacznie: Polacy w tym roku postawili na Polskę, wybrali przy tym sprawdzone destynacje. Dwa kierunki – polskie wybrzeże Bałtyku oraz rodzime góry – po raz kolejny zdominowały turystyczną mapę kraju.