Polska

Wielka wojna w rządzie Tuska, chodzi o umowy o pracę. Czarzasty straszy, że kara wyniesie 11 miliardów złotych

opublikowano:
czarzasty PIP
Włodzimierz Czarzasty przejął urząd marszałka Sejmu po Szymonie Hołowni (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Oskarżenia o oszustwo, podniesione głosy a teraz straszenie wielomiliardowymi karami. W rządzie Donalda Tuska doszło do potężnego starcia o ustawę przyznającą nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy.

- To jest jeden z kamieni milowych. Jeśli go nie spełnimy, to płacimy karę. W tej chwili rozmawiamy o 11 miliardach złotych – mówi o spornej ustawie szef Lewicy i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

O co chodzi w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy? Co dalej z umowami firma-firma?

O co chodzi? Według projektu minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk z Lewicy inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) mieliby prawo przymusowo zmienić umowę firma-firma na umowę o pracę. Ma to ograniczyć nadużycia w tym obszarze. Dziś część umów B2B zawieranych jest przez firmę z de facto pracownikiem. Niektórzy pracownicy chcą (na przykład z powodów podatkowych) takiej umowy, inni są jednak niejako przymuszani do jej zawarcia, bo pracodawca nie chce dać im etatów.

Awantura na posiedzeniu rządu, Tusk oskarżał i groził

Sprawa była omawiana na ostatnim w 2025 roku posiedzeniu rządu. Miało podczas niego dojść do karczemnej awantury. Według TVN24 Donald Tusk miał oskarżyć Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, że go oszukała i różnymi sztuczkami próbowała „przemycić” swoje poglądy do ustawy.

- Po pytaniach Donalda Tuska wręcz były takie długie cisze bez odpowiedzi Agnieszki Dziemianowicz-Bąk – podawała prorządowa stacja. Tusk miał zagrozić Dziemianowicz-Bąk konsekwencjami a następnie kazał projekt wycofać i zwrócić go do ministerstwa, mimo, że zaakceptował go wcześniej Komitet Stały Rady Ministrów.

Czarzasty mówi o gigantycznych karach

W wywiadzie dla Polsatu Włodzimier Czarzasty zaprzeczył, że Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oszukała Tuska. Podkreślił, że wprowadzenie przepisów przygotowanych przez jego partyjną koleżankę to jeden z „kamieni milowych” KPO.

Po pierwsze to jest wypełnianie standardów europejskich. Po drugie – realizacja KPO zagrożona karą 11 miliardów. Po trzecie – to jest obrona polskich pracowników - mówił Czarzasty o ustawie Dziemianowicz-Bąk.

– grzmiał Czarzasty, którego zdaniem chodzi o „wypełnianie standardów europejskich” i „obronę polskich pracowników”.

- Dopóki Lewica będzie w rządzie skończył się taki czas, że prawa pracownicze będą ograniczane pracownikom – obiecywał marszałek Sejmu.

- Wy bronicie pracowników, ale na sam koniec przychodzi premier Tusk i minister Berek i mówią „zdejmujemy te przepisy” – skwitował prowadzący rozmowę Marek Tejchman.

źr. wPolsce24 za Polsat News

 

Polska

Wynik tego sondażu wielu się nie spodoba! Premier Tusk kontra prezydent Nawrocki

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki bierze udział w 11. Nocnym Misterium Krzyża – wielkopiątkowej procesji pokutnej, która zakończyła się w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, 3 bm. Organizatorem uroczystości, inspirowanej andaluzyjską tradycją procesji Semana Santa, jest Bractwo Świętego Pawła. (aldg) PAP/Andrzej Jackowski
(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Połowa Polaków dobrze ocenia działalność prezydenta Karola Nawrockiego – wynika z marcowego sondażu IBRiS dla Polskiej Agencji Prasowej. Lepsze notowania Głowy Państwa i coraz większy dystans od premiera Donalda Tuska i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego utrzymuje się już trzeci miesiąc z rzędu.
Polska

Ujawniamy. Ciemna kasa Sikorskich. Ponad milion złotych od wielkiego biznesu na fundację syna wicepremiera

opublikowano:
_MIL_DSC02770_20250402.webp
Radosław Sikorski (fot.Fratria/Liudmyla Skwarczynska)
Do budującej zaplecze polityczne Radosława Sikorskiego, prowadzonej przez jego syna fundacji „Zryw” trafiło ponad milion złotych z Fundacji Polskiej Rady Biznesu. Pojawia się pytanie o przejrzystość operacji. Skupione w organizacji przedsiębiorstwa zabiegają bowiem o dobre relacje z rządem.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Cyniczna gra Tuska stacjami benzynowymi! Jak premier próbował przykryć skandal obyczajowy kosztem dwóch milionów kierowców

opublikowano:
Michał Urbaniak w rozmowie z Marcinem WIkłą
Michał Urbaniak w rozmowie z Marcinem WIkłą (fot. wPolsce24)
Donald Tusk i jego ekipa próbują mydlić oczy Polakom, ale fakty są bezlitosne. Jak zauważył w Rozmowie Wikły na antenie Telewizji wPolsce24 Michał Urbaniak, polityk Konfederacji, obecny rząd mierzy się z potężnym kryzysem wizerunkowym, który próbuje nieudolnie przykryć. Rzeczywistość polityczna obecnej koalicji to tak naprawdę ignorowanie obywateli, wstrząsające afery obyczajowe i uderzanie w kluczowe polskie inwestycje
Polska

Tusk już planuje 2027 rok. W koalicji wrze! To ostateczny koniec siły, która miała zmienić polską politykę?

opublikowano:
Donald Tusk kończy proces wchłaniania przystawek
(fot. Fratria)
W politycznych kuluarach znów zrobiło się gorąco. Choć do kolejnych wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze sporo czasu, Donald Tusk już kombinuje, jak utrzymać władzę poprzez polityczne przetasowania. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, premier marzy o wielkiej, wspólnej liście, ale... nie wszystkich chce do niej zaprosić. Wiadomo, kto wypadnie z gry i kto przestał być potrzebny.
Polska

Szpital dla swojaków? Lekarz opuścił pacjentów, by zająć się rodziną senatora z KO

opublikowano:
Dla zwykłych ludzi nie ma miejsc, ale dla polityków z KO się znajdą. Wstrzymane zabiegi i diagnostyka
Dla zwykłych ludzi nie ma miejsc, ale dla polityków z KO się znajdą (fot. Fratria/Liudmyla Skwarczynska)
To historia, która budzi ogromne emocje i rodzi poważne pytania o to, czy członkostwo w partii rządzącej gwarantuje lepszą ochronę zdrowia . W szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do sytuacji, którą sami medycy określają jako „patologiczną”. Pacjent – powiązany z rodziną polityka Koalicji Obywatelskiej – miał zostać przyjęty poza wszelkimi procedurami. I… formalnie nigdy nie trafił do systemu.
Polska

Ciemna kasa z Ameryki, fundacja Giertycha i syn Sikorskiego. Ujawniamy kulisy szokującej kampanii. Już dziś na antenie wPolsce24!

opublikowano:
Odsłaniamy polityczne i finansowe tajemnice Sikorskich
(fot. screen za wPolsce24)
Równolegle z kampanią wyborczą kandydatki KO Aleksandry Wiśniewskiej trwała finansowana z zagranicy „kampania profrekwencyjna”, której Wiśniewska była twarzą. Pieniądze szły z fundacji, z którą związana była Anne Applebaum-Sikorska. Szefem obu kampanii – tej oficjalnej i tej „prokfrekwencyjnej” był syn Radosława, Alexander Sikorski.