Polska

Antyterroryści w domu Czarzastego. Znany publicysta: „Może chcieć przykryć prawdziwe powody”

opublikowano:
Współprzewodniczący Nowej Lewicy, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej, po Zachodniopomorskim Kongresie Nowej Lewicy w Szczecinie
Współprzewodniczący Nowej Lewicy, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej, po Zachodniopomorskim Kongresie Nowej Lewicy, (fot. PAP/Marcin Bielecki)
Lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty zaatakował Zbigniewa Ziobrę za interwencję antyterrorystów w swoim domu sprzed lat. Zdaniem publicysty „Sieci” i telewizji wPolsce24 Stanisław Janecki uważa, że histeryczne wystąpienie kandydata na marszałka Sejmu może być motywowane chęcią „przykrycia” prawdziwych powodów wydarzeń z 2007 roku

We wtorek ma się odbyć głosowanie nad wyborem lidera Lewicy Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu. Kandydatura postkomunisty, działacza PZPR, który wstąpił do partii komunistycznej w mrocznym roku 1983, budzi oburzenie wśród polityków opozycji. Wydaje się jednak, że Koalicja Obywatelska, PSL i Polska 2050 będą na tyle zgodne, że przepchną Czarzastego na marszałkowski fotel. Bo że wszyscy posłowie Lewicy zagłosują za swoim wodzem z przyjemnością jest pewne.

Emocjonalny film Czarzastego

Pamiętasz, jak o 6 rano wprowadziłeś mi do domu policję? Jak położyłeś na ziemi moją żonę? Gołą. Jak wszedłeś do sypialni mojej córki? Jak wszedłeś do sypialni mojego syna? Pamiętasz to? – takie słowa wypowiadał Czarzasty pod adresem Zbigniewa Ziobry w filmie opublikowanym 5 listopada.

- Pamiętasz, jak leżałem na podłodze, a ludzie, którzy za twoją wiedzą weszli do mnie do domu, trzymali mi pistolet przy głowie i mówili: »Jak podniesiesz łeb, to ci go, ku…a, odstrzelimy«. Pamiętasz to? Więc jak ludzie się teraz pytają, czy byłeś w stanie być szefem grupy przestępczej? Czy byłeś wstanie wykorzystywać ludzi? To ja ci powiem. Byłeś w stanie. Budapeszt cię nie uratuje – wygrażał byłemu ministrowi sprawiedliwości Włodzimierz Czarzasty.

Stanisław Janecki w tygodniku „Sieci” przypomina wydarzenia sprzed lat

Wielu młodszych obserwatorów polityki może nie wiedzieć, do czego pił w swoim skandalicznym wystąpieniu przyszły marszałek Sejmu. Sprawę przybliża w niezwykle ciekawym tekście na temat Czarzastego Stanisław Janecki.

- Czarzasty odnosił się do interwencji antyterrorystów w jego domu 15 marca 2007 r. Po tej akcji zapowiedział skierowanie do sądu skargi przeciwko policjantom, ale tak się nie stało – przypomina na łamach najnowszego wydania tygodnika „Sieci” znany publicysta.

Jak pisze Janecki, ówczesny rzecznik stołecznej policji Mariusz Sokołowski przekonywał, że interwencja policjantów była uzasadniona. Według cytowanego wówczas informatora kryminalnych syn Włodzimierza Czarzastego miał pomagać „a nawet mógł sprzedać materiał wybuchowy bandycie Michałowi Gruszczyńskiemu, poszukiwanemu za zabicie dwóch braci z Wołomina”.

Janecki przywołuje wypowiedź Sokołowskiego dla Informacyjnej Agencji Radiowej, który przekonywał, iż policja ma obowiązek sprawdzić każdą informację,  Rzecznik Sokołowski „dlatego policjanci najpierw weszli do mieszkania syna Włodzimierza Czarzastego”.

„Ponieważ nie zastali go w domu, przeszukali inne miejsca, w których mógł on przebywać. Do mieszkania Włodzimierza Czarzastego mundurowi wkroczyli bez nakazu prokuratorskiego. Rzecznik stołecznej policji podkreślił, że nakaz przeszukania był wystawiony, ale dotyczył tylko mieszkania syna Czarzastego” – pisze Stanisław Janecki.

Zabójstwo, „Banan” i przeszukania

„O powodach przeszukania mówił 8 maja 2007 r. w Sejmie ówczesny wiceminister w MSWiA Marek Surmacz (była to odpowiedź na interpelację posła Tadeusza Iwińskiego z 18 marca 2007 r.). Wyjaśnił m.in., że akcja była częścią <<czynności przeprowadzonych w sprawie […], w której prokurator przedstawił trzy zarzuty Michałowi Gruszczyńskiemu, tj. usiłowania zabójstwa Rafała Jarzębskiego, zabójstwa Dariusza Czajewicza oraz posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia. W toku czynności śledczych funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji prowadzili czynności operacyjne zmierzające do ustalenia miejsca pobytu sprawcy zabójstw>>” – czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci”.

Policja miała otrzymać informację, że Gruszczyński ukrywał się w mieszkaniu Bartosza Czarzastego przy ul. Garwolińskiej.

„W tym lokalu miał się też ukrywać Arkadiusz Banaszek „Banan”, który przebywał z Michałem Gruszczyńskim w dniu zabójstwa Dariusza Czajewicza. Dodatkowo z uzyskanych przez policję informacji wynikało, iż Bartosz Czarzasty może handlować narkotykami. 14  marca 2007 r. prokurator wydał postanowienie o przeszukaniu lokalu należącego do Bartosza Czarzastego <<w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym>>” – czytamy w tygodniku „Sieci”.

Zażalenie i brak zastrzeżeń

Mieszkanie okazało się być puste. Na miejsce przyjechał Bartosz Czarzasty, który powiedział, że mieszka w rodzicami. Wtedy też doszło do przeszukania mieszkania państwa Czarzastych, na które zażalenie złożyły żona i córka Włodzimierza Czarzastego, stwierdzając m.in., że nie było ku tego przesłanek wynikających z dowodów zgromadzonych w sprawie.

Sam Czarzasty-senior zażądał doręczenia zatwierdzenia przeszukania (prokuratura je wydała) ale, jak pisze na łamach „Sieci” Stanisław Janecki, nie miał zastrzeżeń co do sposobu jego przeprowadzenia.

źr. wPolsce24 za tygodnik "Sieci"

Polska

Tak upokorzyli żołnierzy w dniu ich święta! Nie uwierzysz, do czego ich zmuszono

opublikowano:
Nagranie z obchodów Święta Wojska Polskiego pokazuje żołnierzy usuwających z warszawskiej ulicy dużą naklejkę z hasłami „#PolskiSAFE” i „Bezpieczna Polska”.
W sobotę w Polsce obchodzone było Święto Wojska Polskiego. Niestety Ministerstwo Obrony Narodowej postanowiło tego dnia upokorzyć samych żołnierzy.
Polska

Ciara podzieliła Polaków. Flaga zamiast welonu. Co sądzić o występie w Poznaniu?

opublikowano:
Ciara na scenie podczas koncertu w Poznaniu. Ma na sobie czarną skórzaną kurtkę, czarne spodenki, wysokie czarne buty i czarną czapkę z daszkiem. Na ramionach ma narzuconą biało-czerwoną flagę Polski. Wykonuje dynamiczny układ taneczny z uniesioną nogą. Zdjęcie jest obrócone i obramowane zieloną linią, w tle widać duże litery sceny.
Ciara w Polsce. Miły gest czy profanacja symbolu narodowego? (fot. zrzut ekranu X/facebook.com/bittersweetmusicfestiva)
Koncert Ciary na Bittersweet Festival w Poznaniu miał być muzycznym świętem. Skończyło się jako gorąca debata o granicach szacunku dla narodowych symboli. Gdy 15 sierpnia, w dniu Święta Wojska Polskiego, amerykańska wokalistka wyszła na scenę z biało-czerwoną flagą zarzuconą na głowę jak welon, zamiast tylko braw, zebrała mieszane reakcje – od zachwytu po oburzenie, które błyskawicznie rozlały się w sieci.
Polska

Polski samolot specjalny pilnie wysłany na Węgry. Wiemy, kto jest na pokładzie

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej
Polski rząd wysyła samolot specjalny na Węgry. (fot. PAP/Piotr Nowak)
Polski rząd reaguje na dramatyczne doniesienia z Węgier. Premier Donald Tusk podjął decyzję o wysłaniu specjalnego samolotu z pomocą medyczną i konsularną dla poszkodowanych w katastrofalnym wypadku na autostradzie M3.
Polska

Strzelanina pod Poznaniem! Kobieta walczy o życie, uzbrojony napastnik wciąż na wolności

opublikowano:
Radiowóz policyjny
Policja szuka sprawcy strzelaniny pod Poznaniem. (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
W Swarzędzu pod Poznaniem doszło do brutalnego ataku. Przypadkowy przechodzień odnalazł na klatce schodowej zakrwawioną, nieprzytomną 46-letnią kobietę z raną postrzałową głowy. Podczas gdy poszkodowana w stanie krytycznym walczy o życie w szpitalu, policja prowadzi zmasowaną obławę. Podejrzewany o ten czyn były partner kobiety wciąż pozostaje na wolności.
Polska

Katastrofa autobusu z polskimi pielgrzymami. Uruchomiono specjalną infolinię dla rodzin

opublikowano:
Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech
Rząd uruchomił specjalną infolinię dla rodzin ofiar wypadku na Węgrzech. (fot. PAP/EPA/ZOLTAN MATHE)
W nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3 doszło do katastrofalnego wypadku polskiego autokaru, w którym zginęło 12 osób. Pojazdem podróżowali polscy pielgrzymi wracający do kraju. W związku z tą tragedią polskie władze uruchomiły specjalną linię telefoniczną dla rodzin poszkodowanych oraz wszystkich osób poszukujących informacji o bliskich.
Polska

Spłonął zabytkowy kościół z XVII wieku. Jak to możliwe, że drewniany krzyż pozostał nietknięty?

opublikowano:
Pożar kościoła w Sanoku
Spłonął zabytkowy kościół pw. św. Mikołaja w Sanoku. (fot. Fratria/ screen z Facebook/ Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie)
W nocy z soboty na niedzielę w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku wybuchł pożar. Ogień doszczętnie strawił zabytkowy, drewniany kościół pw. św. Mikołaja z XVII wieku, który był uznawany za jedną z najcenniejszych pereł architektury sakralnej w regionie. W dramatycznej akcji gaśniczej brało udział aż 140 strażaków, a jeden z nich odniósł obrażenia.