Uwaga na szlakach! W Tatrach pojawiły się jadowite węże. „Wystarczy chwila nieuwagi”

Na tatrzańskich szlakach coraz częściej można spotkać żmije zygzakowate – jedyne jadowite węże w Polsce.
Ostrzeżenie wydał Tatrzański Park Narodowy, który apeluje o szczególną ostrożność.
Wygrzewają się tuż przy szlakach
Ciepły początek maja sprawił, że węże wyszły z kryjówek i zaczęły się wygrzewać w słońcu.
I to właśnie jest największy problem.
Żmije można spotkać:
- na kamieniach
- na trawie
- tuż obok szlaków
- a nawet w miejscach odpoczynku
Jak ostrzegają przyrodnicy, po chłodnych nocach są one rano ospałe i powolne. To oznacza jedno – łatwo na nie nadepnąć.
„Atakują tylko, gdy muszą” – ale to niewiele zmienia
Eksperci uspokajają: żmija nie poluje na człowieka.
Atakuje tylko wtedy, gdy:
- zostanie zaskoczona
- nie ma gdzie uciec
- ktoś ją przypadkowo nadepnie
Problem w tym, że właśnie takie sytuacje zdarzają się najczęściej na zatłoczonych szlakach.
Ukąszenie? To może być groźne
Choć tragiczne przypadki należą do rzadkości, nie oznacza to, że można lekceważyć zagrożenie.
Szczególnie narażeni są:
- dzieci
- osoby starsze
- alergicy
Objaw ukąszenia jest charakterystyczny – dwie kropki oddalone od siebie o około centymetr.
W razie ugryzienia trzeba działać natychmiast:
- w górach wezwać TOPR
- poza górami pogotowie ratunkowe
- ograniczyć ruch poszkodowanego
To kluczowe, bo ruch przyspiesza rozchodzenie się jadu.
Czarna żmija? To nie mit
Wiele osób szuka charakterystycznego „zygzakowatego” wzoru.
Tymczasem w Tatrach występują także całkowicie czarne osobniki, u których wzór jest niemal niewidoczny.
To sprawia, że jeszcze trudniej je zauważyć. W przypadku młodszych osobników, żmija łudząco przypomina z kolei niejadowitego zaskrońca.
„Taniec błyskawic” – piękny, ale niebezpieczny spektakl
Wiosną można natknąć się na niezwykłe widowisko – walki samców o samice.
Przyrodnicy nazywają je „tańcem błyskawic”.
Dla turystów to ciekawostka. Ale lepiej obserwować ją z daleka.
Wystarczy chwila nieuwagi
Leśnicy i przyrodnicy nie mają wątpliwości:
większość ukąszeń to efekt nieostrożności ludzi, a nie agresji zwierząt.
Dlatego podstawowe zasady są proste:
- patrz pod nogi
- sprawdzaj miejsce odpoczynku
- nie schodź bez potrzeby ze szlaku
Góry to nie tylko widoki
Tatry zachwycają, ale przypominają też o jednej rzeczy: to dzika przyroda, która rządzi się swoimi prawami. A żmije, choć zazwyczaj unikają ludzi, właśnie teraz są bliżej niż myślisz, ze swoich leży wychodzą też niedźwiedzie, które po zimie są głodne i poddenerwowane.
TPN przypomina również, że w wyższych partiach gór panują trudne warunki do uprawiania turystyki. Wybierając się wysoko w góry, należy pamiętać o odpowiednim sprzęcie: raczkach, rakach, czekanie i detektorze lawinowym. Osoby bez odpowiedniego wyposażenia i doświadczenia, powinny unikać trudnych szlaków i skupić się na eksploracji łatwiej dostępnych miejsc.
źr. wPolsce24 za TPN











