W Polsce lawinowo przybywa fotoradarów. Ujawniamy nowe miejsca, gdzie łatwo o mandat

Na drogach pojawiają się kolejne fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości. Oficjalnie chodzi o bezpieczeństwo. Nieoficjalnie? Coraz częściej słychać głosy, że chodzi także o coś jeszcze – łatanie dziurawego budżetu.
Nowe miejsca, gdzie najłatwiej o mandat
Lista nowych lokalizacji stale się wydłuża. Oto miejsca, gdzie kierowcy już wpadają – albo wpadną w najbliższym czasie:
Nowe odcinkowe pomiary prędkości:
- A4: Tarnów Centrum – MOP Jawornik (14,8 km)
- S3: Parłówko – Brzozowo (4,1 km)
- A4: Krzyżowa – Krzywa (10,3 km)
Nowe fotoradary:
- Mokre (DK55) – nowy radar od 3 czerwca
- Nowogród Bobrzański (DK27)
- Kuklinów (DK36)
- Czarnowo (DK80)
- Annopol (DK74)
- Kępno (DK94)
- Wojcieszyce (DK3)
To jednak nie wszystko. Najwięcej kierowców wpada właśnie na nowych odcinkach, gdzie wielu jeszcze nie zdążyło przyzwyczaić się do kontroli. Rekordy biją m.in.:
- – S2 (Warszawa – Zagórze) – ponad 25 tys. wykroczeń
- – S17 (Garwolin – Sulbiny) – prawie 20 tys.
- – A8 (Wrocław)
- – S8 (Ostrów Mazowiecka)
- – S7 (Kępiny – Wola Wacławowska)
System działa coraz szczelniej
Największy wzrost dotyczy odcinkowych pomiarów prędkości – aż o 65 proc. więcej wykroczeń niż rok wcześniej. To efekt prosty: kierowca nie może już „zwolnić przed radarem i przyspieszyć za nim”. Mierzona jest średnia prędkość na całym odcinku. Po zakończeniu obecnego etapu rozbudowy w Polsce działać będzie aż 731 urządzeń kontrolnych. To o ponad 120 więcej niż jeszcze rok temu.
„Ofotoradarują” całą Polskę?
Rozbudowa systemu nabiera tempa i trudno nie odnieść wrażenia, że sieć kontroli obejmuje coraz większą część kraju. Kolejne drogi szybkiego ruchu i krajówki trafiają pod nadzór kamer. W praktyce oznacza to jedno: o mandat będzie coraz łatwiej. Rząd przekonuje, że chodzi o poprawę bezpieczeństwa. Krytycy wskazują jednak, że przy takiej skali wzrostu liczby wykroczeń system staje się także niezwykle skutecznym źródłem dochodów.
A że dziurawy budżet trzeba jakoś spiąć – wielu kierowców zaczyna mieć wrażenie, że to właśnie oni zostali wyznaczeni do tego zadania.
źr. wPolsce24 za interia.pl











