Polska

Uszkodzony odcinek toru na trasie z Warszawy do Gdańska! Sprawdzamy kolejne niebezpieczne zdarzenie na torach

opublikowano:
Na zdjęciu magistrala torów kolejowych jako ilustracja tekstuo tym, iż W dniu 23 listopada w godzinach wieczornych do dyżurnego komendy powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim dotarła informacja od dyżurnego ruchu kolejowego o uszkodzeniu szyny kolejowej pomiędzy stacją Pruszcz Gdański a stacją w Cieplewie
(fot. Freepik)
Ten sygnał przeraził naszą redakcję! Według naszych informatorów, na jednym z odcinków magistrali kolejowej na trasie z Gdańska do Warszawy, doszło do kolejnego uszkodzenia toru. Opis, który do nas trafił, był na tyle fachowy, iż brzmiał bardzo wiarygodnie. Kontekst niedawnego ataku dywersyjnego na polskie tory nie pozwolił zbagatelizować takiego sygnału. Poinformowaliśmy o sprawie odpowiednie służby i sprawdziliśmy, co wiadomo o tym zdarzeniu.

Skontaktowaliśmy się m.in. z zespołem prasowym Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei, gdzie poinformowano nas pierwotnie, iż na porannej odprawie służb kolejowe nie otrzymały żadnej informacji na temat tego zdarzenia.

Obiecano jednak dokładniejszą weryfikację sprawy i poproszono o kolejny telefon w późniejszym terminie.

Ze względu na właściwość miejscową zdarzenia, skontaktowaliśmy się także z Komendą Wojewódzką Policji w Gdańsku i komendą Powiatową Policji w Pruszczu Gdańskim. To tam, od oficera prasowego dowiedzieliśmy się, że do niebezpiecznego zdarzenia rzeczywiście doszło, a zgłoszenie wpłynęło do policji. 

- W dniu 23 listopada w godzinach wieczornych do dyżurnego komendy powiatowej policji w Pruszczu Gdańskim dotarła informacja od dyżurnego ruchu kolejowego, o uszkodzeniu szyny kolejowej pomiędzy stacją Pruszcz Gdański a stacją w Cieplewie. Policjanci, którzy pojechali na miejsce zdarzenia, zabezpieczyli uszkodzony element metalowy szyny, wykonali oględziny miejsca zdarzenia i przygotowali dokumentację fotograficzną. Na miejscu byli obecni także przedstawiciele PKP - słyszymy od asp. Karola Kościuka z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.

 Jak informują funkcjonariusze, w ramach dalszych ustaleń zebrano informacje od specjalistów i pracowników PKP:

 - Uzyskaliśmy informację, że uszkodzenie elementu szyny najprawdopodobniej było wynikiem eksploatacji i tzw. "zmęczenia materiału". Tego typu zjawiska, według zebranych przez nas informacji, występują w eksploatacji linii kolejowych i są normalnym zjawiskiem opisanym również w instrukcjach, katalogach specjalistycznych w zakresie infrastruktury kolejowej. Podczas tych czynności wstępnie wykluczono osób, udział osób trzecich uszkodzeniu tej szyny - tłumaczy asp. Kościuk.

W ocenie służb, na tę chwilę wszystkie dane posiadane przez policję wskazują na to, iż mamy do czynienia z kwestiami wynikającymi z warunków pogodowych i nadmiernej eksploatacji toru: 

- Na tę chwilę informacje, które mamy wskazują na to, że jest to kwestia zmęczenia materiału, eksploatacji, zjawiska normalnego na terenie torowiska, które jest naprawiane przez właściciela infrastruktury na bieżąco - poinformował asp. Kościuk. 

Po rozmowie z Komendą Powiatową Policji w Pruszczu Gdańskim, odezwała się do nas także st. insp. Monika Komaszewska, kierująca zespołem prasowym SOK, która poinformowała nas, iż może potwierdzić, że na opisywanym wyżej odcinku toru doszło do uszkodzenia infrastruktury. 

 - Nie ma ono, wg naszej dotychczasowej wiedzy, charakteru intencjonalnego i wynika z eksploatacji toru. Na tym etapie wykluczamy udział osób trzecich, a uszkodzony fragment toru został już zabezpieczony - słyszymy od st. insp. Komaszewskiej. 

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie także z przedstawicielami PKP PLK S.A.:

- O godzinie 22:26 stwierdziliśmy “pęknięcie w szynie”. Sygnały płynęły od dwóch maszynistów, którzy zasugerowali nierówności na torze. Po tych sygnałach został wstrzymany ruch pociągu po jednym z torów, bo ta linia kolejowa ma trzy tory i po dwóch pozostałych ruch mógł się odbywać. Służby zostały poinformowane o tej sytuacji, o 5:15 dokonano napraw i ten tor został już przywrócony też do użytku - tłumaczy rzecznik kolejowej spółki.

W ocenie PKP, pęknięcie szyny to przede wszystkim efekt spadku temperatury do około -7 stopni Celsjusza (i niższej przy gruncie).

Dodajmy, iż wszyscy przedstawiciele służb, z którymi rozmawialiśmy, zapewniają, że nie bagatelizują żadnego z podobnych zgłoszeń i sprawdzają wszystkie sygnały bardzo dokładnie.

Apelują także do podróżnych, by w przypadku dostrzeżenia podejrzanych zachowań bądź niebezpiecznych sytuacji kontaktować się z numerem alarmowym policji (112 bądź 997) lub służbą dyżurną Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei, której numer alarmowy +48 22 474 00 00 jest czynny 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu.

źr. wPolsce24

Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.
Polska

Dlaczego prawda o "Bolku" robi z Wałęsy chama?

opublikowano:
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie (Fot. wPolsce24)
Lech Wałęsa jest używany przez salon III RP i postkomunistyczne elity zawsze w taki sposób, w jaki im na danym etapie historii pasuje. Był już Wałęsa bohater - gdy blokował lustrację i likwidował rząd Jana Olszewskiego, potem był Wałęsa wróg - gdy rywalizował o kolejną kadencję z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem, gdy zwalczał rządy PiS znów został bohaterem, a ostatnio - gdy nie było innego sposobu na utrzymanie statusu "legendy" został... analfabetą.
Polska

Ten telefon może kosztować cię fortunę! Oszuści mają nową metodę

opublikowano:
Oszuści podszywają się pod pracowników banków i wykorzystują spoofing telefoniczny, aby wyłudzać poufne dane i przejmować pieniądze swoich ofiar.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Oszuści znaleźli kolejny sposób na przejęcie pieniędzy Polaków, podszywając się pod pracowników banków. Wystarczy usłyszeć podczas rozmowy kilka charakterystycznych zdań, aby w głowie natychmiast powinna zapalić się czerwona lampka.