Umowa z Mercosur przerosła ministra? Czas wrócić do szkoły i zacząć od „Krzyżaków”

W miniony piątek państwa Unii Europejskiej zgodziły się na zawarcie umowy handlowej z krajami Mercosur: Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Przeciwko porozumieniu w Radzie UE głosowali przedstawiciele Polski, Francji, Irlandii, Węgier oraz Austrii. Belgia wstrzymała się od głosu. Zgodnie z zapowiedziami umowa ma zostać formalnie podpisana w sobotę.
Spór wokół umowy UE–Mercosur może przenieść się na poziom prawny. W przyszłym tygodniu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma trafić skarga europosłów kwestionujących decyzję o podpisaniu porozumienia.
Preferencje celne i obawy rolników
Porozumienie przewiduje wprowadzenie preferencji celnych dla wybranych produktów rolnych z krajów Mercosur. Na liście tzw. produktów wrażliwych znalazły się m.in. wołowina, drób, nabiał, cukier oraz etanol. To właśnie te zapisy budzą największy niepokój wśród europejskich rolników, w tym w Polsce.
W zamian rynki państw Ameryki Południowej mają otworzyć się na towary przemysłowe z UE, takie jak samochody, maszyny czy leki.
„3 tysiące stron umowy” to za dużo
Stefan Krajewski odniósł się do zarzutów, że politycy nie zapoznali się z pełną treścią dokumentu. Choć już kilka dni temu szef resortu rolnictwa przyznawał, że nie przeczytał treści umowy z Mercosur w całości. Zapewniał wówczas, że „nikt jej nie zna”. Tym razem przyznał, że jej treść jest zbyt obszerna.
– Dostałem pytanie, czy przeczytałem całą umowę pomiędzy UE a krajami Mercosur. Wie pan, ile liczy ta umowa? Około 3 tysięcy stron – mówił minister w studiu „Super Expressu”.
Minister podważał także znajomość treści umowy przez polityków opozycji.
– Słyszałem, że niektórzy posłowie PiS chwalą się, że przeczytali całą. Myślę, że raz bez zrozumienia, kiedy rządzili i drugi raz ze zrozumieniem, kiedy są w opozycji i żądają zablokowania tej umowy – dodał.
źr. wPolsce24 za Super Express











