Ukraińcy oskarżali Polskę o blokadę ich poczty. Prawda jest inna

O sprawie pisze „Rzeczpospolita”. "Szef Ukrposzty zarzucił polskim służbom celnym blokowanie ciężarówek tej firmy na granicy z Ukrainą".
Oskarżenie za oskarżeniem
Na domiar złego miało się mieć miejsce w środku kryzysu związanego z nadaniem przez Wołodymyra Zełenskiego jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki odebrał swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi Order Orła Białego, a ten postanowił demonstracyjnie odesłać odznaczenie pocztą. Do tego celu wybrał prywatną firmę kurierską, bo – jak twierdzili Ukraińcy – Polacy blokują samochody Ukrposzty.
Nie represje, a kontrole
Polskie Ministerstwo Finansów i Gospodarki zaprzeczyło, by traktowało ukraińską firmę inaczej niż inne podmioty". "Jeśli są szczegółowe kontrole, to - jak zapewniają celnicy - uzasadnione", bo "przemyt z Ukrainy wyhamował, ale nie zniknął"- pisze „Rzeczpospolita”.
Dziennik zaznacza jednak, że "po wybuchach przesyłek w sortowniach paczek w Kijowie, które miały miejsce w ostatnim czasie, służby wzmocniły czujność wobec przesyłek ze wschodu". Uwaga służb "jest bardziej wyczulona, odkąd pojawiły się nowe zagrożenia: przesyłki z wybuchową zawartością, rozsyłane po Europie z inspiracji rosyjskich służb".
"Groźne przesyłki" – podkreśla „Rz” - były ujawniane takżed w Polsce.
źr. wPolsce24 za money.pl











