Polska

On leżał na oddziale, a cena rosła. Po trzech dniach w szpitalu utknął na parkingu z kwitkiem na niemal 1,5 tys. zł

opublikowano:
Parkometr na tle samochodu
Pacjent musiał zapłacić ogromny rachunek za parking pod szpitalem. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
„Oddałem niemal połowę pensji za to, że walczyłem o życie w szpitalu” – mówi w rozmowie z „Głosem Wielkopolski” Mykola Studzinskyi, który po pobycie na oddziale kardiologicznym w Poznaniu musiał zmierzyć się z gigantyczną opłatą parkingową. Jak to możliwe, że trzy doby postoju pod placówką medyczną kosztują fortunę?

7 lipca Mykola Studzinskyi trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Grunwaldzkiej w Poznaniu z poważnymi problemami kardiologicznymi. Ze względu na stan zdrowia został niezwłocznie przeniesiony na Oddział Intensywnej Terapii.

Po trzech dniach leczenia, przy wypisie – otrzymanym 10 lipca – czekała na niego kolejna stresująca sytuacja. Tym razem przy parkomacie.

System naliczył za niecałe trzy doby postoju kwotę 1350 zł. Mężczyzna nie dysponował takimi środkami na karcie, a obsługa parkingu, zarządzanego przez zewnętrzną firmę, nie zgodziła się na podniesienie szlabanu ani wystawienie faktury z odroczonym terminem płatności. W czasie, gdy pacjent desperacko szukał rozwiązania, licznik parkomatu wciąż bił.

- Wyjaśniłem, że nie mam w tej chwili takiej kwoty na karcie, ale nikt nie chciał mnie wypuścić i musiałam czekać w samochodzie bez wody, bez jedzenia – relacjonuje pacjent.

Szukając ratunku, mężczyzna zadzwonił na policję. Dyżurny poinformował go jednak, że to opisywane przez niego zajście to sprawa cywilno-prawna i musi zwrócić się do zarządcy terenu.

Dlaczego parking pod szpitalem jest tak drogi?

Sytuacja pana Mykoli to efekt drastycznych podwyżek, które weszły w życie 1 maja. Obecnie stawki przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Poznaniu wynoszą 10 zł za każde rozpoczęte 30 minut postoju (czyli 20 zł za godzinę). Koszt pełnych trzech dób parkowania może wynieść nawet 1440 zł.

Dyrekcja szpitala tłumaczy, że wysokie opłaty mają na celu zapewnienie płynności ruchu i zapobieganie blokowaniu miejsc przez samochody stojące tam przez dłuższy czas. Z obserwacji placówki wynika, że dzięki nowym stawkom więcej pacjentów ma szansę znaleźć wolne miejsce na krótki postój.

Szansa na zwrot pieniędzy?

Pan Mykola ostatecznie zapłacił 1350 zł dopiero wtedy, gdy na jego konto wpłynęła miesięczna wypłata od pracodawcy. Mężczyzna złożył oficjalną skargę do dyrekcji szpitala i liczy na zwrot środków.

Przedstawiciele placówki podkreślają, że przypadki pacjentów przyjmowanych w trybie nagłym mogą być rozpatrywane indywidualnie. Ewa Żurowska, kierownik biura dyrekcji szpitala, wyjaśnia, że wniosek o obniżenie opłaty w takich sytuacjach zazwyczaj jest rozpatrywany pozytywnie. Kluczowe jest jednak formalne zwrócenie się do szpitala z prośbą o analizę konkretnego zdarzenia.

źr. wPolsce24 za "Głos Wielkopolski"

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Miliardowe straty i seryjny paraliż państwa. NIK ujawnia brutalną prawdę o powodzi z 2024 roku

opublikowano:
Skutki powodzi
Raport NIK ujawnił prawdę o działaniach urzędników podczas powodzi w 2024 roku. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń. Podczas katastrofalnej powodzi we wrześniu 2024 roku, która spustoszyła południowo-zachodnią Polskę, zawiodły kluczowe instytucje państwowe. Kontrola doraźna wykazała „nieprawidłowości na każdym szczeblu” – od rządowych centrów, przez urzędy wojewódzkie, aż po lokalne samorządy.
Polska

Ogień w fabryce dronów w Skarżysku. Sabotaż wobec strategicznego zakładu?

opublikowano:
2456566_2
Ktoś chciał spalić polskie drony bojowe. Nocny atak w Skarżysku (fot. wPolsce24)
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na terenie jednego z kluczowych zakładów przemysłu zbrojeniowego w Polsce. WB Electronics to firma specjalizująca się w produkcji zaawansowanych systemów bezzałogowych, w tym dronów bojowych wykorzystywanych przez Wojsko Polskie.
Polska

„To się wam nie uda!”. Nawrocki cytuje Jana Pawła II i ostrzega obecne władze

opublikowano:
mid-26831350 ok
Ile dziś jest „Solidarności” w wolnej, niepodległej Polsce – pytał prezydent Karol Nawrocki w czasie obchodów w Gdańsku 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Szczególnie mocno wybrzmiała krytyka mediów publicznych, a zwłaszcza TVP w likwidacji. - Media muszą być wolne. Media należą do narodu, a nie partii politycznej. Ten postulat wciąż jest niezrealizowany – podkreślił prezydent.
Polska

Giertych dopatrzył się faszystowskiego gestu na zdjęciu z Juraty. Ostra reakcja prezesa Młodzieży Wszechpolskiej

opublikowano:
mid-26829458
(fot. PAP/Marcin Gadomski)
Roman Giertych dopatrzył się nazistowskiego pozdrowienia na jednym ze zdjęć z Juraty. Otrzymał mocną odpowiedź od obecnego prezesa Młodzieży Wszechpolskiej Marcina Osowskiego.
Polska

Bestia z Łodzi. Matka-sadystka połamała kości 5-miesięcznemu synkowi WIDEO

opublikowano:
Zwyrodniała matka pastwiła się nad 5-miesięcznym synem. Ma połamane wszystkie kończyny
31-latka zatrzymana za znęcanie się nad 5-miesięcznym synem. Ojciec dziecka poszukiwany listem gończym (fot. KWP Łódź)
Policjanci z Łodzi zatrzymali 31-letnią kobietę, która podejrzana jest o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad swoim 5-miesięcznym synem. Dziecko trafiło do szpitala ze złamaniami obu kończyn górnych oraz nogi, a także licznymi siniakami na ciele. Funkcjonariusze zatrzymali również 32-letniego ojca chłopca, który był poszukiwany listem gończym.