Ujawniono prawdę o gwieździe internetu. „Resortowe dziecko oszukało i wykorzystało prawicę”. Kim jest Piotr Zychowicz?

Piotr Zychowicz reprezentuję spore na prawicy środowisko historyków i popularyzatorów historii, którzy specjalizują się w rozpisywaniu alternatywnych scenariuszy wydarzeń z historii Polski i „rozdrapywaniem narodowych ran”. Zychowicz uważa na przykład, że powstanie warszawskie było atakiem zbiorowego „obłędu” a nie bohaterskim zrywem Polaków, punktuje „czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych” i twierdzi, że zamiast walczyć z Niemcami w 1939 roku mogliśmy zawrzeć pakt z Adolfem Hitlerem i iść z nim na Moskwę.
Taka pop-historia i geostrategiczne rozważania (o tyle łatwe, że snute z perspektywy dziesiątków lat po opisywanych wydarzeniach) mają wielu zwolenników. Książki Zychowicza sprzedają się świetnie, jego kanał na Youtube ma znaczne zasięgi.
Piotr Gursztyn kontra Piotr Zychowicz w "Sieciach"
Sylwetkę publicysty przedstawia na łamach najnowszego wydania tygodnika „Sieci” Piotr Gursztyn, historyk z wykształcenia, autor książek m.in. o Rzezi Woli i mentalności Rosjan. Wytacza on przeciwko Zychowiczowi ciężkie działa.
„Wielu recenzentów książek Zychowicza wskazywało (…) na liczne przykłady ordynarnego fałszowania źródeł” – pisze Gursztyn, wskazując m.in. na powoływanie się w książce o Żołnierzach Wyklętych „na rzekome zapiski Józefa Kurasia „Ognia”, podczas gdy wiadomo, że to ubeckie fałszywki”. Brak warsztatu i rażące błędy w książkach Zychowicza mają być przyczyną niechęci autora „Obłędu ‘44” do debatowania z profesjonalnymi historykami.
„Ale nawet gdyby nie był fałszerzem, lecz jedynie głosicielem kontrowersyjnych haseł, to i tak trzeba stwierdzić, że jego poglądy są szkodliwe dla Polski. Prezentował skrajną proniemieckość i jednocześnie wrogość wobec USA, także w przypadku bieżących zdarzeń” – twierdzi publicysta „Sieci”.
Gursztyn przypomina, że niedługo przed rosyjską agresją na Ukrainę Zychowicz namawiał Polaków do zerwania sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, twierdząc, że „Ameryka to mrzonka” a prawdziwym wyborem dla nas jest „albo Rosja, albo Niemcy”.
"Kłamie w sprawie historii, kłamie w sprawie własnego życiorysu"
Niezwykle ciekawym wątkiem obszernego artykułu Piotra Gursztyna w tygodniku „Sieci” jest wątek rodzinnej historii popularnego youtubera. Według autora „Sieci”, „w dziejach Piotra Zychowicza jedno oszustwo goni następne”.
„Kłamie on w sprawie historii, kłamie w sprawie własnego życiorysu” – podkreśla Gursztyn, którego zdaniem, choć Zychowicz kreuje się na pryncypialnego antykomunistę, to „zawdzięcza swoją pozycję społeczną jednej z najgorszych plag w dziejach Polski, czyli właśnie komunizmowi”.
Gursztyn twierdzi, że opowieści Zychowicza o ojcu-żołnierzu Szarych Szeregów, walczącym w Powstaniu Warszawskim, to kłamstwo. Żadne źródło nie odnotowało udziału Andrzeja Zychowicza w polskim zrywie, nie ma go na przykład na skrupulatnie prowadzonej liście prowadzonej przez Muzeum Powstania Warszawskiego.
Bzdurą ma być także powoływanie się Zychowicza na ziemiańskie pochodzenie i takiż etos rodzinny. Gursztyn przywołuje tutaj ustalenia związanego z Wojskowym Biurem Historycznym Michała Kozłowskiego.
„Otóż Zychowicz senior nie był ani ziemianinem, ani powstańcem, ani żołnierzem wyklętym. Był komunistą, i to zaangażowanym. Pełnił m.in. funkcję lektora przy KC PZPR, czyli zajmował się szkoleniem ideologiczno-propagandowym. Pracował też jako dziennikarz PRL-owskiej prasy, łącznie z „Trybuną Ludu” (podobnie jak matka Zychowicza), a także w agencji Interpress, która była przykrywką dla działań agenturalnych komunistycznego wywiadu. Pisał wydawane przez MON książki m.in. o agresji amerykańskich „imperialistów” przeciw ludowi Kambodży i Wietnamu. Był za to odznaczany, m.in. medalem „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny” w 1971 r., czyli tuż po tym, jak LWP zabijało robotników na Wybrzeżu” – relacjonuje ustalenia Kozłowskiego Piotr Gursztyn, dodając, ze ojciec „antykomunisty” został – według Kozłowskiego- „zabezpieczony” przez Departament IMSW, czyli wywiad zagraniczny wchodzący w skład Służby Bezpieczeństwa.
Informacje o prawdziwej historii rodziny Piotra Zychowicza wywołały konsternację wśród niektórych jego zwolenników.
„Szok znajomych nie wynikał z tego, że Zychowicz miał takiego ojca, ale z tego, że kreował zupełnie inną legendę na swój temat” – pisze w najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” Piotr Gursztyn.
źr. wPolsce24 za tygodnik "Sieci"











