Uczniowie nagrali furię nauczyciela. Niewiarygodne jak odzywał się na lekcji

Do bulwersującego zdarzenia doszło podczas zajęć w szkole Cosinus w Poznaniu. Punktem zapalnym okazały się rozmowy uczniów w klasie, które wyprowadziły pedagoga z równowagi. Na opublikowanym w internecie nagraniu słychać serię niecenzuralnych słów, które padają niemal w każdym zdaniu.
Z relacji udostępnionej na kanale „poznan_moment” wynika, że agresja słowna nauczyciela była wyjątkowo intensywna. Mężczyzna krzyczał do uczniów, używając sformułowań takich jak: „Wypier***ać k***a!” oraz „Na kretynów zawsze muszę, k***a, krzyczeć”.
- Już! Cała tutaj wypier****ć! K***y, sz***y pier*****e! Wypier****j! Wypier****ć k***a! Wkurw****e mnie, k***a, po c**j ja tutaj siedzę w sobotę. K***a, po c**j państwo przychodzą. Jak państwo będą pier****ć, jak sz***y ostatnie. K***a, pier***ę to. To jest, k***a, sobota. Ja, k***a, w sobotę, państwa koledzy też i k***a państwo pier***ą. C**j strzela mnie. Nie powinienem tak robić, ale zawsze muszę. Na kretynów zawsze muszę, k***a, krzyczeć – słychać na nagraniu.
Padły przeprosiny
Gdy jeden z uczniów próbował łagodnie zwrócić uwagę, by nauczyciel nie odnosił się do niego w ten sposób, usłyszał w odpowiedzi: „C**j mnie to strzela. Przepraszam”. Chwilę później atmosfera stała się jeszcze bardziej napięta. Choć pedagog po zajęciach ponownie „przepraszał”, jednocześnie obrażał uczniów.
- C**j państwu w d**ę za takie moje traktowanie. K***y pier*****e. Przepraszam państwa, ale ci którzy mówią to k***y reszta państwa jest spoko – stwierdził nauczyciel.
Z relacji świadków wyłania się obraz skrajnie niebezpiecznego zachowania. Jeden z uczniów wyznał, że nauczyciel był bliski rękoczynów i „prawie dostał zeszytem”. Pojawiają się również głosy, że nie był to odosobniony incydent, a pedagog miał czuć się bezkarny ze względu na rzekome bliskie relacje z dyrekcją.
Stanowcza reakcja szkoły Cosinus
Władze placówki Cosinus Poznań nie pozostały obojętne na nagranie, które obiegło sieć. W wydanym komunikacie dyrekcja jednoznacznie potępiła zachowanie pracownika, nazywając je „nieakceptowalnym i niezgodnym z obowiązującymi standardami”.
Szkoła zapewniła, że zostaną podjęte działania dyscyplinarne przewidziane prawem, a postępowanie wyjaśniające w celu ustalenia dokładnych przyczyn zdarzenia już ruszyło. Jednocześnie dyrekcja podkreśla, że uczniowie mogą liczyć na wsparcie pedagogiczne.
Szkoła zadeklarowała, że bezpieczeństwo oraz wzajemny szacunek w relacjach nauczyciel-uczeń są dla niej priorytetem, a wobec osób naruszających te zasady wyciągane będą adekwatne konsekwencje.
źr. wPolsce24 za wprost.pl











