Tysiące pielgrzymów na trasie do Częstochowy mimo ekstremalnych upałów. „Z pomocą Pana Boga damy radę”
Dla wielu pątników decyzja o wyruszeniu na szlak była momentem przełomowym. Jak sami przyznają, pielgrzymka pozwala otworzyć nie tylko serce, ale i umysł na drugiego człowieka oraz dzielenie się wiarą. Choć trasa jest wymagająca, w tłumie maszerującym przez Warszawę i kolejne miejscowości nie widać zmęczenia, lecz ogromną ekscytację.
300 kilometrów w pełnym słońcu
Na udział w tegorocznej drodze do Częstochowy zdecydowało się ponad 2000 osób. Pielgrzymi mają do pokonania 300 kilometrów w drodze na Jasną Górę. Każdego dnia będą przemierzać 30 kilometrów.
W marszu nie przeszkadza nawet bardzo wysoka temperatura, która towarzyszy im od pierwszych kilometrów. Pielgrzymi podkreślają, że z Bożą pomocą i wsparciem grupy są w stanie sprostać każdemu trudowi.
Solidarność na trasie
Pielgrzymka to nie tylko marsz, to także spotkanie z ogromną życzliwością. Na trasie pątnicy regularnie napotykają ludzi dobrej woli, którzy oferują im posiłki i wodę, a także dobre słowo i wsparcie duchowe.
Dla wielu uczestników ten czas jest paradoksalnie formą odpoczynku. Nazywają go „ładowaniem baterii” oraz wyjątkową okazją do spotkania z Bogiem w codziennym trudzie. Jak zauważają pielgrzymi, całe ludzkie życie jest w pewnym sensie taką drogą, a wzajemna pomoc pozwala wierzyć, że wspólnie „dadzą radę” dotrzeć do celu.
źr. wPolsce24











