Polska

Tusk wściekły na Kacprzyka! Konieczna będzie interwencja Żurka?

opublikowano:
Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
Donald Tusk postanowił odnieść się do głośnej afery Dawida Kacprzyka, warszawskiego radnego KO, którego oświadczenie majątkowe wzbudziło ogromne kontrowersje. Szef rządu nie wykluczył nawet skierowania sprawy do prokuratury.

Wyjaśnimy sprawę młodego lekarza z Warszawy w najdrobniejszych szczegółach. W zależności od efektów kontroli sprawą może zainteresować się również prokuratura – zapewnił dziś w rozmowie z mediami lider Koalicji Obywatelskiej.

Co ciekawe, sam Donald Tusk przyznał, że tego typu przypadek jest znamieniem znacznie szerszego problemu, który od dłuższego czasu dotyka polski system ochrony zdrowia. Polityk zapowiedział powołanie specjalnych komisji, złożonych m.in. z samych lekarzy, które miałyby przyjrzeć się temu zjawisku. Jednocześnie zaznaczył, że kwestia transparentności pracowników placówek medycznych pozostaje niezwykle delikatna i dopóki sami zainteresowani nie będą chcieli się nią zająć, problem będzie nadal narastał.

Oprócz tego przewodniczący Koalicji Obywatelskiej zapowiedział wprowadzenie specjalnej ustawy, która umożliwiłaby rządowej agencji zebranie danych dotyczących zarobków lekarzy w poszczególnych instytucjach państwowych. Do przyjęcia takiego aktu prawnego miałoby dojść w najbliższych dniach.

Oświadczenie, które oburzyło Polaków

Sama afera związana z osobą Dawida Kacprzyka wybuchła po ujawnieniu jego oświadczenia majątkowego, które wzbudziło ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Stołeczny radny z ramienia KO zadeklarował, że w swojej pracy w jednym z warszawskich szpitali zarabia blisko 1,6 mln zł rocznie, posiada nieruchomość zakupioną bez kredytu hipotecznego, a także samochód marki Porsche.

Łączna wartość jego majątku z pewnością zaskoczyła niejedną osobę — w końcu mówimy o 28-letnim lekarzu, który dyplom uzyskał zaledwie półtora roku temu. Mimo to ma on pełnić funkcję koordynatora w jednym ze stołecznych SOR-ów, co w teorii nie powinno być możliwe, ponieważ do objęcia tego stanowiska wymagana jest specjalizacja, której Kacprzyk nie posiada.

Jeszcze większe zdziwienie wzbudził jednak fakt, że aby osiągnąć deklarowany poziom dochodów, mężczyzna musiałby pracować każdego dnia po kilkanaście godzin, niemal bez przerwy, będąc jednocześnie zatrudnionym w aż czterech szpitalach. Co więcej, część jego dyżurów miała być wpisywana w czasie, gdy fizycznie nie przebywał w placówkach medycznych, ponieważ uczestniczył w wiecach Koalicji Obywatelskiej, udzielał wywiadów Telewizji Publicznej lub brał udział w sesjach rady miasta.

Problem systemu zdrowia

Choć mężczyzna ostatecznie zrezygnował z członkostwa w partii Donalda Tuska, nie zakończyło to dyskusji wokół tej sprawy — wręcz przeciwnie.

Sprawa Dawida Kacprzyka ponownie otworzyła ogólnopolską debatę na temat systemu wynagrodzeń lekarzy w Polsce, które, zdaniem wielu, znacząco odbiegają od wyobrażeń przeciętnych obywateli, i to w negatywnym sensie. Coraz częściej pojawiają się głosy, że znaczna część medyków zarabia niewyobrażalnie wysokie kwoty, podczas gdy w kraju zamykane są kolejne oddziały specjalistyczne, zwłaszcza porodówki. Dodatkowo kondycja finansowa wielu szpitali pozostawia wiele do życzenia — podobnie jak ich wyposażenie — a koszty leczenia pacjentów z ciężkimi chorobami często pokrywane są dzięki publicznym zbiórkom. Jeszcze niedawno opinię publiczną poruszyła akcja streamera Łatwoganga, który przemierzył całą Polskę na rowerze, by zebrać środki na leczenie chorych dzieci.

źr. wPolsce24 za Fakt

 

Polska

Dlaczego kandydatka Koalicji Obywatelskiej unika debaty telewizji wPolsce24?

opublikowano:
piątkowska ok
Czyżby kandydatka Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Krakowa obawiała się niewygodnych pytań, jakie mogą paść podczas debaty organizowanej przez telewizję wPolsce24? - Tego dnia mam duże wydarzenie w Krakowie i fizycznie nie będę w stanie uczestniczyć w spotkaniu – tłumaczy się Monika Piątkowska. Ale czy to przypadkiem nie wymówka?
Polska

Bardzo drogie błędy rodziców. 14-latek pędził hulajnogą, a matka będzie płacić

opublikowano:
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym. Minister nazwał je szajsem (
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym (fot. shutterstock)
Policjanci z ostrołęckiej drogówki po pościgu zatrzymali 14-latka, który pędził drogą krajową nr 53 na hulajnodze elektrycznej. W pamięci prędkościomierza zarejestrowano aż 56 km/h. Nastolatek próbował uciec przed kontrolą; w konsekwencji jego matka została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł.
Polska

Sprawiedliwość po latach! "Wyborcza" rzuciła potworne oskarżenia wobec ks. Jankowskiego, teraz musi przepraszać

opublikowano:
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej"
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej" (fot. Fratria/pixabay)
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego: "Gazeta Wyborcza" i jej wydawca, spółka Agora zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej.
Polska

Prawie 300 tysięcy za portret idola Lewicy. Kulisy inwestycji marszałka Czarzastego

opublikowano:
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego (fot. Liudmyla Skwarczyńska/Fratria/Desa Unicum)
Około 276 tys. zł – to suma, jaką Kancelaria Sejmu wydała na portret Ignacego Daszyńskiego, idola współczesnej Lewicy. Zakupem obrazu autorstwa Witkacego chwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Portret ma być udostępniony publiczności, ale dopiero za kilka lat. Za to kontrowersje inwestycja budzi już dziś.
Polska

Ależ emocje u Czarzastego! Wyraźnie pobudzony marszałek uderzył w krytyków UE: „Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest idiotą”

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu Nowej Lewicy w emocjonalnym wystąpieniu chwalił Unię Europejską i nazwał idiotami osoby, które nie dostrzegają korzyści z członkostwa Polski we Wspólnocie.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Marcin Obara)
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie” z dużym entuzjazmem i pasją w głosie zaczął chwalić Unię Europejską. Na tyle mocno, że wszystkich tych, którzy mają co do niej wątpliwości, postanowił nazwać idiotami.
Polska

Siłowe przejęcie TK coraz bliżej? Waldemar Żurek zabrał głos

opublikowano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada kolejną próbę zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a poseł PiS Marek Suski ostrzega przed możliwym siłowym przejęciem instytucji przez rząd Donalda Tuska.
Waldemar Żurek (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem na temat ostatniej nominacji Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk nie tylko bronił tej decyzji, ale również potwierdził, że jego obóz podejmie próbę zaprzysiężenia Berka w podobnej formule, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu w przypadku czterech innych sędziów. Zdaniem Marka Suskiego rząd Donalda Tuska nie cofnie się przed niczym, aby siłą przejąć ten organ.