Afera w Koalicji Obywatelskiej. Specjalne traktowanie w szpitalu, ostre oświadczenie. Obiecywali, że go wyrzucą już lata temu

- Przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi – oświadczył senator KO Tomasz Lenz.
Jak pisze wp.pl w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do sytuacji, którą sami medycy określają jako „patologiczną”. Pacjent – syn polityka Koalicji Obywatelskiej – miał zostać przyjęty poza wszelkimi procedurami. I… formalnie nigdy nie trafił do systemu.
Mimo to trafił prosto na oddział chirurgii, gdzie przeprowadzono mu zabieg. Wszystko miało się odbyć z pominięciem kolejki i obowiązujących procedur, które dla zwykłych pacjentów są nie do przeskoczenia.
Senator Tomasz Lenz miał towarzyszyć synowi podczas wizyty w szpitalu. Według relacji, na teren placówki wjechał także luksusowy samochód, który zaparkował w miejscu przeznaczonym dla karetek. Do środka miał wejść znajomy polityka – pewien lokalny działacz partyjny – niosący reklamówkę, z którą później opuścił szpital.
"W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego" - napisał senator Lenz, zapowiadając "podjęcie kroków prawnych"
Po tym, jak wybuchła afera, dziennikarze i komentatorzy przypomnieli, że polityk KO miał już dawno zostać odsunięty na boczny tor przez partię Donalda Tuska. Kiedy przed wyborami w 2023 roku ówczesny powiedział, że należy zlikwidować „trzynastkę” i „czternastkę” dla seniorów, czołowi działacze KO zapewniali, że Lenz już w wyborach nie wystartuje.
Złamali obietnicę, Tomasz Lenz wystartował do Senatu i się do niego dostał. Dziś, według wp.pl, pełną garścią czerpie z przywilejów niedostępnych zwykłym śmiertelnikom.
źr. wPolsce24











