Polska

Tusk tłumaczy, dlaczego uciekł z posiedzenia RBN. Nagle zmienił zdanie?

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej na lotnisku w Warszawie, 12 bm. Premier Donald Tusk udaje się do zamku Alden Biesen w Rijkhoven w Belgii na nieformalne spotkanie przywódców Unii Europejskiej. (sko) PAP/Radek Pietruszka
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej na lotnisku w Warszawie przed wylotem do zamku Alden Biesen w Rijkhoven w Belgii na nieformalne spotkanie przywódców Unii Europejskiej. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Wczorajsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego, przeszło do historii nie tylko ze względu na poruszane tematy — program SAFE, udział Polski w Radzie Pokoju zainicjowanej przez Donalda Trumpa, czy kwestie bezpieczeństwa państwa, ale przede wszystkim z powodu zachowania premiera Donalda Tuska.

Szef rządu po kilku godzinach obrad opuścił RBN jeszcze przed jego zakończeniem, unikając udziału w dyskusji nad trzecim punktem obrad - dotyczącym wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Tusk krytykuje, ale nie chce rozmawiać?

W oficjalnym komentarzu premier podkreślił, że nie zamierzał uczestniczyć w debacie nad „kontaktami towarzyskimi” marszałka Sejmu i zaznaczył, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego „to nie jest miejsce do dyskusji personalnych”. Według Tuska takie zarzuty wobec polityków można łatwo obrócić przeciwko każdemu, jeśli przyjąć taki sposób debaty jako normę. Premier pozwolił sobie nawet na dość osobliwą sugestię i stwierdził, że prezydent Nawrocki powinien być ostrożny w formułowaniu takich oskarżeń, bo może to zaszkodzić jemu samemu. 

Polityczna gra czy brak odwagi?

Z perspektywy opinii publicznej zachowanie Tuska wygląda jak próba politycznego uniknięcia trudnych pytań. Rada Bezpieczeństwa Narodowego to najważniejszy organ doradczy w sprawach bezpieczeństwa państwa, powołany do tego, by łączyć wszystkie filary władzy wokół kluczowych wyzwań narodowych. Tymczasem premier, który jest jednym z uczestników RBN, opuszcza obrady, bo prezydent poruszył niewygodny temat? Dla wielu komentatorów to sygnał, że rząd traktuje to ciało bardziej jako scenę do własnych pokazów medialnych niż forum merytorycznej debaty. 

Niektórzy komentatorzy sugerują wręcz, że zachowanie Tuska to nie tylko próba uniknięcia niewygodnych rozmów, ale brak odwagi politycznej, by stanąć twarzą w twarz z pytaniami o związki polityków ze środowiskami budzącymi wątpliwości. W demokracji oczekiwanie na jasne odpowiedzi i transparentność to minimum, jakie powinniśmy wymagać od osób sprawujących najwyższe urzędy.

RBN — narzędzie czy teatr polityczny?

Tusk w swoim wystąpieniu po RBN skomentował także kwestie dotyczące współpracy z USA i udziału Polski w Radzie Pokoju. Premier zadeklarował, że Polska pozostaje lojalnym sojusznikiem w relacjach międzynarodowych, ale zapewnił jednocześnie, że „nie będzie wasalem żadnego państwa”. 

Takie stwierdzenia, choć modne w mediach, niewiele tłumaczą w kontekście wewnętrznych napięć politycznych: czy Rada Bezpieczeństwa Narodowego ma służyć do wspólnej obrony interesów państwa, czy jako arena politycznych wycieczek?

Jeśli prezydent Nawrocki zwołuje posiedzenie RBN, by zająć się ważnymi kwestiami bezpieczeństwa, i jeśli premier opuszcza obrady, gdy coś w agendzie staje się niewygodne politycznie, to rodzi się pytanie: czy rząd i opozycja w ogóle traktują poważnie instytucje konstytucyjne? 

Konsekwencje dla polityki i zaufania społecznego

Dla wyborców i obywateli całej Polski ta sytuacja ma wymiar znacznie większy niż tylko medialna potyczka. Chodzi o wiarygodność władzy i zaufanie społeczne. Premiera, który omija dyskusję o bezpieczeństwie i relacjach towarzyskich swoich kolegów, trudno potem przekonywać, że potrafi stawić czoła prawdziwym wyzwaniom. RBN w założeniu ma być jednością polityków wokół spraw fundamentalnych, a nie instrumentem do prywatnej gry politycznej jednej ze stron.

Społeczeństwo oczekuje nie tylko słów o lojalności, sojuszach i „nie byciu wasalem”, ale konkretów, odwagi politycznej i odpowiedzialności - także wobec własnych wyborców i instytucji państwa. Czy premier Tusk potrafi je jeszcze przedstawić - czas pokaże, ale po wczorajszym RBN wielu Polaków zadaje sobie pytanie: czy naprawdę można uciekać od trudnych tematów w kluczowych momentach?

źr. wPolsce24

Polska

Uchylił ENA wobec Romanowskiego, mówił o „kryptodyktaturze”. Odważny sędzia zapłacił stanowiskiem. „To wygląda na szykanę”

opublikowano:
Lubowski
Sędzia Dariusz Łubowski z Sądu Okręgowego w Warszawie, który zdecydował o uchyleniu ENA wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, został odwołany z funkcji Kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego do spraw z zakresu prawa karnego. Jakby tego było mało, wcześniej to do niego właśnie trafił wniosek Prokuratury Krajowej o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Zbigniewa Ziobry.
Polska

Prezydent Karol Nawrocki w ostrych słowach powiedział, co myśli o marszałku Czarzastym

opublikowano:
Prezydent i przedstawiciele rządu na posiedzeniu. Na zdjęciu Karol Nawrocki, Donald Tusk, Władysłąw Kosiniak-Kamysz, Radosław Sikorski i Włodzimierz Czarzasty
Prezydent i przedstawiciele rządu na posiedzeniu RBN (fot. wPolsce24)
Prezydent Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, by omówić kluczowe zagrożenia. Główne tematy to kontrowersyjna pożyczka unijna SAFE, udział Polski w radzie pokoju Donalda Trumpa oraz żądanie weryfikacji służb wobec Włodzimierza Czarzastego przez jego powiązania z Rosją.
Polska

Czego boi się Tusk? Koalicjanci wezwani na dywanik

opublikowano:
Donald Tusk wezwał koalicjantów. Miał złe oczy
Donald Tusk wezwał koalicjantów (fot. wPolsce24)
To był wyjątkowo nerwowy dzień dla rządu Donalda Tuska. Premier, w obawie o lojalność swoich partnerów i spadające poparcie, wezwał liderów koalicji "na dywanik". W tle trwa kryzys dyplomatyczny wywołany obroną Włodzimierza Czarzastego, a minister Katarzyna Kotula wieszczy wycofanie wojsk amerykańskich z Polski.
Polska

Argentyńska wołowina już zalewa Europę. Rząd Tuska ogłasza sukces, a rolnicy drżą o przetrwanie

opublikowano:
Argentyńska wołowina już wjeżdża do Europy
Argentyńska wołowina już wjeżdża do Europy (fot. wPolsce24)
Stało się to, przed czym ostrzegali polscy rolnicy i konserwatywni komentatorzy. Pierwsze partie południowoamerykańskiej wołowiny dotarły do Europy, oznaczając faktyczne wejście w życie kontrowersyjnej umowy Mercosur. Podczas gdy argentyńskie media wiwatują na cześć sukcesu gospodarczego, nad polską wsią zbierają się czarne chmury. Rząd w Warszawie zdaje się jednak bagatelizować zagrożenie, chwaląc się iluzorycznymi zabezpieczeniami.
Polska

Sześć godzin debaty i brak odpowiedzi rządu. Prezydenccy ministrowie podsumowali Radę Bezpieczeństwa Narodowego

opublikowano:
Prezydenccy ministrowie Zbigniew Bogucki, Marcin Przydacz i Sławomir Cenckiewicz podczas konferencji prasowej
Prezydenccy ministrowie Zbigniew Bogucki, Marcin Przydacz i Sławomir Cenckiewicz podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
W konferencji po posiedzeniu RBN udział wzięli szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz oraz szef BBN Sławomir Cenckiewicz i przedstawili swoje wnioski, wskazując na liczne wątpliwości i brak stanowiska rządu w kluczowych sprawach.
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.