Sześć godzin debaty i brak odpowiedzi rządu. Prezydenccy ministrowie podsumowali Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Program „SAFE" – konstruktywnie, ale z wątpliwościami
Pierwszym i najdłużej omawianym punktem obrad, trwającym około trzech godzin, był program pożyczkowy na polskie zbrojenia, znany jako „SAFE”. Minister Zbigniew Bogucki podkreślił, że mimo początkowego braku odpowiedzi, w trakcie dyskusji udało się przekonać premiera Donalda Tuska do udzielenia wyjaśnień na pytania prezydenta i BBN.
Szef BBN, Sławomir Cenckiewicz, ocenił tę część rozmów jako „dość konstruktywną”, choć zaznaczył, że nie wszystkie wątpliwości zostały rozwiane. Prezydenccy ministrowie zaapelowali do rządu, aby nie spieszyć się z procedowaniem ustawy, mimo presji czasowej związanej z funduszami z Komisji Europejskiej.
– To nie jest atak na rząd, tylko chodzi o odpowiedzialną decyzję, która musi w przyszłości zapaść – zaznaczył minister Bogucki, dodając, że Kancelaria Prezydenta oczekuje dalszych wyjaśnień i pogłębionej analizy programu. Ustalono kontynuację dialogu z minister Sobkowiak.
„Rada Pokoju” i relacje z USA – rząd bez stanowiska
Wiele emocji wzbudził temat tzw. Rady Pokoju – inicjatywy prezydenta Donalda Trumpa. Minister Marcin Przydacz przekazał „złą informację”: mimo że rząd wiedział o inicjatywie od połowy stycznia, do tej pory nie sformułował jasnego stanowiska, czy Polska powinna do niej przystąpić.
Przydacz zdementował pojawiające się w przestrzeni publicznej plotki o konieczności wpłacenia miliarda dolarów w ramach tej inicjatywy, określając je mianem dezinformacji. Jednocześnie ostro skrytykował podejście MSZ, zarzucając rządzącym „europocentryzm” i oglądanie się na decyzje państw zachodnich zamiast dbania o relacje transatlantyckie.
– Rząd patrzy przede wszystkim na świat przez pryzmat Europy [...] Cytując poetę, przyświeca rządowi taka idea papugi narodów – stwierdził szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Podkreślono, że prezydent Nawrocki, działając jako „strażnik konstytucji”, kończy proces ratyfikacji w tej sprawie, podczas gdy rząd wciąż nie podjął decyzji o zainicjowaniu lub odmowie tego procesu.
Sprawa Marszałka Sejmu – pytania o bezpieczeństwo państwa
Trzecim i najbardziej kontrowersyjnym tematem była kwestia dostępu Marszałka Sejmu do informacji niejawnych w kontekście jego „wschodnich relacji biznesowo-towarzyskich”. Ministrowie prezydenta wyrazili zaniepokojenie faktem, że Marszałek, będący drugą osobą w państwie, posiada dostęp do tajemnic państwowych z mocy ustawy, mimo że w przeszłości, jako członek komisji ds. służb specjalnych, posiadał jedynie poświadczenie do poziomu „tajne” i nie złożył ankiety bezpieczeństwa dotyczącej swoich kontaktów.
– To nie jest spór na linii prezydent – marszałek. Tutaj linia sporu jest między bezpieczeństwem a pytaniem o to bezpieczeństwo – wyjaśniał Zbigniew Bogucki.
Marcin Przydacz dodał, że posiedzenie RBN nie tylko nie rozwiało wątpliwości w tej sprawie, ale wręcz je pogłębiło. Zaznaczył, że Marszałek unikał odpowiedzi na pytania dotyczące braku weryfikacji jego kontaktów wschodnich przez służby. Zapowiedziano, że prezydent będzie domagał się wyjaśnień od koordynatora służb specjalnych, ministra Tomasza Siemoniaka.
Podsumowanie
Prezydenccy ministrowie zgodnie ocenili, że długość posiedzenia (6 godzin) dowodzi słuszności jego zwołania. Choć dyskusja o zbrojeniach przyniosła pewne postępy, w kwestiach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa wewnętrznego przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego pozostali z „całym szeregiem wątpliwości”. Dalszy dialog ma być prowadzony w formułach roboczych między kancelariami
źr. wPolsce24











