Polska

Tusk przyznaje się do „zaszywania” ustaw? Bogucki: to tanie cwaniactwo i gra przeciwko prezydentowi

opublikowano:
Donald Tusk przemawiający podczas konferencji prasowej przy mównicy z mikrofonem, wykonujący gesty rękami. W tle widoczna flaga Unii Europejskiej, scena w budynku instytucji publicznej.
Donalda Tuska przyznanie się do wstawiania ukrytych przepisów w inne ustawy, by utrudnić działanie Prezydenta (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Donald Tusk przyznał się waśnie do ukrywania ważnych zapisów w niepowiązanych ustawach czyli do tak zwanych wrzutek legislacyjnych. takie działanie podważa podstawowe zasady dobrego prawodawstwa: transparentność, jawność i odpowiedzialność. Do słów Tuska odniósł się Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP i ocenił to działanie jako „Tanie cwaniactwo”.

Donald Tusk w  opublikowanym nagraniu, mówi o wprowadzaniu regulacji w sposób niebezpośredni – poprzez umieszczanie ich w innych projektach ustaw. Według Boguckiego to dowód na świadome obchodzenie standardów legislacyjnych.

To zachowanie tanich cwaniaków – stwierdza szef Kancelarii Prezydenta.

Według niego takie działania są próbą ograniczania roli Prezydenta RP w procesie legislacyjnym oraz obchodzenia mechanizmu weta poprzez „ukrywanie” istotnych zmian w innych projektach ustaw. Zwolennicy rządu twierdzą, że to standardowa technika legislacyjna stosowana przy złożonych reformach. Jednak takie praktyki mogą utrudniać rzetelną debatę publiczną oraz kontrolę procesu stanowienia prawa – zarówno przez opozycję, jak i instytucje państwa.

Działanie do którego przyznaje się Donald Tusk podważa podstawowe zasady dobrego prawodawstwa: transparentność, jawność i odpowiedzialność. Posłowie, senatorowie, prezydent, eksperci i opinia publiczna nie mają realnej szansy przeanalizować zmian w kontekście.  W polskim systemie prezydent ma prawo weta do całej ustawy. Omijanie tego przez chowanie kontrowersyjnych przepisów to próba osłabienia konstytucyjnego prawa głowy państwa. 

Kiedy władza publicznie przyznaje, że gra w „ciuciubabkę” z innymi organami państwa, obywatеlе tracą szacunek do całego procesu. To paliwo dla populizmu i cynizmu. Publiczne chwalenie się tym jest szczególnie żenujące. Brzmi to jak: „Jesteśmy cwani i damy radę was oszukać”. To nie poziom premiera demokratycznego państwa prawa. 

źr. wPolsce24 za X@BoguckiZbigniew

 

Polska

Dlaczego kandydatka Koalicji Obywatelskiej unika debaty telewizji wPolsce24?

opublikowano:
piątkowska ok
Czyżby kandydatka Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Krakowa obawiała się niewygodnych pytań, jakie mogą paść podczas debaty organizowanej przez telewizję wPolsce24? - Tego dnia mam duże wydarzenie w Krakowie i fizycznie nie będę w stanie uczestniczyć w spotkaniu – tłumaczy się Monika Piątkowska. Ale czy to przypadkiem nie wymówka?
Polska

Bardzo drogie błędy rodziców. 14-latek pędził hulajnogą, a matka będzie płacić

opublikowano:
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym. Minister nazwał je szajsem (
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym (fot. shutterstock)
Policjanci z ostrołęckiej drogówki po pościgu zatrzymali 14-latka, który pędził drogą krajową nr 53 na hulajnodze elektrycznej. W pamięci prędkościomierza zarejestrowano aż 56 km/h. Nastolatek próbował uciec przed kontrolą; w konsekwencji jego matka została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł.
Polska

Sprawiedliwość po latach! "Wyborcza" rzuciła potworne oskarżenia wobec ks. Jankowskiego, teraz musi przepraszać

opublikowano:
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej"
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej" (fot. Fratria/pixabay)
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego: "Gazeta Wyborcza" i jej wydawca, spółka Agora zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej.
Polska

Prawie 300 tysięcy za portret idola Lewicy. Kulisy inwestycji marszałka Czarzastego

opublikowano:
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego (fot. Liudmyla Skwarczyńska/Fratria/Desa Unicum)
Około 276 tys. zł – to suma, jaką Kancelaria Sejmu wydała na portret Ignacego Daszyńskiego, idola współczesnej Lewicy. Zakupem obrazu autorstwa Witkacego chwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Portret ma być udostępniony publiczności, ale dopiero za kilka lat. Za to kontrowersje inwestycja budzi już dziś.
Polska

Ależ emocje u Czarzastego! Wyraźnie pobudzony marszałek uderzył w krytyków UE: „Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest idiotą”

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu Nowej Lewicy w emocjonalnym wystąpieniu chwalił Unię Europejską i nazwał idiotami osoby, które nie dostrzegają korzyści z członkostwa Polski we Wspólnocie.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Marcin Obara)
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie” z dużym entuzjazmem i pasją w głosie zaczął chwalić Unię Europejską. Na tyle mocno, że wszystkich tych, którzy mają co do niej wątpliwości, postanowił nazwać idiotami.
Polska

Siłowe przejęcie TK coraz bliżej? Waldemar Żurek zabrał głos

opublikowano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada kolejną próbę zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a poseł PiS Marek Suski ostrzega przed możliwym siłowym przejęciem instytucji przez rząd Donalda Tuska.
Waldemar Żurek (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem na temat ostatniej nominacji Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk nie tylko bronił tej decyzji, ale również potwierdził, że jego obóz podejmie próbę zaprzysiężenia Berka w podobnej formule, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu w przypadku czterech innych sędziów. Zdaniem Marka Suskiego rząd Donalda Tuska nie cofnie się przed niczym, aby siłą przejąć ten organ.