Polska

Bąkiewicz kontra Bundespolizei. Zgadnijcie po czyjej stronie stanał Tusk

opublikowano:
Wyrok już został wydany. Premier polskiego rządu ani myśli ująć się za polskim obywatelem pobitym przez niemiecką policję
Wyrok już został wydany. Premier polskiego rządu ani myśli ująć się za polskim obywatelem pobitym przez niemiecką policję (Fot. PAP/Albert Zawada)
Wstrząs mózgu i połamane żebra - to obrażenia Roberta Bąkiewicza jaki doznał w wyniku pobicia przez niemiecką policję. W głośnej sprawie stanowisko zajął premier polskiego rządu Donald Tusk. Ujął się za polskim obywatelem?

Niestety, zamiast stanąć w obronie polskiego obywatela, Donald Tusk po raz kolejny wybrał stronę Berlina. Premier w swoim stylu bagatelizował sprawę i sugerował, że Bąkiewicz sam był sobie winie.

"W każdej sytuacji, kiedy policja interweniuje wobec polskich obywateli, oczywiście będziemy sprawdzali, czy wszystko jest zgodne z prawem, czy nie doszło tam do jakichś przesadnych interwencji" – powiedział szef rządu. Jednocześnie ocenił, że działania Bąkiewicza są kompromitujące.

Zacięta płyta z hasłem o "służeniu Rosji"

"Oczywiście, ta antyniemiecka kampania ma także wymiar personalny, bo wiadomo - Tusk to „ryży Niemiec”. Z punktu widzenia PiS czy (Roberta - PAP) Bąkiewicza to zawsze frajda, żeby raz na jakiś móc ruszać z tą kampanią o złym niemieckim Tusku (...) Ale tak naprawdę to ma głęboki polityczny wymiar. Wojna rosyjsko-ukraińska wchodzi w decydującą fazę; jest naprawdę szansę, że Rosja tej wojny nie wygra - dodał Tusk, sugerując, że dziś "każdy kto zakłóca nasze dobre stosunki z Niemcami, służy interesom rosyjskim".

W identycznym tonie, czyli "nie jesteś z nami, jesteś za Rosją" wypowiadali się szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MSZ Radosław Sikorski. 

Media społecznościowe

Wersja Bąkiewicza, której rząd nawet nie poznał

Tymczasem Robert Bąkiewicz opublikował dziś obszerne oświadczenie, w którym napisał m.in.: "Naszym celem 16 czerwca 2026 r. było złożenie hołdu ofiarom, modlitwa oraz ustawienie krzyża — znaku chrześcijańskiej pamięci, cierpienia i nadziei. Chcieliśmy uczcić sześć milionów obywateli polskich wymordowanych w czasie II wojny światowej oraz wszystkich Polaków, którzy doznali niemieckich krzywd: mordów, wypędzeń, rabunku, niewolniczej pracy, niszczenia polskiej kultury, elit i państwowości". (...) "Znajdowaliśmy się około 200–250 metrów od miejsca docelowego. Nieśliśmy duży drewniany krzyż oraz tabliczki informujące o niemieckim ludobójstwie, grabieży i bogaceniu się Niemców na krzywdzie Polaków. Były to informacje prawdziwe, choć niewątpliwie niewygodne dla niemieckiej polityki historycznej". (...) "W pewnym momencie na miejsce przyjechała znaczna liczba radiowozów. Niemiecka policja podjęła wobec nas brutalną interwencję. Funkcjonariusze zaczęli nas szarpać i próbowali wyrwać nam z rąk krzyż. Nie pozwoliliśmy na profanację i odebranie tego znaku pamięci".

Donald Tusk, nawet jeśli zapoznał się z oświadczeniem polskiego obywatela, to i tak wierzy w wersję zdarzeń, jakie podała niemiecka policja. 

źr. wPolsce24 za X

Polityka

Hit! Tusk się chwalił, a potem prezes PiS mu wszystko zepsuł

opublikowano:
c05378d839284fe7a888ebf18af34112
Jarosław Kaczyński i Donald Tusk/Fot. Fratria
"Niestety, nic nie idzie ku dobremu. Bałagan wokół najważniejszych instytucji państwowych się pogłębia. Spotkanie zorganizowanej grupy przestępczej w Trybunale Konstytucyjnym pokazuje jak w soczewce, w jak dramatycznej sytuacji znalazła się Polska pod rządami Tuska" - czytamy we wpisie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na portalu X.
Polityka

Kiedy amerykańskie bazy? Mocno o rządzie po RBN

opublikowano:
mid-26b03466
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Zmarnowano zbyt wiele czasu - mówią o działaniach rządu w sprawie amerykańskich baz w Polsce przedstawiciele Kancelarii Prezydenta. Czy Donald Tusk w ogóle chce obecności US Army w Polsce? A może nie ma czasu się tym zająć, bo jest zbyt zaabsorbowany siłowym przejmowaniem kolejnych instytucji?
Polityka

Mocne podsumowanie po RBN. Przydacz o „farsie w Trybunale” i braku woli rządu do kompromisu

opublikowano:
Warszawa, 03.11.2026. Szef BBN Bartosz Grodecki (P) oraz sekretarz stanu w KPRP, szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz (L) na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, 3 bm. Spotkanie dotyczyło zakończonego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. (sko) PAP/Radek Pietruszka
Prezydencka ofensywa po RBN: Apel o przyspieszenie ws. wojsk USA i twarde „nie” dla stanu wyjątkowego (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Ponad cztery i pół godziny trwało zamknięte posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Choć agenda formalnie obejmowała kwestie nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego oraz obecności wojsk amerykańskich w Polsce, podczas wieczornego briefingu przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego i Biura Bezpieczeństwa Narodowego odnieśli się także do kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz spekulacji dotyczących stanu wyjątkowego.
Polityka

Stan wyjątkowy w Polsce?! Przydacz: Ostrzegam panie premierze

opublikowano:
mid-26b03678 (1)
Marcin Przydacz/Fot. PAP/Radek Pietruszka
"Ten rząd nie przejmuje się prawem, bo uważa, że będzie rządził wiecznie albo, że nie spotkają go nigdy za to konsekwencje. Ostrzegam panie premierze, prędzej czy później każdy rząd się kończy. Prędzej czy później każdego dopadnie sprawiedliwość" - powiedział Marcin Przydacz pytany przez redaktora Telewizji wPolsce24 Rafała Jarząbka o możliwe wprowadzenie stanu wyjątkowego przez ekipę Donalda Tuska.
Polityka

Widmo stanu wyjątkowego i operacja „Kordon”. Panika w obozie władzy

opublikowano:
Ewakuacja KPRM i wojsko na północy. Opozycja ostrzega przed siłowym scenariuszem rządu
Ewakuacja KPRM i wojsko na północy. Opozycja ostrzega przed siłowym scenariuszem rządu (fot. wPolsce24)
W obozie rządzącym narasta nerwowość i obawa przed utratą kontroli nad sytuacją w kraju. Według nieoficjalnych doniesień władza ma rozważać drastyczne kroki – włącznie z wprowadzeniem stanu wyjątkowego oraz użyciem aparatu przymusu bezpośredniego, co przypomina wydarzenia z grudnia 1981 roku.
Polityka

Pucz w Trybunale Konstytucyjnym. Jak Korwin-Piotrowska na rozkaz władzy demontuje państwo prawa

opublikowano:
Autokompromitacja uzurpatorów z TK. Korwin-Piotrowska kpi z prawa pod osłoną rządowych sił
Autokompromitacja uzurpatorów z TK. Korwin-Piotrowska kpi z prawa pod osłoną rządowych sił (fot. wPolsce24)
Gmach Trybunału Konstytucyjnego stał się areną kolejnej odsłony kryzysu instytucjonalnego. W asyście policji odgradzającej demonstrujących obywateli doszło do próby przeprowadzenia Zgromadzenia Ogólnego, którego legalność oraz podstawy prawne budzą powszechne oburzenie. Choć jedynym formalnie uprawnionym do zwołania takiego posiedzenia pozostaje prezes Bogdan Święczkowski, jemu oraz wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu i sędziemu Jarosławowi Wyrembakowi bezprawnie uniemożliwiono wykonywanie obowiązków.