Gospodarka

Koniec złudzeń. Rząd Donalda Tuska szykuje drastyczne podwyżki. Polacy zapłacą w sklepach jeszcze więcej!

opublikowano:
Mlodzi ludzie w sklepie z butelką soku
(fot. shutterstock)
Miało być lżej, a będzie kolejny drenaż kieszeni! Rząd Donalda Tuska odkrył karty i zapowiedział potężne uderzenie w portfele polskich konsumentów. Oficjalnie pod hasłem „troski o zdrowie”, w rzeczywistości jednak po to, by załatać dziurę budżetową, władza drastycznie podnosi tzw. podatek cukrowy.

Co gorsza, urzędnicy znaleźli nowe sposoby na ściągnięcie z nas pieniędzy – fiskus dobierze się do produktów, które dotąd były wolne od tej daniny. Na liście drożyzny znalazły się m.in. ulubione syropy Polaków oraz suplementy diety.

Nowe podatki pod płaszczykiem „walki o zdrowie”

Wykaz prac legislacyjnych rządu nie pozostawia złudzeń. Koalicja rządząca planuje przyjąć w III kwartale 2026 roku projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym. Choć politycy partii rządzącej w kampanii wyborczej obiecywali obniżanie podatków i ulgę dla zmęczonych inflacją Polaków, rzeczywistość okazuje się brutalna. Urzędnicy nazywają to eufemistycznie „aktualizacją wysokości opłaty” oraz „uszczelnianiem systemu”. W języku zwykłych obywateli oznacza to jedno: kolejną falę drożyzny na sklepowych półkach.

Rządzący tłumaczą, że dotychczasowe stawki – wprowadzone jeszcze w 2020 roku – są „nieadekwatne do kosztów”. W ten sposób ekipa Tuska, zamiast szukać oszczędności w rozdętym aparacie państwowym, po raz kolejny sięga bezpośrednio do kieszeni Polaków.

Ceny wystrzelą. Drastyczny wzrost stawek za colę i energetyki

Planowane zmiany uderzą przede wszystkim w najpopularniejsze napoje gazowane oraz energetyki, z których korzystają miliony Polaków. Skala podwyżek poraża:

  • Opłata stała (za zawartość cukru do 5 g w 100 ml lub obecność słodzików) wzrośnie z 50 do 70 groszy za litr.

  • Opłata zmienna (za każdy gram cukru powyżej limitu 5 g) zostanie podwojona – z 5 do 10 groszy.

  • Prawdziwy szok czeka fanów napojów z kofeiną i tauryną (energetyków). Tutaj stawka rośnie aż 10-krotnie! Z obecnych 10 groszy za litr podatek szybuje do 1 złotego.

Eksperci rynkowi już teraz alarmują, że dwulitrowa butelka popularnej coli może bez problemu przebić barierę 10–11 złotych, a ceny mniejszych napojów energetycznych wzrosną o kilkadziesiąt groszy na puszce.

Rząd szuka pieniędzy wszędzie. Dojdą dwie nowe kategorie

To jednak nie wszystko. Urzędniczy aparat fiskalny zauważył, że Polacy zaczęli szukać tańszych alternatyw, i postanowił zablokować te „furtki”. Rząd rozszerza podatek cukrowy na dwie zupełnie nowe kategorie produktów:

  1. Koncentraty i syropy (np. popularne syropy owocowe dodawane do wody czy herbaty) – dla nich przewidziano osobną, niezwykle surową stawkę: aż 3 złote za litr lub kilogram produktu.

  2. Suplementy diety w płynie – dotychczas zwolnione z opłaty, teraz zostaną opodatkowane stawką zależną od ilości cukru, nawet do 1,80 zł za litr.

Władza uderza więc rykoszetem w osoby starsze, chorujące czy po prostu dbające o zdrowie, które kupują w aptekach i sklepach różnego rodzaju płynne preparaty wzmacniające czy syropy.

Miliardy wyciągnięte z kieszeni Polaków

Komu posłużą te pieniądze? Rząd szacuje, że nowe przepisy przyniosą budżetowi oraz Narodowemu Funduszowi Zdrowia (NFZ) gigantyczne wpływy – blisko 3 miliardy złotych rocznie, z czego same dodatkowe wpływy z podwyżki wyliczono na około 1,5 miliarda złotych (wliczając wyższy podatek VAT).

Zamiast systemowych reform w służbie zdrowia i ograniczenia biurokracji, Polacy otrzymują ordynarny podatek konsumpcyjny, który najbardziej uderzy w najuboższych. Kolejne obietnice o „przyjaznym państwie” i „kwocie wolnej” odchodzą w niepamięć, ustępując miejsca bezwzględnemu fiskalizmowi. Przy sklepowej kasie już jesienią czeka nas wszystkich bolesne zderzenie z rządową „troską”. Jedyna nadzieja w prezydencie, który może zawetować nowelizację. 

źr. wPolsce24 za portalspozywczy.pl

 

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.

Rząd blokuje kolejną strategiczną inwestycję. "Dla Tuska wszystko jest lepsze niż rozwój Polski"

opublikowano:
mid-25124033
Donald Tusk blokuje wielkie inwestycje (fot. PAP/PAP/Tomasz Gzell)
To ma być polskie okno na świat, które ma zapewniać przepływ towarów w ramach tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku i 50 dodatkowych miliardów złotych wpływu do budżetu rocznie. Ma być, ale nie wiadomo czy będzie, bo rząd wstrzymał dofinansowanie inwestycji, która nazywana jest „kurą znoszącą złote jajka”. Radni sejmiku województwa lubelskiego przyjęli uchwałę, w której domagają się działań.

Tak rząd łupi Polaków. Za paliwo powinniśmy teraz płacić 4,5 zł

opublikowano:
1924750_3
Ceny paliw powinny być zdecydowanie niższe (fot. wPolsce24)
-Polacy są zwyczajnie oszukiwani, bo proszę sobie zobaczyć, odsyłam Państwa do konferencji wynikowej, mimo iż Orlen pełza po dnie, to generalnie o miliard złotych miał większy wynik na detalu, czyli pokazuje to, że Orlen w detalu, w tej sprzedaży detalicznej po prostu łupi Polaków - mówił były prezes Orlenu, a dziś europoseł PiS Daniel Obajtek na antenie telewizji wPolsce24.

Uśmiechacie się? Czekają nas gigantyczne podwyżki!

opublikowano:
1934044_5
Czekają nas lata podwyżek cen ciepła (fot. wPolsce24)
Czekają nas gigantyczne podwyżki - alarmuje portal forsal.pl. To skutek unijnej polityki i niewystarczających polskich reakcji na błędne decyzje dotyczące handlu emisjami. Z raportu przygotowanego przez Forsal dowiadujemy się, że Polska jest jednym z krajów, którego obywatele najdotkliwiej odczują uruchomienie systemu ETS-2.

Karol Nawrocki o CPK: Dzisiejszą deklarację podpisuję z pełną odpowiedzialnością

opublikowano:
1943916_6
Karol Nawrocki zobowiązał się do budowy CPK (fot. wPolsce24)
Karol Nawrocki zobowiązał się, że jako prezydent będzie działał na rzecz budowy CPK w jego pierwotnym kształcie. Dziś w Warszawie obywatelski kandydat na najwyższy urząd w państwie spotkał się z przedstawicielami stowarzyszenia Tak dla CPK i podpisał postulaty dotyczące przyszłej budowy Portu.