Polska

Kolejne kłamstwo Tuska? Obiecywał kwotę wolną od podatku w 100 dni po wyborach, dziś jego ludzie podają inny termin

opublikowano:
Berek ok
Minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek (fot. Fratria/print screen Polsat News)
Nie wcześniej niż po 2027 roku - nowy minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek rozwiewa nadzieje na szybkie podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł.

To była sztandarowa obietnica Donalda Tuska przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku - podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Znalazła się w słynnych „100 konkretach na pierwsze 100 dni”, czyli – jak zapowiadał ówczesny lider opozycji – miała być zrealizowana w ciągu pierwszych 100 dni po objęciu rządów.

Rząd Donalda Tuska zaczął działać 13 grudnia 2023 roku i szybko okazało się, że z realizacją obietnic idzie mu jak po grudzie. Trudno powiedzieć, z ilu dokładnie obietnic Tusk się wywiązał do dziś – zdania są rozbieżne: różne źródła podają różne dane, ale jest to zaledwie od kilku do kilkunastu – z tym że na pewno nie ma wśród nich rzeczonej kwoty wolnej. 

Dlatego też co jakiś czas dziennikarze i opozycja pytają przedstawicieli rządu, co z tą kwotą. A ci nabierają zwykle wody w usta albo zrzucają winę na poprzedników. Nie inaczej było w czasie rozmowy z nowym ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciejem Berkiem w programie „Graffiti” na antenie Polsat News.

- To jest jeden z projektów [podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł], o których my w sensie jego koncepcji i założeń wielokrotnie rozmawialiśmy, dlatego że wszyscy wiemy, że to jest zobowiązanie, które jest bardzo istotne dla dużej grupy. […] A minister Domański od początku zwracał uwagę na masywność skutków finansowych – mówił Berek

I tłumaczył, dlaczego nie uda się więc tej obietnicy zrealizować. Oprócz stałych już wyrzekań na stan finansów odziedziczony po rządach PiS - ponoć fatalnych - Berek wyliczał: – Mówimy o kilkudziesięciu miliardach złotych, bo to tyle by kosztowało, jeśli dobrze pamiętam, chyba około 60 miliardów złotych. To jest koszt roczny tego rozwiązania.

Ale jednocześnie obiecał: – Po rozmowach, które były prowadzone, tak jak wczoraj premier to komunikował, podtrzymujemy to zobowiązanie.

Szybko jednak rozwiał nadzieje: - Mówiąc jednak o tym, że ono się może zrealizować nie wcześniej niż po 2027 roku czy po 2027 roku wejść w życie. Natomiast oczywiście rozwiązania legislacyjne będziemy się starali przedstawić wcześniej – zapewnił.

źr. wPolsce24 za 300polityka.pl/Polsat News

 

Polska

Ty czekasz 5 godzin, oni wchodzą po 10 minutach! SOR Dawida Kacprzyka "przychodnią" polityków KO

opublikowano:
Oddział SOR w szpitalu
Specjalne traktowanie polityków KO w warszawskim szpitalu. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
W Warszawskim Szpitalu Południowym ujawniono istnienie nieoficjalnej, „szybkiej ścieżki” dla wybranych. Podczas gdy zwykli pacjenci czekają na pomoc godzinami, politycy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny mieli być przyjmowani błyskawicznie, korzystając z luksusowych warunków niedostępnych dla ogółu.
Polska

Dlaczego Niemcy tak nienawidzą Polaków? Ekspertka wyjaśnia

opublikowano:
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie, sprawę na antenie telewizji wPolsce24 komentuje Aleksandra Fedorska
Niemiecka policja bije Polaków w Berlinie (fot. wPolsce24)
Wydarzenia, które rozegrały się na ulicach Berlina, zdzierają maskę z dyplomatycznych uśmiechów i pustych frazesów o rzekomym "dobrym sąsiedztwie". Obraz berlińskiej policji pacyfikującej demonstrację Polaków to nie jest zwykły incydent – to brutalny dowód na to, jak bardzo niemiecki system nienawidzi prawdziwej, niekontrolowanej wolności.
Polska

Mateusz Morawiecki obnaża patologie układu w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka
Mateusz Morawiecki ostro atakuje rząd za Kacprzyka (fot. wPolsce24)
Jak daleko sięgają macki politycznych układów? Okazuje się, że nawet do ratujących życie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Mateusz Morawiecki ujawnił wstrząsające kulisy funkcjonowania systemu zdrowia i bezpardonowe upolitycznienie stanowisk medycznych. 
Polska

Tusk już znalazł winnych afery w warszawskim szpitalu. Stara śpiewka premiera

opublikowano:
Tusk się wciekł
Tusk się wciekł (fot wPolsce24)
Premier po raz kolejny udowadnia, że w sztuce zrzucania odpowiedzialności na innych nie ma sobie równych. Podczas ostatniego briefingu, zamiast uderzyć się w pierś w sprawie problemów ochrony zdrowia, szef rządu postanowił winą za zapaść szpitalnictwa obarczyć medyków, samorządowców i bliżej nieokreślony „system”.
Polska

Suto zastawione stoły czekały na Trzaskowskiego, prezydent stolicy nie przybył. Przestraszył się? "Rafał, nie przyjeżdżaj, Jarząbek na Ciebie czeka"

opublikowano:
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy (fot. wPolsce24)
Miał być Rafał Trzaskowski, miało być wielkie spotkanie z urzędnikami. Ostatecznie na miejscu została tylko uciekająca świta z Platformy Obywatelskiej, ochrona i... prawdziwe urzędnicze Bizancjum. Reporter Rafał Jarząbek obnaża kulisy tego, jak elita władzy w Warszawie wije się przed niewygodnymi pytaniami o aferę w ochronie zdrowia. Choć prezydent uciekł, uczta czekała na stołach!
Polska

Czerwony dywan dla polityków Koalicji Obywatelskiej, długa kolejka dla reszty? Ostre zarzuty PiS

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków przed wejściem do szpitala w Warszawie. Mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie oraz kobieta w jasnej marynarce przemawiają do mediów, przed nimi ustawione są mikrofony telewizyjne. W tle widoczne wejście do budynku szpitala oraz oznaczenia transmisji na żywo.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie (fot. wPolsce24)
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie. Obecna władza stworzyła tam uprzywilejowany system dostępu do opieki zdrowotnej dla osób związanych z Koalicją Obywatelską. Podczas wystąpienia symbolicznie rozwinięto czerwony dywan, który miał obrazować omijanie kolejek przez osoby z kręgów władzy, podczas gdy pozostali pacjenci mają czekać znacznie dłużej na pomoc medyczną.