Premier Donald Tusk uderza w politycznych rywali z niespotykaną siłą wykorzystując do tego kłopoty popularnej giełdy kryptowalut. Z ust szefa rządu padają słowa o „rosyjskiej mafii”, „wpływach służb” i „złowrogich korzeniach” firmy Zondacrypto i fatalnych skojarzeniach z tymi, których sponsorowała czy wspierała. W tym kontekście warto zapytać wprost: czy zdaniem Tuska Jerzy Owsiak też ma związki z ruską mafią? My jesteśmy pewni, że nie, ale czy pewny jest szef rządu?
Tusk nie pozostawia wątpliwości:
„Korzenie tej firmy są wyjątkowo złowrogie (…) to rosyjskie pieniądze mafii, wpływ rosyjskich służb”
Idzie jeszcze dalej – sugerując, że politycy prawicy, w tym prezydenci Andrzej Duda i Karol Nawrocki, mieli znajdować się pod wpływem podmiotu o tak poważnych powiązaniach. To już nie jest zwykły spór polityczny. To są zarzuty z najcięższego kalibru.
Niewygodny fakt, który burzy narrację
Tylko jeśli iść tropem tej retoryki, to pojawia się pytanie: co z innymi inicjatywami, które były wspierane przez tę samą firmę? Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, kierowana przez Jerzego Owsiaka, również korzystała ze wsparcia Zondacrypto. Tymczasem WOŚP to środowisko, które przecież trudno podejrzewać o sympatie wobec prawicy. Wręcz przeciwnie – od lat kojarzone jest raczej z tym, że entuzjazm i serdeczność budzi po stronie wyborców obecnej władzy. Sam Tusk wielokrotnie publicznie chwalił Owsiaka i co roku wspiera organizowane przez niego zbiórki.
Zrzut ze strony zondacrypto.com
Niewygodne pytania
Jeśli więc – jak mówi premier – mamy do czynienia z firmą o „złowrogich korzeniach” i powiązaniach z rosyjską mafią, to czy te same zarzuty dotyczą wszystkich, którzy z nią współpracowali, czy czy tylko wybranych – akurat tych z politycznej konkurencji?
I wreszcie najprostsze pytanie: czy Jerzy Owsiak też miałby zostać wrzucony do tej samej narracji premiera co prezydent Karol Nawrocki?
Polityka czy odpowiedzialność za słowa?
Nikt poważny nie twierdzi, że WOŚP ma cokolwiek wspólnego z jakimikolwiek przestępczymi strukturami. Ale właśnie dlatego pojawia się zasadniczy problem. Bo jeśli używa się tak ciężkich oskarżeń wobec jednych, a pomija identyczne fakty dotyczące innych – to trudno mówić o rzetelnej analizie. To zaczyna wyglądać jak czysta polityczna pałka. A w takiej sytuacji to nie przeciwnicy tracą wiarygodność. Tylko ten, kto rzuca oskarżenia bez oglądania się na ich konsekwencje.
Pozorowana jedność rządu „koalicji 13 grudnia” pęka w szwach. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dotychczasowa minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050, złożyła rezygnację i w bezpardonowy sposób uderzyła w Donalda Tuska oraz jego zaplecze. Zamiast zapowiadanych „europejskich standardów” i dialogu, odchodząca minister mówi wprost o „przemocowej kulturze zarządzania”, duszeniu merytorycznych projektów i politycznych układach kosztem obywateli.
Nagłośniony przez rząd stan najwyższego alarmu, zwołane w trybie pilnym służby i premier spacerujący otwartym chodnikiem po centrum stolicy. W najnowszym reportażu śledczym stacji wPolsce24 dziennikarze sprawdzają, co w sprawie rzekomego zamachu na Donalda Tuska jest twardym faktem, a co polityczną inscenizacją. Przypominając głośne afery z przeszłości – od sfingowanego samookaleczenia prezydenta Mysłowic, przez incydent z Torunia, aż po krwawe zbrodnie w Łodzi i Gdańsku – autorzy pytają, gdzie leży granica między realnym zagrożeniem a cynicznym zarządzaniem strachem.
Sprawiedliwość nie zna granic. Jednostka „Łowców Cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji wraz z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie zatrzymała 43-letniego Marka R. Mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania w związku z odrażającą zbrodnią popełnioną na terenie Niemiec – zabójstwem ciężarnej kobiety.
Niebywała eskalacja agresji wobec Polaków manifestujących w obronie konstytucyjnego porządku i legalnych instytucji państwa. Jak donosi portal polsatnews.pl, stołeczna policja zatrzymała 73-letniego mężczyznę, który w czwartek przy alei Szucha w Warszawie groził podpaleniem namiotów protestujących obywateli. Agresor usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy.
To prawdziwa sensacja ornitologiczna i powód do dumy z polskiego dziedzictwa naturalnego. Po niemal trzynastu dekadach nieobecności w polskiej części Sudetów potwierdzono lęg dzięcioła trójpalczastego (Picoides tridactylus). Ostatni raz obecność gniazdujących ptaków tego rzadkiego gatunku odnotowano w tym rejonie jeszcze w XIX wieku – w 1896 roku.
Niedzielny poranek, postawione na nogi służby i informacja o śmiertelnym zagrożeniu dla szefa rządu. Chwilę później premier wyrusza do pracy… spacerem. Czy rzekomy zamach na Donalda Tuska to realne niebezpieczeństwo, czy starannie wyreżyserowana mistyfikacja? Już dziś na antenie telewizji wPolsce24 bezkompromisowy reportaż, w którym drążymy fakty i sprawdzamy kulisy tej głośnej sprawy.