Trzęsienie ziemi w Polsce 2050! Europoseł odchodzi i mówi wprost: „To już koniec tego projektu”
O możliwym odejściu Michała Koboski mówiło się w mediach od kilku dni. Sam europoseł nie ukrywał sceptycyzmu wobec dalszych losów ugrupowania. W rozmowie z TVN24 stwierdził wprost, że projekt funkcjonujący pod szyldem Polska 2050 Szymona Hołowni „niestety zmierza ku końcowi”. Teraz te słowa znalazły potwierdzenie w jego oficjalnej decyzji.
W oświadczeniu Kobosko przypomniał sukces wyborczy z 15 października 2023 r., kiedy Polska 2050 weszła do parlamentu w koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym. Jak podkreślił, ugrupowanie wprowadziło wówczas silną reprezentację do Sejmu i Senatu oraz objęło istotne funkcje w rządzie i parlamencie.
- To, co stało się później, jest już przedmiotem wielu analiz politologów i dziennikarzy – zaznaczył.
Ostre zarzuty wobec nowego kierownictwa
Bezpośrednią przyczyną odejścia europosła mają być ostatnie zmiany w kierownictwie partii, na czele którego stoi dziś Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Kobosko ocenił, że sposób zarządzania ugrupowaniem przybrał charakter antydemokratyczny i prowadzi do odejścia od pierwotnych wartości, na których opierała się Polska 2050.
Szczególnie krytycznie odniósł się do wydarzeń z ostatnich tygodni. Wskazał m.in. na zwołaną w trybie pilnym Radę Krajową, przyjęcie tzw. „uchwały kagańcowej” oraz wcześniejsze doniesienia o próbie wewnętrznego zamachu stanu, który miał zablokować proces wyborczy w partii. Jak podkreślił, w takich realiach nie jest w stanie dalej funkcjonować jako członek ugrupowania.
Jeden z filarów sukcesu Polski 2050
Odejście europosła jest szczególnie interesujące pod względem przyszłości Polski 2050. Był on pierwszym wiceprzewodniczącym partii, bliskim współpracownikiem Szymon Hołownia i jednym z architektów sukcesu tego projektu. Od połowy 2024 r. zasiada w Parlamencie Europejskim.
Kobosko rozważał start w wyścigu o przywództwo w partii, jednak ostatecznie wycofał swoją kandydaturę. Od początku opowiadał się po stronie frakcji określanej jako „odnowiciele”, postulującej zakończenie wewnętrznych konfliktów i uspokojenie relacji z rządem. W drugiej turze wyborów na szefa partii środowisko te popierało Paulinę Hennig-Kloskę.
źr. wPolsce24 za Interia











