Polska

Szokujące wyznanie byłej prezes Szpitala Południowego: Kacprzyk pilnował szpitala w imieniu Trzaskowskiego

opublikowano:
Rafał Trzaskowski nie ma ostatnio dobrej passy, a nad stołecznym ratuszem zbierają się wyjątkowo czarne chmury. Sytuacja wokół warszawskich szpitali, oskarżenia o nepotyzm oraz kontrowersyjne decyzje urzędników wywołały burzę, która może zakończyć się odwołaniem prezydenta stolicy. W tle pojawiają się prokuratorskie śledztwa, uciszanie sygnalistów i błyskawicznie rosnący opór mieszkańców.

„Pilnuję szpitala w imieniu Trzaskowskiego”

Wszystko zaczęło się od wstrząsających rewelacji Anny Łukasik, byłej prezes Szpitala Południowego, która przerwała milczenie w rozmowie z Onetem. Ujawniła ona, że Dawid Kacprzyk już pierwszego dnia pracy oznajmił jej wprost: „pilnuję szpitala w imieniu Rafała Trzaskowskiego”. Choć początkowo odebrała to jako żart, szybko dostrzegła, że Kacprzyk utrzymywał niezwykle bliskie relacje z wiceprezydent Warszawy Renatą Kaznowską oraz innymi wpływowymi urzędnikami ratusza. Łukasik twierdzi, że Kacprzyk wielokrotnie proponował jej udział w prywatnych kolacjach wiceprezydent Kaznowskiej z dyrektorami i prezesami miejskich szpitali.

Była prezes wskazuje, że próbowała ostrzegać ratusz przed nieprawidłowościami. Reakcja wiceprezydent Kaznowskiej była jednak co najmniej zadziwiająca – miała nakazać wysłanie informacji o problemach w „zamkniętej kopercie”, po czym zapadła głęboka cisza. Niedługo potem Anna Łukasik została odwołana przez Trzaskowskiego, co komentatorzy oceniają jako próbę „zamiecenia sprawy pod dywan” zanim ujrzy ona światło dzienne.

Prokuratura na tropie i audyty w ratuszu

Sprawa nabiera jednak tempa, a z szafy warszawskiego ratusza wypadają kolejne trupy. Dawid Kacprzyk jest łączony również z tragicznym zdarzeniem w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim (podlegającym marszałkowi Adamowi Struzikowi z PSL, gdzie audyt przeprowadzali politycy PiS). Prokuratura bada tam sprawę śmierci kobiety, która – jak domniemują media – mogła zostać źle zdiagnozowana właśnie przez Kacprzyka.

Pod naciskiem afery Rafał Trzaskowski musiał ratować sytuację i zlecił audyty w kontrolowanych przez siebie placówkach. Ich wyniki spłynęły już do ratusza, a opinia publiczna ma wkrótce poznać szczegóły dotyczące m.in. sprawy Kacprzyka, funkcjonowania szpitalnego prosektorium czy tworzenia saloników VIP dla wybranych.

Mieszkańcy wściekli na drogie drzewa i brak parkingów

To jednak nie koniec problemów prezydenta stolicy, który mierzy się z zarzutami o fatalny nadzór nad miastem. Trzaskowski próbuje ratować wizerunek „dobrego gospodarza” m.in. poprzez przebudowę ulic Zgoda i Złotej w ścisłym centrum. Efekt? Wściekłość mieszkańców, którzy skarżą się, że miasto jest dostosowywane wyłącznie pod turystów, pozbawia się ich miejsc parkingowych, a samo centrum staje się niefunkcjonalne.

Dodatkowe kontrowersje budzi sprowadzanie niezwykle drogich, 40-letnich drzew z zagranicy na plac Powstańców Warszawy. Trzaskowski tłumaczy się w mediach, że w polskich szkółkach nie ma jeszcze tak starych drzew, co wywołuje jedynie dodatkowe oburzenie. Co więcej, symbolem politycznego zaplecza prezydenta Warszawy staje się obecność w tle jego konferencji Katarzyny Augustynek, znanej jako „Babcia Kasia” – aktywistki kojarzonej z wyjątkowo agresywnymi zachowaniami, biciem ludzi i obrażaniem policjantów.

Stołeczna operacja referendalna ruszyła z kopyta

Cierpliwość Warszawiaków najwyraźniej się wyczerpała. Ruszyła oficjalna akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. Inicjatywa pod nazwą „stołeczna operacja referendalna” idzie błyskawicznie – w zaledwie 4 dni zebrano już 15 tysięcy podpisów!

Maciej Wilk, reprezentujący komitet referendalny, podkreśla, że rządząca koalicja nie spodziewała się tak ogromnej niechęci mieszkańców do warszawskiego samorządu. Aby wniosek referendalny mógł zostać złożony, potrzeba zebrać 132 tysiące podpisów (co stanowi 10% liczby wyborców). Inicjatorzy mają jeszcze około 50 dni na dokończenie zbiórki. Przy obecnym tempie i narastających aferach wokół szpitali, Rafał Trzaskowski ma poważne powody do obaw.

źr. wPolsce24

Polska

Dlaczego kandydatka Koalicji Obywatelskiej unika debaty telewizji wPolsce24?

opublikowano:
piątkowska ok
Czyżby kandydatka Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Krakowa obawiała się niewygodnych pytań, jakie mogą paść podczas debaty organizowanej przez telewizję wPolsce24? - Tego dnia mam duże wydarzenie w Krakowie i fizycznie nie będę w stanie uczestniczyć w spotkaniu – tłumaczy się Monika Piątkowska. Ale czy to przypadkiem nie wymówka?
Polska

Bardzo drogie błędy rodziców. 14-latek pędził hulajnogą, a matka będzie płacić

opublikowano:
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym. Minister nazwał je szajsem (
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym (fot. shutterstock)
Policjanci z ostrołęckiej drogówki po pościgu zatrzymali 14-latka, który pędził drogą krajową nr 53 na hulajnodze elektrycznej. W pamięci prędkościomierza zarejestrowano aż 56 km/h. Nastolatek próbował uciec przed kontrolą; w konsekwencji jego matka została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł.
Polska

Sprawiedliwość po latach! "Wyborcza" rzuciła potworne oskarżenia wobec ks. Jankowskiego, teraz musi przepraszać

opublikowano:
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej"
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej" (fot. Fratria/pixabay)
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego: "Gazeta Wyborcza" i jej wydawca, spółka Agora zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej.
Polska

Prawie 300 tysięcy za portret idola Lewicy. Kulisy inwestycji marszałka Czarzastego

opublikowano:
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego (fot. Liudmyla Skwarczyńska/Fratria/Desa Unicum)
Około 276 tys. zł – to suma, jaką Kancelaria Sejmu wydała na portret Ignacego Daszyńskiego, idola współczesnej Lewicy. Zakupem obrazu autorstwa Witkacego chwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Portret ma być udostępniony publiczności, ale dopiero za kilka lat. Za to kontrowersje inwestycja budzi już dziś.
Polska

Ależ emocje u Czarzastego! Wyraźnie pobudzony marszałek uderzył w krytyków UE: „Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest idiotą”

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu Nowej Lewicy w emocjonalnym wystąpieniu chwalił Unię Europejską i nazwał idiotami osoby, które nie dostrzegają korzyści z członkostwa Polski we Wspólnocie.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Marcin Obara)
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie” z dużym entuzjazmem i pasją w głosie zaczął chwalić Unię Europejską. Na tyle mocno, że wszystkich tych, którzy mają co do niej wątpliwości, postanowił nazwać idiotami.
Polska

Siłowe przejęcie TK coraz bliżej? Waldemar Żurek zabrał głos

opublikowano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada kolejną próbę zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a poseł PiS Marek Suski ostrzega przed możliwym siłowym przejęciem instytucji przez rząd Donalda Tuska.
Waldemar Żurek (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem na temat ostatniej nominacji Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk nie tylko bronił tej decyzji, ale również potwierdził, że jego obóz podejmie próbę zaprzysiężenia Berka w podobnej formule, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu w przypadku czterech innych sędziów. Zdaniem Marka Suskiego rząd Donalda Tuska nie cofnie się przed niczym, aby siłą przejąć ten organ.