Polska

TYLKO U NAS! Pole po upadku rakiety nie zostało należycie przeszukane? Dziennikarz wPolsce24 wiezie odłamki do prokuratury!

opublikowano:
Mimo zapewnień przedstawicieli rządu i służb, że teren po upadku rakiety na Lubelszczyźnie został dokładnie zabezpieczony i przeszukany, rzeczywistość na miejscu okazuje się zupełnie inna. Reporter telewizji wPolsce24, Piotr Czyżewski, udał się do wsi Tarnawa, gdzie na własne oczy przekonał się o paraliżu decyzyjnym władz. Mieszkańcy i turystyka przypadkowo odnajdują na polach kolejne fragmenty uzbrojenia, a właściciele zniszczonych upraw zostali pozostawieni sami sobie.

Ustalenia telewizji wPolsce24 i jej reportera Piotra Czyżewskiego rzucają nowe, niepokojące światło na sprawę rakiety, która spadła na Lubelszczyźnie. Podczas gdy wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz premier Donald Tusk zapewniali opinię publiczną, że służby zadziałały sprawnie, a sytuacja jest pod pełną kontrolą, reporter wPolsce24 odkrył na miejscu zdarzenia zatrważające zaniedbania.

Skandaliczne zaniedbania na miejscu zdarzenia

Jak wynika z relacji Piotra Czyżewskiego, po czwartkowym zdarzeniu służby porządkowe i wojsko miały pierwotnie zasypać lej po wybuchu i opuścić teren. Dopiero gdy lokalni mieszkańcy zaczęli odnajdywać w okolicznych uprawach rzepaku kolejne metalowe elementy, wojsko powróciło w sobotę, by ponownie rozkopać lej i prowadzić czynności poszukiwawcze.

Gdy ekipa telewizji wPolsce24 pojawiła się na miejscu, teren nie był już w żaden sposób zabezpieczony. Miejsce upadku rakiety stało się niemal „atrakcją turystyczną”, na którą przyjeżdżają ludzie z różnych zakątków Polski. Co najbardziej wstrząsające – na polu wciąż leżały liczne odłamki i fragmenty konstrukcyjne. Mieszkańcy pokazali reporterowi wPolsce24 odnalezione przez siebie części, a sam Piotr Czyżewski zabezpieczył odłamki metalu znalezione bezpośrednio w rosnącym przy polu rzepaku.

Reporter wPolsce24 wiezie dowody do Prokuratury w Lublinie

Zabezpieczone elementy skonsultowano ze współpracownikami oraz ekspertami. Jacek Łęski, były korespondent wojenny na Ukrainie, a także gen. Bogusław Samol w rozmowie ze stacją wPolsce24 potwierdzili, że odnalezione elementy mogą być fragmentami rakiety lub jej ładunku. Gen. Samol podkreślił, że po tego typu wybuchu teren w promieniu co najmniej kilkuset metrów powinien zostać szczegółowo przeszukany i "przegrabiony", by zebrać wszystkie, nawet najmniejsze elementy.

W związku z tym Piotr Czyżewski podjął decyzję o przewiezieniu zebranych fragmentów bezpośrednio do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Jeśli prokuratura nie przyjmie materiału od ręki, reporter złoży odłamki w biurze podawczym wraz z wnioskiem o ponowne, rzetelne przeszukanie terenu przez służby.

Mieszkańcy są śmiertelnie przerażeni. Wszystko to wydarzyło się zaledwie półtora kilometra od najbliższych zabudowań. Ludzie nie dostali żadnych wyjaśnień, nikt nie wysłał alertu RCB, a o wszystkim dowiadują się z internetu. Właścicielka pola ma zniszczone uprawy i nie wie, co ma dalej robić, bo wojsko się z nią nie kontaktowało. Narracja rządu o 'zdanym egzaminie' to zwykłe zaklinanie rzeczywistości" – relacjonuje na żywo reporter wPolsce24 Piotr Czyżewski.

Kaleta: "W armii panuje paraliż decyzyjny"

O komentarz do sprawy na antenie wPolsce24 poproszono również posła Piotra Kaletę (PiS). Polityk zwrócił uwagę na szerszy problem, jakim jest paraliż decyzyjny w polskich służbach i wojsku pod rządami obecnej koalicji.

"Ta rakieta była widziana dużo wcześniej, znana była jej prędkość. Służby były w stanie ocenić, że obiekt nie ma możliwości manewru i wleci w naszą przestrzeń powietrzną. Polska armia to widziała, ale nastąpił paraliż decyzyjny. Jeżeli polski żołnierz czy pilot za obronę granic jest później ciągany po sądach i prokuraturach, to jaki pilot podejmie w ostateczności decyzję o zestrzeleniu rakiety?" – zauważył Piotr Kaleta.

Telewizja wPolsce24 będzie wnikliwie śledzić dalszy bieg wydarzeń i informować widzów oraz czytelników o decyzjach lubelskiej prokuratury.

źr. wPolsce24

Polska

Dożywotni zakaz, 2 promile i 133 km/h na liczniku. Drogowy recydywista aresztowany

opublikowano:
pirat
Pędził 133 km/h z dożywotnim zakazem i 2 promilami. Sąd aresztował 36-latka (fot. policja)
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 133 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h, niemal dwa promile alkoholu we krwi oraz aktywny, dożywotni sądowy zakaz kierowania - to bilans skrajnie niebezpiecznej jazdy 36-letniego kierowcy dostawczego Volkswagena. Mężczyznę na drodze krajowej namierzyli lubartowscy policjanci w nieoznakowanym radiowozie, a finał tej brawurowej ucieczki przed zdrowym rozsądkiem rozegrał się w sądzie, który podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie.
Polska

„Polak w Polsce gospodarzem”. Prezydent dołącza do Marszu Niepodległości

opublikowano:
mid-26b05503
11 listopada: Karol Nawrocki idzie w Marszu Niepodległości (fot. PAP/Paweł Supernak)
Kulminacja konfliktu o Trybunał Konstytucyjny napędza frekwencję na tegorocznym Marszu Niepodległości. W momencie bezprecedensowego starcia wokół sędziów i obecności policji w TK, swój udział w wydarzeniu ogłosił prezydent Karol Nawrocki — wysyłając czytelne ostrzeżenie pod adresem Donalda Tuska.
Polska

Wjechał hulajnogą wprost pod pędzący pociąg. Maszynista nie miał szans zahamować

opublikowano:
Centymetry dzieliły go od śmierci
Centymetry dzieliły go od śmierci (fot. Polregio)
Na Pomorzu Zachodnim doszło do kolejnego incydentu, który pokazuje skrajny brak odpowiedzialności i lekceważenie podstawowych norm prawa. Mężczyzna poruszający się na hulajnodze wjechał wprost pod pędzący pociąg, ignorując znak STOP. Od tragedii dzieliły go dosłownie centymetry.
Polska

Znany aktor na proteście przed Trybunałem. Ma ważny apel do Polaków

opublikowano:
2510835_4
Aktor i reżyser, Redbad Klynstra, pojawił się wśród manifestujących przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. W „Reducie wPolsce24” artysta podkreślił, że obecność w tym miejscu traktuje jako elementarny obowiązek każdego obywatela, przestrzegając jednocześnie przed niszczeniem fundamentów państwa i mentalnym powrotem do czasów PRL-u.
Polska

Niemiecki ciężki sprzęt na polskich drogach! Oficjalne tłumaczenie ambasady wprawia w osłupienie

opublikowano:
Zdjęcie pojazdu wojskowego na tle żołnierza
Niemcy tłumaczą obecność swoich żołnierzy w Polsce. (fot. pixabay/ screen z X/@jakubiak_marek)
W sieci krążą nagrania i zdjęcia pojazdów niemieckiej armii. Wiarygodności tych scen dodaje fakt, że poseł PiS Dariusz Matecki spotkał pod Sejmem żołnierzy Bundeswehry. Ambasador Niemiec Miguel Berger opublikował oficjalny komunikat, w którym próbował uspokoić nastroje Polaków. Niestety, miało to odwrotny efekt.
Polska

Jan Pietrzak wszedł na scenę i nagle zwrócił się do Jacka Karnowskiego. Padły piękne słowa

opublikowano:
2510704_6
Jacek Karnowski i Jan Pietrzak/Fot. Telewizja wPolsce24
Podczas zorganizowanego przez telewizję wPolsce24 koncertu w obronie Trybunału Konstytucyjnego doszło do wyjątkowego spotkania "barda polskiej sceny" Jana Pietrzaka oraz redaktora naczelnego „Tygodnika Sieci” Jacka Karnowskiego. Ze sceny wybrzmiały nie tylko patriotyczne piosenki, ostre oceny obecnej sytuacji politycznej i wspomnienia historycznych zrywów, ale również bezpośrednie, wzajemne podziękowania za wspólną walkę na łamach prasy.