Działacz opozycji, niesłusznie skazany kibic i człowiek po 22 latach w więzieniu. Prezydent naprawia sądy
Sprawa Piotra Pytla – 22 lata za zbrodnię, której nie popełnił
Piotr Pytel spędził w więzieniu prawie 22 lata. W 2006 roku niemiecki sąd w Monachium skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności za morderstwo. Polak od początku nie przyznawał się do winy. Przełom nastąpił w 2010 roku, kiedy do tej samej zbrodni przyznał się inny mężczyzna. Jak wynika z akt sprawy, Pytel znał sprawcę – razem z Tomaszem W. planowali okraść kobietę, ale Pytel czekał na przystanku autobusowym, a o zabójstwie dowiedział się następnego dnia z radia. Mimo że postępowanie prowadzone przez polską prokuraturę wykazało, że to nie on popełnił zbrodnię, Pytel bezskutecznie starał się o ułaskawienie kilkukrotnie.
Na wolność wyszedł 22 czerwca 2026 roku, gdy prokurator generalny Waldemar Żurek zarządził mu przerwę w karze. Teraz prezydencka decyzja o ułaskawieniu postawiła kropkę nad „i” w tej sprawie. Jak przekazał jego adwokat Paweł Matyja, Pytel był „porażony” informacją.
Adam Borowski – opozycjonista skazany za zniesławienie
Drugim ułaskawionym jest Adam Borowski, działacz opozycji demokratycznej. Został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności za zniesławienie adwokata i posła KO Romana Giertycha. Skazanie dotyczyło przestępstwa z art. 212 par. 2 Kodeksu karnego. Borowski został odznaczony w 2006 roku przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za działalność na rzecz przemian demokratycznych. W uzasadnieniu ułaskawienia prezydencki minister Mateusz Kotecki wskazał na względy humanitarne, podeszły wiek skazanego, pogarszający się stan zdrowia, a także ponadprzeciętne zasługi na rzecz przemian demokratycznych.
Sam Borowski przyznał, że decyzja była dla niego zaskoczeniem, bo przygotowywał się już do odbycia kary: "Ja oczywiście czuję radość, bo więzienie nie jest przyjemną rzeczą" – powiedział w rozmowie z telewizją wPolsce24. – "Może tylko podziękować panu prezydentowi za decyzję" – dodał.
Piotr „Staruch” Staruchowicz – kibic z zakazem stadionowym
Trzecim ułaskawionym jest Piotr „Staruch” Staruchowicz, znany kibic Legii Warszawa. Został ukarany dwuletnim zakazem wstępu na imprezy masowe za przebywanie w sektorze innym niż wskazany na bilecie. W jego przypadku postępowanie ułaskawieniowe zostało wszczęte na żądanie prezydenta.
Jak informował minister Kotecki, motywami ułaskawienia były m.in. pozytywna opinia środowiskowa oraz incydentalny charakter czynu. Sam Staruchowicz zwrócił się do prezydenta z prośbą o ułaskawienie po nałożeniu na niego zakazu stadionowego.
Prezydent naprawia błędy sądów. I nie ma co do tego wątpliwości
Decyzje prezydenta Nawrockiego to nie polityczna zagrywka – to niezbędna korekta błędów wymiaru sprawiedliwości. W każdym z tych przypadków mamy do czynienia z osobami, które albo zostały skazane niesłusznie, albo wymierzona im kara była niewspółmiernie surowa.
Piotr Pytel stracił 22 lata życia za zbrodnię, której nie popełnił. Adam Borowski, człowiek o ogromnych zasługach dla wolnej Polski, miał trafić do więzienia za słowa. Piotr Staruchowicz – za incydent na stadionie. Czy to sprawiedliwość? Prezydent Nawrocki uznał, że nie. I miał rację.
Korzystając z konstytucyjnego prawa łaski, prezydent po raz kolejny pokazał, że stoi po stronie obywateli, a nie błędnego systemu. Że potrafi spojrzeć na każdą sprawę indywidualnie, z ludzką twarzą, a nie przez pryzmat paragrafów.
Więcej w materiale wideo.
źr. wPolsce24











