Jazda mogła zakończyć się gigantyczną katastrofą. Ciężarówka o centymetry minęła dystrybutor z paliwem

Według strażaków z Jawora, kierowca olbrzymiego pojazdu stracił kontrolę na śliskiej nawierzchni tuż przy drodze ekspresowej S3 i zatrzymał się dosłownie centymetry od miejsca, gdzie kierowcy tankują swoje auta. Gdyby ta stalowa bestia choć odrobinę zmieniła kierunek… mogło dojść do gigantycznej eksplozji!
Na szczęście - odpukać - dystrybutory nie zostały uszkodzone, paliwo się nie wyciekło i do pożaru nie doszło, a konstrukcja stacji pozostała nietknięta. Nikt też nie został ranny. Strażacy zabezpieczyli teren i wprost mówią o ogromnym szczęściu. Nie sposób jednak nie docenić działania aniołów stróżów, którzy czuwali nad kierowca i pracownikami stacji.
To jednak nie koniec historii
Gdy ochotnicy z OSP Mściwojów wracali z akcji, ich własny samochód również wpadł w poślizg i wylądował na skraju rowu! Szczęście w nieszczęściu: pomogli im rolnicy z ciągnikami - w środku nocy, w mrozie i po śliskiej nawierzchni wydostali ich z opresji!
Strażacy biją na alarm i apelują o spokojną jazdę: warunki są bardzo zdradliwe, gołoledź czai się na każdej drodze, a nawet największe kolosy mogą wypaść z drogi.
źr. wPolsce24 za PSP Jawror











