Polska

Chcą im zabrać domy? Mieszkańcy walczą z państwową instytucją

opublikowano:
Zalany teren po ostatniej powodzi - woda sięga fundamentów domów, w tle widać uszkodzone drogi i błotniste podwórza
(fot.Fratria)
W gminie Stronie Śląskie narasta sprzeciw wobec decyzji Wód Polskich o budowie trzech dużych, suchych zbiorników retencyjnych. Choć projekt ma chronić region przed powodziami, mieszkańcy twierdzą, że zostali zignorowani, a inwestycja oznacza dla wielu z nich utratę domów.

Nowy plan zabezpieczeń przeciwpowodziowych, zaprezentowany przez Wody Polskie, wywołał wśród mieszkańców ogromne emocje. W Goszowie, Stójkowie i Bolesławowie mają powstać trzy potężne zbiorniki retencyjne. W praktyce oznacza to konieczność wywłaszczeń i przesiedleń części mieszkańców. Choć decyzję poprzedziły konsultacje społeczne, lokalni działacze twierdzą, że odbyły się one wyłącznie „na papierze” i nie odzwierciedlają faktycznych postulatów społeczności.

– Czujemy się oszukani – mówi Bożena Kluza, sołtys Goszowa.

Jak podkreśla, jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Wody Polskie zaakceptują projekt przygotowany przez mieszkańców i ekspertów, zakładający budowę mniejszych, rozproszonych zbiorników. Ostatecznie jednak wybrano rozwiązanie, które, zdaniem lokalnej społeczności, wymusi zburzenie części domów i zniszczy wiejski krajobraz. „Obiecano nam, że żadna decyzja nie zapadnie bez naszej zgody. Tymczasem stało się inaczej” – dodaje Kluza.

Przedstawiciele Wód Polskich bronią decyzji, argumentując, że obecny plan jest najbezpieczniejszy pod względem hydrologicznym i technicznym. W porównaniu z wcześniejszym projektem, zrezygnowano ze zbiornika w Radochowie, zastępując go inwestycją w Stójkowie. Dodatkowe zbiorniki mają powstać w Goszowie i Bolesławowie, a rząd przeznaczył już ponad 16 mln zł na przygotowanie dokumentacji. Instytucja zapewnia, że wszystkie uwagi mieszkańców zostały przeanalizowane, a konsultacje objęły dwanaście spotkań w całym regionie.

Mieszkańcy Stronia Śląskiego obawiają się jednak, że budowa dużych zbiorników nie zapewni pełnej ochrony przed powodzią. „Osoby mieszkające powyżej zapory i tak nie będą chronione. Poza tym nikt nie zagwarantuje nam, że konstrukcje będą bezawaryjne” – tłumaczy radna Natalia Skierkowska, która sama ucierpiała podczas ostatniej powodzi. W jej ocenie najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie mniejszych, rozproszonych zbiorników, które nie wymagałyby wyburzeń ani przesiedleń.

Protesty w gminie nie ustają. Radni przygotowali list do Banku Światowego, który współfinansuje inwestycję, licząc, że instytucja zwróci uwagę na brak społecznej akceptacji dla projektu. Swoje pisma zamierzają wysłać również mieszkańcy – do prezydenta i Sejmu. Jak mówią, nie są przeciwni zabezpieczeniom przeciwpowodziowym, lecz chcą, by ich głos został realnie uwzględniony.

-Nie zgodzimy się na betonowy moloch, który zniszczy naszą dolinę. Chcemy rozwiązań bezpiecznych i rozsądnych – podkreśla Bożena Kluza.

źr. wPolsce24 za RMF24.pl

 

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Krakowska komisja wybiera prezydenta? Tysiące podpisów Gibały w koszu przez "formalność"

opublikowano:
Czy urzędnicy wybiorą prezydenta? Tysiące podpisów Gibały w koszu, a sztab w szoku
Czy urzędnicy wybiorą prezydenta? Tysiące podpisów Gibały w koszu, a sztab w szoku (fot. rzut ekranu X)
Wybory prezydenckie w Krakowie odbędą się 27 września po tym, jak w referendum stanowisko utracił Aleksander Miszalski. Sztab Łukasza Gibały, lidera ostatnich sondaży, dostarczył do miejskiego biura wyborczego 5,4 tys. podpisów. Wymagane minimum to 3 tys. Jednak według poniedziałkowych ustaleń Zero.pl, nawet dwie trzecie złożonych podpisów miało zostać uznanych za nieważne. To oznaczałoby, że do rejestracji może zabraknąć nawet kilkuset podpisów.
Polska

Ile naprawdę wart był podpis TW „Bolka”? Tajna przeszłość Lecha Wałęsy

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-08-31 213726
Sprawa tajnej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa od dekad wywołuje olbrzymie emocje. Choć były prezydent i lider „Solidarności” nigdy jednoznacznie nie przyznał się do współpracy, zachowane dokumenty rzucają mroczny cień na jego rolę w kluczowych momentach historii Polski.
Polska

Broniarz wściekły na Nowacką! Domaga się edukacji seksualnej

opublikowano:
Przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz krytykuje wycofanie edukacji seksualnej z programu edukacji zdrowotnej, przekonując, że kwestie te powinny być omawiane w szkole.
Sławomir Broniarz (fot.Fratria)
Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz skrytykował wycofanie edukacji seksualnej z programu edukacji zdrowotnej, która stanie się przedmiotem obowiązkowym w nadchodzącym roku szkolnym. Jego zdaniem to błąd rządu.
Polska

Ciemne chmury nad prezydentem Częstochowy! Zebrano wymaganą liczbę podpisów

opublikowano:
Mieszkańcy Częstochowy zebrali wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Rady Miasta.
Krzysztof Matyjaszczyk (fot.Screenshot - X/@JohnPolluk)
Ważą się losy prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka, który wkrótce może podzielić los Aleksandra Miszalskiego. Pod wnioskiem o odwołanie samorządowca podpisała się wymagana liczba osób.
Polska

„Zablokował dowody w sprawie Zondy”. Śledztwo, które miało nie ujrzeć światła dziennego

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-08-31 210508
Giełda kryptowalut Zondacrypto miała oszukać tysiące Polaków, wywołując jeden z największych skandali finansowych ostatnich lat. W centrum politycznego i prawnego sztormu znalazł się znany poseł Koalicji Obywatelskiej, mecenas Roman Giertych, który podjął się obrony prezesa spółki. Podczas gdy opozycja domaga się powołania komisji śledczej i mówi o powtórce z Amber Gold, strona rządząca bagatelizuje zarzuty.