Ależ z nich bije piana! Tak profile związane z KO zaatakowały prezydenta w jego rocznicę

Aktywna prezydentura
Równo rok temu Karol Nawrocki złożył ślubowanie przed Zgromadzeniem Narodowym, przed ówczesnym marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Od tamtego czasu były szef Instytutu Pamięci Narodowej miał ręce pełne roboty – od samego początku jego prezydentura jest bardzo aktywna. Zwycięzca ubiegłorocznych wyborów prezydenckich nie tylko był aktywny podczas ważnych uroczystości państwowych, ale również w trakcie spotkań międzynarodowych, gdzie cechował się twardą postawą w relacjach z naszymi sąsiadami (Niemcami i Ukrainą), ale również zabezpieczał polskie interesy z kluczowymi partnerami Polski, jak chociażby USA.
Dodatkowo Nawrocki w tym czasie musiał zmierzyć się z niemal 300 projektami ustaw, z których zawetował łącznie 41, za każdym razem dosadnie uzasadniając, dlaczego zdecydował się użyć swojej prerogatywy. Warto przy tym dodać, że sam ponad 20 razy podjął próbę zmiany porządku prawnego poprzez własne inicjatywy ustawodawcze – niestety większość z nich trafiła do tzw. sejmowej zamrażarki z powodu decyzji marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który nie należy do zwolenników obecnej głowy państwa.
Frustracja na kontach KO
Do tego grona z pewnością nie można zaliczyć samej Koalicji Obywatelskiej, której profil w mediach społecznościowych, wspólnie z profilem Kancelarii Premiera, okazał się bardzo aktywny w rocznicę zaprzysiężenia Nawrockiego. Wspomniane konta opublikowały kilkadziesiąt wpisów, w których podsumowały wszystkie jego weta. Jednak w żadnym przypadku nie zdecydowały się uzasadnić, dlaczego uważają daną decyzję za błędną – jedynie podając suchy fakt, że prezydent skorzystał ze swojego prawa oraz jaką korzyść miała ona przynieść Polakom, zdaniem autorów projektów. Bez zagłębiania się w szczegóły czy odniesienia się do argumentacji Nawrockiego.
Hitem wśród internautów okazał się przede wszystkim film opublikowany na koncie KO, gdzie „podsumowano” pierwszy rok prezydentury Nawrockiego. Zarzucono mu w nim rzekomy udział w ustawkach kibolskich, co nie miało miejsca w trakcie sprawowania przez Nawrockiego urzędu, rzekome kontakty byłego prezesa IPN z rosyjskimi służbami czy mafiami z branży kryptowalut, a także atakowanie dziennikarzy.
Atak polityków Tuska
Równie aktywni byli sami politycy KO, którzy przede wszystkim skupili się na atakowaniu osoby prezydenta poprzez stosowane przez niego prawo weta. Aktywny był przede wszystkim poseł Roman Giertych czy były przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka, który określił prezydenta mianem szkodnika.
W słowach nie przebierał również rzecznik rządu Adam Szłapka, który opublikował kilkadziesiąt wpisów, krytykując niemal każde weto prezydenta, określając go mianem „wetomana” czy autora „szkodliwego weta”.
Oprócz wspomnianej trójki krytyczne komentarze możemy znaleźć również na profilach m.in. eurodeputowanej Kamili Gasiuk-Pihowicz, wiceszefa MON Cezarego Tomczyka, byłej minister zdrowia Izabeli Leszczyny czy szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, który co ciekawe zablokował możliwość komentowania tego wpisu.
Również Lewica atakuje Nawrockiego
W tyle za swoimi kolegami z Koalicji Obywatelskiej nie chce pozostać Lewica, która również zdecydowała się podsumować rok Karola Nawrockiego. Pojawiła się nawet grafika przyrównująca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który w trakcie swojej 10-letniej prezydentury miał stosować znacznie mniejszą ilość wet, niż Nawrocki. Najciekawsze było jednak nazwanie byłego działacza PZPR mianem "męża stanu", przy jednoczesnym określeniu obecnej głowy państwa jako "węża stanu".
-Rok Nawrockiego można podsumować krótko: weto na śniadanie, konflikt na obiad, ustawka na kolację Karol Nawrocki, obejmując urząd prezydenta, miał jasny cel: zepchnąć rząd do narożnika i dążyć do systemu prezydenckiego wbrew Konstytucji. Choć stara się, jak może, wymachując na prawo i lewo wetami i blokadami, ten plan się nie udał i nigdy się nie uda. Prezydencie – czas się opamiętać i zakończyć te obsesje, przez które dziś cierpią Polki i Polacy - czytamy na profilu Lewicy.
Odmienne nastroje na prawicy
Tymczasem polska prawica ma zgoła odmienne zdanie od swoich oponentów politycznych. Politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy wspierali Karola Nawrockiego podczas ostatnich wyborów prezydenckich, nie szczędzili pochwał pod adresem głowy państwa, wskazując, iż Polacy dokonali w zeszłym roku słusznego wyboru.
-Minął pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego. To był rok dotrzymanych zobowiązań i konsekwentnej realizacji obietnic z kampanii. Karol Nawrocki – kandydat wskazany i wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość – udowodnił, że hasło „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” nie było tylko sloganem. Stało się zasadą jego prezydentury – od obrony polskich interesów, przez troskę o bezpieczeństwo, po konsekwentne stawianie dobra naszych obywateli na pierwszym miejscu. Pamiętamy trudną, wymagającą i pełną determinacji walkę w kampanii prezydenckiej. Warto było ją wygrać. Dziś Polska ma Prezydenta, który nie ulega presji, stoi na straży Konstytucji, broni suwerenności państwa i konsekwentnie realizuje mandat otrzymany od milionów Polaków - napisał były szef MON Mariusz Błaszczak.
Także na profilu Przemysława Czarnka pojawiło się krótkie nagranie, gdzie polityk krótko podsumował prezydenturę Nawrockiego jako znakomitą i zapewnił pewne wsparcie dla niego, kiedy tylko zostanie utworzony nowy, prawicowy rząd.
Także politycy związani z Konfederacją nie dobrze ocenili działania obecnej głowy państwa. Wśród nich można chociażby wyróżnić byłego kapitana siatkarskiej reprezentacji Polski Marcina Możdżonka czy aktywnych niegdyś posłów tej formacji Roberta Winnickiego oraz Janusza Korwina-Mikke.
Źr.wPolsce24 za X











