Zwrot akcji w sprawie zaginionej Emilii Koprowskiej. Policja ma nowy trop

37-letnia Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia po koncercie muzyki techno w Darłowie (woj. zachodniopomorskie). Wcześniej miała się pokłócić z mężem. Małżonek zgłosił jej zaginięcie dopiero dwa dni później, 1 września, 48 godzin po zniknięciu żony i miał to zrobić pod naciskiem jej rodziny.
W tym momencie rozpoczęły się poszukiwania kobiety. Funkcjonariusze przeczesali setki hektarów terenu, sprawdzili okoliczne parki, a także obszar nad Bałtykiem. W poniedziałek wieczorem, 21 września) znaleźli plecak. Uznali to za przełom.
- Leżał na polu, około dwóch kilometrów od miejsca imprezy, na której była przed zaginięciem pani Emilia. To damski, skórzany plecak koloru brązowego. Z monitoringu wynika, że ten właśnie plecak nosiła zaginiona – mówiła Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.
Plecak był zabrudzony, ale nie uszkodzony. - W środku były m.in. klucze od pojazdu i najprawdopodobniej klucze od mieszkania - precyzowała w rozmowie z portalem o2.pl mł. asp. Paulina Wiśniewska z policji w Koszalinie.
Policja ma „stuprocentową pewność, że to jej plecak” i w związku z tym we wtorek wznawia poszukiwania w rejonie znaleziska.
Plecak znajdował się w znacznej odległości od miejsca, w którym funkcjonariusze znaleźli 13 września telefon kobiety. Urządzenie pozostaje ważnym dowodem w sprawie, jednak śledczym nie udało się na razie uzyskać dostępu do danych - kody przekazane przez męża Koprowskiej okazały się niewłaściwe.
źr. wPolsce24 za o2.pl/TVN24









