Polska

Tablica o Róży Luksemburg nie wróci do Zamościa. Konserwator zabytków nie zgodził się na upamiętnienie komunistycznej działaczki

opublikowano:
roza
(fot. Pixabay)
Zamojski ratusz poinformował, że tablica poświęcona Róży Luksemburg nie wróci na kamienicę na ul. Staszica. Plany jej przywrócenia ostro skrytykował wcześniej Instytut Pamięci Narodowej.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  • Tablica poświęcona Róży Luksemburg nie wróci na kamienicę przy ul. Staszica w Zamościu – poinformowały władze miasta.

  • Upamiętnienie zdjęto w 2018 roku na mocy ustawy dekomunizacyjnej; w ostatnich miesiącach pojawiły się plany jego przywrócenia.

  • IPN ostro skrytykował ten pomysł, przypominając o komunistycznej działalności Luksemburg i jej sprzeciwie wobec polskich dążeń niepodległościowych.

  • Władze Zamościa argumentowały, że Luksemburg zmarła w 1919 r., a tablica ma charakter informacyjny i turystyczny, nie propagandowy.

  • Ostatecznie o rezygnacji z montażu zdecydował brak zgody konserwatora zabytków – Stare Miasto w Zamościu znajduje się na liście UNESCO.

  • Tablica zostanie czasowo ustawiona na sztaludze w ratuszu podczas konferencji organizowanej z Fundacją im. Róży Luksemburg.

  • Prezydent Zamościa Rafał Zwolak podkreślił, że Luksemburg to postać znana na świecie, a dla wielu zagranicznych turystów Zamość jest ważny jako jej miejsce urodzenia.


Róża Luksemburg urodziła się w 1871 roku w rodzinie zamojskich Żydów. Już jako nastolatka wstąpiła do Socjalno-Rewolucyjnej Partii Proletariat. W 1889 roku, poszukiwana przez carskie służby za działalność komunistyczną, uciekła do Szwajcarii. Po wybuchu rewolucji w 1905 roku wróciła do Warszawy. Zajmowała się głównie pisaniem broszur, artykułów, odezw itp. W 1906 roku została aresztowana przez Ochranę.

Jej krewnym udało się przekupić funkcjonariuszy Ochrany i załatwić jej tymczasowe zwolnienie z więzienia z powodów zdrowotnych. Wykorzystała je, by uciec do Niemiec. Tam została członkiem skrajnie lewicowego skrzydła w Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Była także współzałożycielką radykalnego Związku Spartakusa.

Gdy wybuchła I Wojna Światowa, wykorzystywała do indoktrynacji nastroje pacyfistyczne, 1 maja 1916 roku zorganizowała w Berlinie wielką demonstrację antywojenną, za co ponownie została aresztowana. Z więzienia zwolniono ją tuż przed końcem wojny. Poparła nieudaną rewolucję socjalistyczną w Niemczech i została jednym z współzałożycieli Niemieckiej Partii Komunistycznej. Kanclerz Friedrich Ebert – nb. jej były uczeń – nakazał stłumienie tej rewolucji oddziałom Freikorpsu. 15 stycznia 1919 roku jego żołnierze porwali ją, brutalnie przesłuchali, zastrzelili, a jej zwłoki wrzucili do berlińskiego kanału Landwehr.

Nie chciała, by Polska była niepodległa

Na jednej z kamienic zamojskiego starego miasta – nb. nie tej, w której się urodziła – od lat wisiała poświęcona jej tablica. 12 marca 2018 roku zdjęto ją zgodnie z ustawą o zakazie propagowania komunizmu i innych ustrojów totalitarnych. W zeszłym roku pojawiły się jednak plany jej przywrócenia.

Władze miasta twierdzą, że ta ustawa dotyczy rzekomo lat 44-89, więc nie obejmuje zmarłej w 1919 roku Luksemburg. Wskazują, że podobnej argumentacji użył w 2021 roku wojewoda śląski, który nie wydał zarządzenia zmieniającego nazwę ulicy Róży Luksemburg w Gliwicach. Uważają także, że Luksemburg, współzałożycielka Komunistycznej Partii Niemiec... nie była komunistką.

- Ona nigdy z komunizmem nie miała nic wspólnego. Była działaczką socjaldemokracji oraz ewentualnie socjalizmu. System komunistyczny narodził się dużo później – powiedział PAP rzecznik prezydenta miasta Jacek Bełz. Dodał, że ta tablica nie propaguje komunizmu i ma czysto informacyjny charakter. Wyjaśnił, że Luksemburg jest popularna na zachodzie, więc widzą w tej tablicy sposób na przyciągnięcie do miasta turystów.

Innego zdania jest IPN. Gdy pojawiły się te plany, Instytut wysłał do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraził swoje zaniepokojenie i oburzenie. Przypomniał w nim, że w przeciwieństwie do większości ówczesnej polskiej lewicy, Luksemburg sprzeciwiała się dążeniom niepodległościowym Polaków. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku potępiła nurt niepodległościowy, uznając jej przedstawicieli za zdrajców idei socjalistycznych. Niepodległość była dla niej drobnomieszczańską utopią, a celem dążeń politycznych umacnianie walki klasowej proletariatu. Swoistym potwierdzeniem poglądów Róży Luksemburg było jednoznaczne poparcie dla przewrotu bolszewickiego w listopadzie 1917 r. - napisali eksperci z IPNu.

Konserwator się nie zgodził

 5 marca w Zamościu miało dojść do ponownego powieszenia tej tablicy. Równocześnie miasto, wspólnie z Fundacją im. Róży Luksemburg, zorganizowało okolicznościową konferencję. Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec jakichkolwiek działań zmierzających do rehabilitacji działaczy komunistycznych i oczekujemy od władz Zamościa natychmiastowego odstąpienia od pomysłu upamiętnienia Róży Luksemburg poprzez odsłonięcie poświęconej jej tablicy pamiątkowej – skomentował te plany IPN w mediach społecznościowych.

Ostatecznie tablica nie wróci jednak na zamojską kamienicę. Bełz poinformował, że władze miasta nie dostały na to zgody od konserwatora zabytków. Wyjaśnił, że zamojskie Stare Miasto jest wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, więc każda rzecz, która dzieje się na obiektach zabytkowych, wymaga zgody konserwatora. Zauważył także, że miasto dostało blisko 2 mln dofinansowania z Ministerstwa Kultury na renowację kamienic i podcieni przy ul. Staszica, przy której stoi kamienica, na której miała zawisnąć ta tablica, więc staną tam wkrótce rusztowania. Tablica zostanie zamiast tego ustawiona na sztaludze w Sali Consulatus w ratuszu, ale tylko na czas konferencji.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych prezydent Zamościa Rafał Zwolak, któego w ostatnich wyborach poparła Koalicja Obywatelska. Napisał, że Luksemburg była jedną z najważniejszych postaci międzynarodowego ruchu robotniczego z przełomu XIX i XX wieku i dla wielu osób z zagranicy Zamość jest ważny tylko dlatego, że się w nim urodziła. 

- Wielu turystów przyjeżdża, żeby zobaczyć miasto jej narodzin: Zamość. Składają kwiaty, pytają o jej dom, szukają informacji – stwierdził. Dodał, że ta tablica nie jest żadną promocją totalitaryzmu. To przypomnienie, że nasze miasto jest miejscem narodzin osoby znanej na całym świecie. To część historii Zamościa. I nie ma powodu się jej wstydzić – podkreślił.

źr. wPolsce24 za Dzieje.pl

Polska

ROZMOWA WIKŁY: Minister Kierwiński dobrze wykonuje swoją pracę i należy to docenić - twierdzi poseł Norbert Pietrykowski

opublikowano:
pietyrykowski
Rozmowa Wikły - Norbert Pietrykowski (fot wPolsce24)
W rozmowie Wikły gościem był poseł Norbert Pietrykowski z koła parlamentarnego Centrum. Gość jednoznacznie wypowiedział się na temat pracy ministra spraw wewnętrznych i administracji: „Pan minister Kierwiński podejmuje trudne decyzje w zakresie bezpieczeństwa – zamiast atakować politycznie, powinniśmy oceniać merytorycznie.” Poruszono też temat polityki migracyjnej, opieki zdrowotnej oraz ewentualnej obecności Ryszarda Petru w rządzie.
Polska

Pilne! Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie odebrania Zełeńskiemu Orderu Orła Białego: "Udowodnił, że Ukraina nie jest gotowa na Europę”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego ( fot. wPolsce24)
Maski opadły. Władze w Kijowie po raz kolejny pokazują, że polska bezwarunkowa pomoc i solidarność są przez nich traktowane jednostronnie, a historyczna prawda nic dla nich nie znaczy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął skandaliczną decyzję o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych imienia „Bohaterów UPA”. Na tę prowokację ostro i stanowczo zareagował dziś Prezydent RP Karol Nawrocki, bezkompromisowo punktując mentalność ukraińskich elity.
Polska

Niewiarygodne. Premier Tusk usprawiedliwia Zełenskiego i atakuje prezydenta Nawrockiego. „Czy on upadł na głowę?”

opublikowano:
Donald Tusk zaskoczył obroną Zełeńskiego i promocji banderyzmu (fot. PAP/Leszek Szymański)
Donald Tusk zaskoczył obroną Zełeńskiego i promocji banderyzmu (fot. PAP/Leszek Szymański)
Wstrząsające i głęboko niepokojące słowa padły z ust premiera Donalda Tuska. Szef rządu w kuriozalny sposób postanowił wziąć w obronę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, jednocześnie przypuszczając brutalny atak na prezydenta Karola Nawrockiego. Poszło o status Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia.
Polska

Sikorski straszy Karola Nawrockiego i drwi. „Był już taki prezydent”

opublikowano:
Radosław Sikorski odpowiadał na pytania o relacje z prezydentem Karolem Nawrockim
Radosław Sikorski
- System, w którym prezydent będzie blokował procedury państwowe jest nie do przyjęcia – komentował słowa głowy państwa Radosław Sikorski, który postanowił jednocześnie postraszyć Karola Nawrockiego, przypominając ... katastrofę smoleńską.
Polska

Rozmowa Wikły: Paweł Szefernaker o odebraniu Orderu Orła Białego Zełeńskiemu. Znamy kulisy

opublikowano:
Paweł Szeferneker
(fot. wPolsce24)
W "Rozmowie Wikły" Pawłe Szefernaker, szef gabinetu prezydenta podsumowuje pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego. Minister wspomina kulisy zwycięskiej kampanii wyborczej, podkreślając rolę Jarosława Kaczyńskiego oraz niezwykłą odporność kandydata na ataki medialne. Mówi też wprost o głębokich podziałach politycznych w Polsce, opisując trudną współpracę z rządem Donalda Tuska oraz marszałkiem Sejmu, który blokuje prezydenckie inicjatywy ustawodawcze.
Polska

Młodzi ludzie z pewnością nie spodziewali się takich słów. Prezydent Karol Nawrocki zaskoczył zgromadzonych na spotkaniu

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki skierował do swoich młodych gości wyjątkowe słowa
Prezydent Karol Nawrocki skierował do swoich młodych gości wyjątkowe słowa (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Młodzi wchodzą do gry na najwyższym szczeblu. W Pałacu Prezydenckim trwa I Prezydencki Kongres Młodzieżowych Rad, a głowa państwa wysyła jasny sygnał: liczy na konkretne propozycje i realny wpływ młodego pokolenia na przyszłość kraju.