ROZMOWA WIKŁY. Szykuje się siłowy zamach na Trybunał Konstytucyjny? Szef BBN: Cyrki polityczne są nam kompletnie niepotrzebne
Scenariusz ataku na Trybunał
Wokół siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie od dni trwają obywatelskie protesty środowisk patriotycznych w obronie legalnego porządku prawnego w Polsce. Z medialnych ustaleń i kuluarowych informacji wynika jednak, że obóz rządzący przygotowuje rozwiązanie siłowe: po pseudoślubowaniu przed notariuszem (zamiast przed Prezydentem RP) Macieja Berka, ma nastąpić próba siłowego wprowadzenia go do TK przy wsparciu funkcjonariuszy Policji.
Prowadzący poranne pasmo wPolsce24 redaktor Marcin Wikło zapytał swojego gościa, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosza Grodeckiego, czy scenariusz wtargnięcia policji do TK jest realny i czy funkcjonariusze zgodzą się wykonać taki rozkaz.
Mam nadzieję, że nie. (...) Każda instytucja publiczna, łącznie z policją i każdą formacją mundurową, działa na podstawie i w granicach prawa. Nie widzę żadnej podstawy do tego, żeby pan Berek musiał wchodzić do Trybunału Konstytucyjnego w asyście służb mundurowych” – podkreślił szef BBN.
Grodecki przypomniał, że konstytucyjnym warunkiem objęcia mandatu sędziego TK jest złożenie ślubowania przed Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Skoro do tego nie doszło, wszelkie próby legitymizowania takich osób są bezprawne:
Pan Berek może umówić się prywatnie z panem prezesem Bogdanem Święczkowskim i do niego wejść, nie musi wchodzić w asyście policji. Wchodzenie w asyście policji w momencie, kiedy nie jest się zaprzysiężonym przez prezydenta... Gdzie tu jest łamanie prawa i kto łamie prawo?” – pytał retorycznie minister.
Jak zaznaczył, sytuacja w TK ma zupełnie inny ciężar gatunkowy niż wcześniejsze bezprawne blokowanie posłom wstępu do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości:
To już jest zamach na instytucję państwa. (...) W sytuacji realnego zagrożenia ze wschodu, wzmocnionych akcji sabotażowych, takich cyrków politycznych kompletnie nam nie potrzeba. Są kontrproduktywne i rozbijają jedność państwa” – ostrzegł Grodecki.
Co z rzekomym raportem CIA? Tusk gra pozorami
W rozmowie poruszono również wątek wypowiedzi Donalda Tuska, który publicznie powoływał się na „raport od szefa CIA”. Czy dokument trafił na biurko Zwierzchnika Sił Zbrojnych?
Szef BBN zdementował te insynuacje, wskazując, że Pałac Prezydencki nie otrzymał żadnego oficjalnego, pisemnego opracowania w tej formule:
Jako BBN i Kancelaria Prezydenta nic takiego nie dostaliśmy, pan prezydent też nie. Będę na ten temat rozmawiał z ministrem Siemoniakiem. (...) Trzeba pamiętać, że CIA to służba obcego państwa – choć partnerskiego i sojuszniczego – a my musimy przede wszystkim polegać na informacjach dostarczanych przez polskie służby specjalne i wywiad” – zaznaczył Grodecki.
Minister potwierdził przy tym, że Prezydent RP regularnie analizuje meldunki polskich formacji, a bieżący kontakt roboczy między BBN a szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem czy szefem Sztabu Generalnego jest utrzymywany na bieżąco, w przeciwieństwie do politycznych gierek szefa rządu wokół zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Skandal na granicy: miliony na TVP zamiast na obronę Polaków
Szef prezydenckiego biura zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia udaje się wraz z prezydentem na granicę wschodnią – do Włodawy (powiat włodawski leży na styku granic z Białorusią i Ukrainą), by w rocznicę napaści ZSRR na Polskę z 17 września 1939 r. oddać hołd żołnierzom Korpusu Ochrony Pogranicza.
W tym kontekście red. Marcin Wikło ujawnił kuriozalną i niebezpieczną sytuację: w powiecie włodawskim, który jest stale nękany alarmami powietrznymi w związku z atakami rosyjskich dronów i rakiet przy granicy, całodobowy obowiązek dyżurów w systemie ostrzegania spoczywa... na zaledwie dwóch pracownikach starostwa. Samorząd nie ma funduszy na zatrudnienie dodatkowych osób do monitoringu zagrożeń.
Pół miliona złotych rocznie na dwa etaty dla samorządu leżącego na ścianie wschodniej to nie jest kwota, która zabije budżet państwa czy MSWiA. Inwestujemy w swoje bezpieczeństwo i to jest sprawa kluczowa. Wydajemy pieniądze na różne inne rzeczy – chociażby miliony na kampanie w TVP, której właściwie nikt nie ogląda – a tu chodzi o czujność i ludzkie życie w obliczu rosyjskich dronów” – skwitował dosadnie Bartosz Grodecki.
Tusk blokuje aneks do raportu o WSI
Na koniec szef BBN odniósł się do kwestii odtajnienia aneksu do raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Mimo jasnej i niezmiennej woli Prezydenta RP, dokument wciąż pozostaje zablokowany przez Donalda Tuska:
Wola pana prezydenta się nie zmieniła – raport ma być odtajniony. Natomiast zgodnie z prawem aneks musi być kontrasygnowany przez premiera. Premier powiedział, że go nie podpisze, więc musimy poczekać. Na nową rzeczywistość” – podsumował Grodecki.
źr. wPolsce24









