Zima, mróz i… wrzątek pod nogami. Dramat młodej kobiety w centrum Warszawy

Nocna awaria ciepłownicza w centrum Warszawy mogła zakończyć się tragedią. W środę 6 stycznia około godziny 22:30 na ul. Grzybowskiej, w rejonie al. Jana Pawła II w Śródmieściu, doszło do pęknięcia rury ciepłowniczej przebiegającej pod chodnikiem. Gorąca woda wydostała się na jezdnię i chodnik, a miejsce szybko spowiła gęsta para, która znacząco ograniczyła widoczność.
Kałuża gorącej wody
W wyniku awarii w chodniku powstała kilkumetrowa wyrwa, a rozlewająca się gorąca woda przy ujemnej temperaturze stworzyła wyjątkowo niebezpieczne warunki dla pieszych. Właśnie w takich okolicznościach doszło do dramatycznego wypadku z udziałem dwóch młodych kobiet.
Idąca chodnikiem 20-latka poślizgnęła się na oblodzonej nawierzchni i wpadła do kałuży gorącej wody. Kobieta doznała poparzeń ciała i wymagała natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejsce wezwano ratowników, którzy przetransportowali ją do szpitala. Poszkodowana została także jej koleżanka — miała lżejsze obrażenia i została poinformowana o konieczności samodzielnego zgłoszenia się na Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Sytuacja była szczególnie groźna ze względu na panujący mróz oraz gęstą parę wodną, która utrudniała orientację w terenie. Piesi nie byli w stanie dostrzec ani wyrwy w chodniku, ani rozlewiska gorącej wody, co w połączeniu ze śliską nawierzchnią stworzyło realne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Zimą grozi nam więcej niebezpieczeństw niż się spodziewamy
W wyniku awarii bez ogrzewania zostało 14 budynków w tej części Śródmieścia. Na miejscu przez kilka godzin pracowały służby techniczne oraz straż pożarna, zabezpieczając teren i usuwając skutki uszkodzenia instalacji. Fragment ulicy został wyłączony z ruchu, a przejścia dla pieszych zabezpieczono taśmami i barierkami.
Choć awaria została już opanowana, zdarzenie pokazuje, jak niebezpieczne mogą być skutki infrastrukturalnych usterek w sezonie zimowym. Wystarczy chwila, jeden poślizg, ograniczona widoczność, by zwykły spacer w centrum miasta zamienił się w dramat.
źr. wPolsce24 za miejskireporter.pl











