Szokujące odkrycie w domu 29-letniej celniczki. Służby znalazły fortunę w gotówce!

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa przestępcza, działająca od czerwca 2025 do kwietnia 2026 roku, opracowała wyrafinowany system omijania kontroli na przejściu granicznym w Kukurykach. Kluczowym elementem procederu było wykorzystywanie dwóch kompletów dokumentów przewozowych.
Fałszywa dokumentacja okazywana podczas kontroli, sugerowała transport towarów niesankcjonowanych, takich jak kawa, piwo czy słodycze. Rzeczywista lista zawierała towary objęte sankcjami, w tym części do maszyn rolniczych oraz części samochodowe.
Magdalena W., pełniąc służbę na granicy, miała świadomie rezygnować z kontroli tych transportów, umożliwiając im swobodny wyjazd z kraju.
Fortuny w gotówce i zarzuty prokuratorskie
Skala korupcji ujawniona przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie jest porażająca. Według śledczych celniczka przyjęła łapówki o łącznej kwocie co najmniej 162,5 tys. zł. Jednak podczas przeszukania jej mieszkania funkcjonariusze Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów zabezpieczyli znacznie większą sumę: 385 tys. zł oraz blisko 2 tys. euro w gotówce.
Kobiecie postawiono już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przemytu celnego, wywozu towarów objętych sankcjami, a także przyjmowania korzyści majątkowych.
Areszt i surowe kary
Sąd Rejonowy Lublin-Zachód zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Magdaleny W. na trzy miesiące. W sprawie zatrzymano łącznie sześć osób, w tym właścicieli firm transportowych i pracowników agencji celnych, wobec których zastosowano dozory policji oraz poręczenia majątkowe.
Konsekwencje prawne dla zaangażowanych w proceder są bardzo surowe. Za samo przyjęcie korzyści majątkowej przez funkcjonariusza grozi do 10 lat więzienia, natomiast za wywóz towarów objętych sankcjami ustawa przewiduje karę nie krótszą niż trzy lata pozbawienia wolności. Prokuratura zaznacza, że śledztwo ma charakter rozwojowy.
źr. wPolsce24 za Polsat News








