Polska

Szefernaker: Każdy dzień tej prezydentury musi czemuś służyć

opublikowano:
Tę drogę, którą przeszliśmy jako środowisko patriotyczne, prawicowe, dobrze podsumuje to, że rok temu o tej porze, 29 października, nie było wiadomo, kto wystartuje na prezydenta - mówił szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker.

- Dziś przecież wiemy, że prezydent Karol Nawrocki nie był liderem, jeżeli chodzi nawet o prawybory w ramach środowiska i w ramach kandydata popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość. Był w jakiejś tam czołówce, ale rzeczywiście nie był faworytem. Później przyszedł SOKÓŁ, Kraków, przedstawienie kandydata na prezydenta, komitet poparcia, wyjazd w drogę po Polsce, spotkania Setki tysięcy osób spotkanych na tej drodze, ponad 50 tysięcy osób, które wpłaciły środki, żeby ta kampania mogła się odbyć, bo środków nie było. Można powiedzieć, że tak naprawdę po drodze wiele różnych zdarzeń, które nie miały prawa się udać. a w konsekwencji doprowadziły do zwycięstwa Karola Nawrockiego i dzisiaj mamy możliwość tutaj usiąść, porozmawiać o tym, jak człowiek wolności, który dziś odebrał Nagrodę Tygodnika Sieci w Polsce24, tą drogę przeszedł - przypominał Szefernaker. 

A czym prezydent Karol Nawrocki zdobył serca Polaków?

- Przede wszystkim tym, że był i jest w życiu publicznym niezwykle autentyczny. Nie wszyscy musieli to pierwszego dnia zobaczyć, w związku z tym ja byłem przekonany jako szef sztabu Karola Nawrockiego, że jeżeli Polacy poznają go takim, jakim ja go poznałem, i uda nam się przekonać Polaków do tego właśnie, że Karol Nawrocki jest człowiekiem silnym, twardym, takim, który byłby dzisiaj najlepszym prezydentem na te ciężkie czasy, silny prezydent na ciężkie czasy. to byłem przekonany, że wygramy. Trzeba było zrobić wszystko, żeby właśnie do tego przekonać Polaków i cieszę się, że udało nam się z tą wiadomością dotrzeć do Polaków, którzy zaangażowali się w kampanię, pomogli, zagłosowali, ale także do tych, którzy pomogli nam zebrać środki. To jest rekord Polski, dlatego że nigdy w historii polskich kampanii po 1989 roku nie było takiej kampanii, w której Polacy wpłaciliby ponad 23 miliony złotych na kampanię. To się działo, to wszystko z dnia na dzień się rozkręcało. To też nie jest tak, że od samego początku wszystko było tak jak sobie wymarzyliśmy. To z dnia na dzień się rozkręcało. Z dnia na dzień coraz więcej osób się angażowało. To na pewno była droga, o której jeszcze wielokrotnie będziemy mówić, bo droga niezwykle ważna do tego, aby Polska była wolna - podsumował szef prezydenckiego gabinetu.

źr. wPolsce24

 

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.