Polska

Rocznica 17 września i kuriozalny wpis Kierwińskiego. Wytknęli mu to natychmiast: „Gdzie wtedy byliście?!”. Śmieją się nam w twarz

opublikowano:
Kierwiński, Tusk i Nawrocki rechoczą w Sejmie
Kierwiński, Tusk i Nawrocki rechoczą w Sejmie (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Rocznica sowieckiej agresji na Polskę to dla każdego polskiego patrioty dzień szczególnej zadumy i pamięci o hekatombie Kresów Wschodnich. Okazuje się jednak, że dla polityków obozu Donalda Tuska, to jedynie kolejna okazja do uprawiania taniej propagandy i pisania historii na nowo. Wpis Marcina Kierwińskiego w mediach społecznościowych przekracza granice politycznego cynizmu.

W rocznicę 17 września 1939 roku Marcin Kierwiński postanowił podzielić się ze światem swoimi „odkrywczymi” przemyśleniami:

„17 września 1939 ZSRR napadł na Polskę. Barbarzyństwo Stalina jest wskazówką, jak czytać dziś Putina. Inne czasy, metody podobne. Polska wyciągnęła wnioski z tej tragicznej lekcji. Budujemy silną armię, silne służby, bezpieczną granicę”.

Czytając te słowa, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z rażącą amnezją – albo z celową próbą zakpienia z inteligencji Polaków.

Kto tu wyciągał wnioski? Pamiętamy „reset” z Moskwą

Kierwiński z powagą godną męża stanu pisze o „odczytywaniu Putina” i „wyciąganiu wniosków”. Wypada więc zapytać: gdzie były te wnioski, gdy jego formacja polityczna forsowała bezkrytyczny „reset” w relacjach z Moskwą? To przecież rząd Donalda Tuska z lubością układał relacje z kremlowskim satrapą, rozmawiał z nim „takim, jaki on jest”, a czołowi politycy tej ekipy wymieniali uściski i gesty sympatii z człowiekiem, który już wtedy miał na rękach krew Czeczenów i Gruzinów. Kiedy prezydent prof. Lech Kaczyński w 2008 roku w Tbilisi ostrzegał przed imperializmem Moskwy, ówczesny obóz władzy zbywał te słowa kpinami. Dziś ci sami ludzie próbują przebierać się w szaty jastrzębi i niezłomnych antyrosyjskich patriotów.

17 września to nóż w plecy, ale kto uderzył pierwszy?

Kierwiński pisze o napaści sowieckiej, lecz wygodnie unika pełnego kontekstu historycznego. 17 września 1939 roku nie wydarzył się w próżni. Polska walczyła na dwóch frontach dlatego, że dwa tygodnie wcześniej została napadnięta przez Niemcy. Rzeczpospolita stała się ofiarą zbrodniczego paktu Ribbentrop-Mołotow.

Tymczasem polityczni patroni dzisiejszej koalicji rządzącej – z Angelą Merkel i kolejnymi niemieckimi kanclerzami na czele – przez całe dekady realizowali politykę ponad głowami Warszawy i Europy Środkowej. Budowa gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2 była niczym innym jak współczesnym odpowiednikiem geopolitycznego porozumienia Berlina i Moskwy kosztem bezpieczeństwa naszego regionu.

Historia lubi się powtarzać. W dwudziestoleciu międzywojennym mieliśmy traktat w Rapallo, porozumienia z Locarno otwierające drogę do rewizji wschodnich granic oraz tajne ćwiczenia Reichswehry na sowieckich poligonach (m.in. w Lipiecku i Tomce). Po latach elity zza Odry znów postanowiły tuczyć kremlowskiego agresora miliardami euro za surowce, ignorując wszelkie ostrzeżenia płynące z Warszawy. Czy politycy Platformy wiedzą coś o tym, czy za naszymi plecami znów nie toczą się zakulisowe targi między Berlinem a Moskwą? Ich milczenie w tej kwestii jest wyjątkowo wymowne.

Hipokryzja w sprawie obrony granicy

Najbardziej kuriozalnie w ustach Kierwińskiego brzmi jednak deklaracja o „budowaniu bezpiecznej granicy i silnych służb”. Pamięć Polaków nie sięga zaledwie kilku tygodni wstecz. Wszyscy doskonale pamiętamy, jak wyglądała postawa kolegów partyjnych Kierwińskiego, gdy jesienią 2021 roku reżimy Łukaszenki i Putina rozpoczęły operację hybrydową przeciwko Polsce.

Przerzut nielegalnych migrantów z Bliskiego Wschodu i Azji był scenariuszem napisanym od początku do końca na Kremlu. A co robili wówczas posłowie i aktywiści związani z obozem obecnej władzy? Biegali wzdłuż linii granicznej z reklamówkami i pizzą, próbowali forsować kordony, lżyli i poniżali polskich żołnierzy oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji, a budowę zapory nazywali „marnowaniem pieniędzy”. Głosowali w Sejmie przeciwko barierze na granicy, a ich medialne zaplecze wylewało pomyje na obrońców polskich rubieży.

Dziś, gdy sondaże pokazują, że Polacy jednoznacznie żądają twardego bezpieczeństwa, Marcin Kierwiński bez mrugnięcia okiem ogłasza się obrońcą granic.

Warto przypomnieć politykom obecnej większości: 17 września 1939 roku to data zbyt tragiczna, a pamięć o ofiarach sowieckiego terroru zbyt święta, by używać jej jako taniego parawanu dla własnej, skrajnie nieodpowiedzialnej polityki z przeszłości. Polacy pamiętają – zarówno o zbrodniach sowieckich, jak i o tych, którzy przez lata przymykali oko na zagrożenie ze Wschodu.

źr. wPolsce24

Polska

Ostre starcie na RBN. Karol Nawrocki: Premier popełnił błąd, została mu już tylko przemoc

opublikowano:
Warszawa, 03.11.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, 3 bm. Prezydent RP zwołał posiedzenie RBN dot. m.in. obecności wojsk amerykańskich w Polsce. (jm) PAP/Radek Pietruszka
„To zbrodnia na konstytucji”. Prezydent Nawrocki prosto w oczy Tuska: Pełna odpowiedzialność spada na pana (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Karol Nawrocki ostro skrytykował ostatnie działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego. Wskazał, że Polska znalazła się w stanie „poważnego kryzysu konstytucyjnego”, a pełną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację przypisał bezpośrednio premierowi Donaldowi Tuskowi.
Polska

Przygotowują się do wysłania wojsk na Ukrainę? W Polsce odbędą się ćwiczenia wojskowe

opublikowano:
MK2_hmv_2022_lll_l_DSC00542
(fot. ilustracyjna Fratria)
W Polsce odbędą się niedługo ćwiczenia Koalicja. 2800 żołnierzy z 10 państw będzie przygotowywać się po raz pierwszy do służby w ramach sił stabilizacyjnych na Ukrainie.
Polska

„Prezydenta nie ma prawa nikt dotknąć!”. Nawet Mariusz Pudzianowski nie wytrzymał

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki i zdjęcie Mariusza Pudzianowskiego
Mariusz Pudzianowski grzmi po uniemożliwieniu prezydentowi wejścia do TK. (fot. Fratria/ screen z X.com)
Nocne zajścia przed Trybunałem Konstytucyjnym i próba zablokowania wejścia prezydentowi Karolowi Nawrockiemu przez Annę Korwin-Piotrowską wywołały falę komentarzy daleko wykraczających poza świat polityki. Głos w sprawie zabrał Mariusz Pudzianowski. Sportowiec nie krył wściekłości, a w swoich wpisach posunął się nawet do zestawienia działań polskich służb z kontrowersyjnym nagraniem przedstawiającym ochronę Władimira Putina.
Polska

Polska zupa pod Trybunałem. Nagranie z nocnego protestu zachwyciło Zachód

opublikowano:
polska_zupka
Nocny chłód, determinacja w obronie konstytucyjnego ładu i parująca, domowa zupa rozlewana prosto z wielkiego garnka. Sceny sprzed gmachu Trybunału Konstytucyjnego, gdzie Polacy trwają na warcie przeciwko bezprawnym działaniom rządu, stały się międzynarodowym wiralem. Zagraniczni komentatorzy nie kryją podziwu dla polskiego ducha i oddolnego zjednoczenia narodu.
Polska

Wielka gwiazda rapu pod Trybunałem! Jest wymowne zdjęcie

opublikowano:
trybunał skwarczyński 5
Polacy pod Trybunałem Konstytucyjnym (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Pod Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Ryszard Andrzejewski, znany milionom Polaków jako Peja. Można to odczytać jako gest poparcia dla obrońców TK. Wcześniej Peja z uznaniem i sympatią mówił o prezydencie Karolu Nawrockim.
Polska

Dramatyczny apel Episkopatu w sprawie sytuacji w kraju. Mocne słowa o „głębokim kryzysie państwa”

opublikowano:
Projekt bez nazwy (4)
Konferencja Episkopatu Polski wydała komunikat. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
"Nie jest rolą Kościoła rozstrzyganie o przyczynach tego sporu i odpowiedzialności za brak jego rozwiązania. W trosce jednak o dobro Ojczyzny i spokój społeczny apelujemy o nieeskalowanie konfliktu, podjęcie konstruktywnego dialogu i pokojowe rozwiązywanie wszystkich trudności" – napisała Konferencja Episkopatu Polski w komunikacie dotyczącym wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego.