Polska

Urząd Michała Tuska podniósł ceny biletów w Trójmieście, choć sam płaci pół ceny! Mieszkańcy oburzeni

opublikowano:
Michał Tusk
(Fot. Fratria)
W Trójmieście wrze od protestów: od marca 2026 r. pasażerowie SKM i PKM płacą za bilety w Taryfie Pomorskiej nawet 30% więcej. Miesięczny bilet kosztuje już nawet 300 zł! W petycji, pod którą podpisało się już ponad 1800 osób, mieszkańcy domagają się cofnięcia podwyżek. Tymczasem ci, którzy podnieśli taryfy, sami jeżdżą za pół ceny! Wśród nich... syn premiera Michał Tusk.

Ulgi dla urzędników, nie dla zwykłych pasażerów

Pracownicy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, który ustala taryfy, korzystają z 50-procentowej zniżki na bilety kolejowe w całym kraju i np. za bilet z Gdyni do Gdańska płacą 5,50 zł zamiast 11 zł.

Ulga obejmuje nawet podróże prywatne! Podobne zniżki mają pracownicy Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, choć... nie wszystkim urzędnikom w Trójmieście przysługują podobne benefity. Pracujący w trójmiejskich magistratach w Gdańsku, Gdyni czy Sopocie zapłacą pełną cenę, tak jak zdecydowana większość mieszkańców Polski. 

Co czyni Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego wyjątkowym? Przede wszystkim to, iż to ta instytucja ostatecznie decyduje o cenie biletów. To jednak nie wszystko...

Ważne persony w departamencie

Ważną rolę w Urzędzie Marszałkowskim pełni Michał Tusk. Syn premiera w 2024 roku awansował na zastępcę dyrektora Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego ds. rozwoju i integracji transportu, nadzorując m.in. politykę transportową i integrację systemów publicznych.

To właśnie ten departament odpowiada za organizację przewozów kolejowych na Pomorzu, w tym taryfy SKM i PKM. Awans syna szefa rządu nawet w Trójmieście wywołał kontrowersje, bo nastąpił chwilę po przejęciu władzy przez Koalicję Obywatelską, zaledwie po trzech miesiącach pracy młodego Tuska w Urzędzie Marszałkowskim.

Potężne podwyżki

Znacznie podniesienie cen biletów wywołało ogromne kontrowersje, zwłaszcza, iż decydenci unikają ich dzięki ulgom. Tymczasem mieszkańcy Trójmiasta płacą najwyższe stawki biletowe w Polsce!

To m. in. dlatego powstała petycja, pod którą podpisało się już ponad 1800 osób:

- Apelujemy o cofnięcie drastycznie wysokich podwyżek cen biletów kolejowych na Pomorzu (SKM i Polregio) oraz o wdrożenie sprawdzonych austriackich i słowackich rozwiązań w pozamiejskim transporcie publicznym - czytamy w tekście.

Pytanie tylko, czy ktoś będzie chciał się wsłuchać w głos mieszkańców?

źr. wPolsce24 za Trojmiasto.pl

Polska

Zdrada polskiej racji stanu? Biejat bagatelizuje Rzeź Wołyńską i krytykuje Nawrockiego

opublikowano:
Magdalena Biejat w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji Biełsat – kontrowersyjna wypowiedź o rzezi wołyńskiej.
Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat, nazwała rzeź wołyńską „atakami na ludność cywilną” i skrytykowała decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu (fot. wPolsce24)
Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat, w wywiadzie dla ukraińskojęzycznego kanału TVP/Biełsat nazwała rzeź wołyńską „atakami na ludność cywilną” i skrytykowała decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu. Pokazuje to priorytety Lewicy: relacje z Ukrainą ponad prawdę historyczną i godność ofiar.
Polska

Telewizja wPolsce24 reaguje na skandaliczną decyzję biura Rzecznika Praw Dziecka!

opublikowano:
wp24Psz
W odpowiedzi na skandaliczną decyzję Rzecznika Praw Dziecka, który zniszczył 25-letnią pszczyńską tradycję nagradzania pracowitych uczniów, telewizja wPolsce24.tv przejmuje inicjatywę. 26 czerwca, w dniu zakończenia roku szkolnego, wszystkie dzieci z Pszczyny i okolic, które otrzymały świadectwo z biało-czerwonym paskiem, będą mogły przyjść do lodziarni „Pod Dębem” po darmowe lody na koszt naszej telewizji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Kowalski: Poland 1/4 populacja Zimbabwe jest zakażona HIV. To gigantyczne zagrożenie epidemiologiczne dla Polski

opublikowano:
Janusz Kowalski w rozmowie z Marcinem Wikłą
Janusz Kowalski w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Zamiast silnego i niepodległego państwa, dorobiliśmy się systemu, w którym lojalność wobec Brukseli czy Berlina ceni się wyżej niż polski interes narodowy. W najnowszej rozmowie z Marcinem Wikłą poseł Janusz Kowalski bezkompromisowo punktuje obecną rzeczywistość polityczną, ujawniając niszczący wpływ postkomunistycznej mentalności, uległość rządu Donalda Tuska wobec obcych stolic oraz śmiertelne zagrożenia płynące z niekontrolowanej migracji z państw obcych kulturowo.
Polska

Oburzające słowa Niesiołowskiego w TVP Info! „Komuniści to byli dżentelmeni”. W sieci wrze

opublikowano:
Oburzające słowa Niesiołowskiego
(fot. wPolsce24)
Stefan Niesiołowski, były poseł i wciąż jeden z najbardziej wyrazistych polityków obozu liberalno-lewicowego, ponownie zszokował opinię publiczną. W programie na żywo na antenie TVP Info podjął próbę bezprecedensowego wybielania dygnitarzy komunistycznego reżimu PRL. Padły słowa, które wywołały potężną burzę w mediach społecznościowych. „Komuniści to byli dżentelmeni” – przekonywał Niesiołowski na wizji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Naszym krajem rządzą ludzie, którzy nie kochają Polski i nie czują polskości”

opublikowano:
Marek Suski podczas wywiadu komentuje sytuację polityczną w Polsce i referendum w Radomiu.
– Będziemy namawiać do udziału i zbierać podpisy. Uważamy, że Radom zasługuje na dobrego gospodarza – zapowiedział Marek Suski w programie Rozmowa Wikły. Poseł PiS zdradził, że jego ugrupowanie aktywnie włączy się  w akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o organizację referendum ws. odwołania prezydenta miasta.
Polska

Drzewa z Niemiec, siano z Niemiec – tak zarządza stolicą Trzaskowski

opublikowano:
Prezydent Rafał Trzaskowski podczas konferencji, w tle tłum ludzi z transparentami, informuje o zakupie zagranicznej paszy dla warszawskiego zoo – materiał ilustrujący kontrowersje wokół importu zamiast korzystania z polskich dostawców.
Trzaskowski kupuje Niemieckie siano dla warszawskiego zoo – to brak wsparcia dla polskich rolników i hipokryzja (fot. wPolsce24)
Rafał Trzaskowski, który zarządza stolicą, zalicza kolejną wpadkę. Choć może to świadomy wybór, towary sprowadzane są z Niemiec – wcześniej były to przecież drzewa zza zachodniej granicy, teraz – siano dla miejskiego zoo z tego samego kierunku. Polscy rolnicy patrzą z niedowierzaniem, a krytycy wytykają hipokryzję i brak gospodarności